Przemysław Czarnek odpiera zarzuty i wzywa do głosowania
Minister edukacji w wystąpieniu w Sejmie odpierał zarzuty i domagał się wysłuchania swojej wypowiedzi; krytykował opozycję i narrację, którą określił jako pełną kłamstwa. W debacie odniósł się do parady równości, prawa do zgromadzeń oraz do zarzutów dotyczących funkcjonowania szkół.
Kluczowe tezy wystąpienia
Minister żądał, by posłanka wysłuchała jego wypowiedzi, zarzucał jej kłamstwo i fałszowanie rzeczywistości, powtarzając, że Polacy widzą narrację przeciwników. Wzywał jednocześnie do przegłosowania wniosku formalnego i krytykował język opozycji.
Parada równości i prawo do zgromadzeń
W wystąpieniu minister odniósł się do sobotniej parady równości, podkreślając, że to, co działo się na ulicach, jego zdaniem nie ma związku z tolerancją. Dyskusja objęła także prawo uczniów i uczestników do korzystania z konstytucyjnego prawa do zgromadzeń.
Zarzuty dotyczące oświaty
W debacie padły zarzuty, że minister usiłuje podporządkować sobie funkcjonowanie szkół, pojawiły się też doniesienia o groźbach wobec dyrektorów i przekształceniu kuratorów w „prokuratorów oświaty”. Te zarzuty stanowiły część krytyki kierowanej wobec ministra.
Głosowanie nad wnioskiem o przerwę
Posłowie przystąpili do głosowania nad wnioskiem formalnym o przerwę; w głosowaniu wzięło udział 433 posłów — 196 za, 233 przeciw, 4 wstrzymały się. Wniosek nie uzyskał większości.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, składam wniosek formalny o przerwę, zwołanie konwentu seniorów i włączenie do porządku obrad informacji ministra edukacji i nauki i wyjaśnień, które należą się Wysokiej Izbie. Po pierwsze wyjaśnień, dlaczego po raz kolejny w dniu dzisiejszym minister edukacji dopuścił się szczucia i obrażania obywateli legalnie realizujących swoje konstytucyjne prawo do zgromadzeń. Dlaczego nazwał osoby uczestniczące w sobotniej paradzie równości osobami nienormalnymi, dlaczego minister edukacji szczuje także na uczniów LGBT+, którzy również uczestniczyli w tej paradzie. Wyjaśnień wymagają także informacje, które docierają do Wysokiej Izby, że minister Przemysław Czarnek próbuje podporządkować sobie w sposób radykalny i totalny funkcjonowanie każdej szkoły. Groźby więzienia dla dyrektorów, zamiana kuratorów oświaty w prokuratorów oświaty, ograniczanie prawa... Dziękuję pani poseł, pani poseł, dziękuję. Pani poseł, dziękuję. O głos poprosił minister edukacji, pan Przemysław Czarnek, bardzo proszę. Panie Marszałek, Wysoka Izbo, znakomicie, że się spotykamy wszyscy, wróciliśmy do normalności, ale do normalności nie wraca lewica i pani poseł. Pani poseł, ja mam wniosek formalny, żeby pani raz jeszcze wysłuchała mojej wypowiedzi i przestała kłamać bezczelnie. Znaczy, Polacy widzą, Polacy widzą waszą narrację pełną chamstwa, pełną, pełną kłamstwa, fałszowania rzeczywistości. Jeśli pani nie rozumie języka polskiego, to jest pani problem, ale nie mój. I ja pani nie będę wyjaśniał słów języku polskiego. Dziękuję bardzo. Proszę państwa, ponieważ dwa razy padł ten sam wniosek, a nie ma takiej możliwości, więc przegłosujemy wniosek o przerwę. Bardzo proszę, ponieważ padł wniosek formalny o przerwę, poddam ten wniosek pod głosowanie. Pani poseł, był już jeden wniosek o przerwę, pani zgłosiła go po raz kolejny, niezgodnie z regulaminem, więc przegłosujemy wniosek o przerwę, żeby nie było kolejnych wniosków o to samo. Przystępujemy do głosowania. Kto z panie, panów posłów jest za zarządzeniem przerwy w obradach? Zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Za chwileczkę. Najpierw przegłosujemy wniosek formalny, panie pośle. Dobrze? Głosujemy wniosek formalny o przerwę. Kto jest za? Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Dziękuję. Głosowało 433 posłów, 196 za, 233 przeciw, 4 się wstrzymało. Wniosek nie uzyskał większości. Z wnioskiem formalnym w trybie sprostowania, proszę bardzo. Panie ministrze, powiedział pan słowa następujące. Przecież wszyscy Polacy widzą, co się dzieje na ulicach i na czym polega tolerancja. Przecież to, co się tam działo, nie ma nic wspólnego z tolerancją i równością. Polacy widzą, kto jest normalny, a kto nie. Panie ministrze, panie ministrze, nie jest pana prawem, nie jest pana kompetencją odmawianie uczniom, młodzieży, nauczycielom i żadnej mniejszości korzystania, prawa do korzystania z konstytucyjnego prawa do gromadzenia się i wyrażania własnych poglądów. Panie ministrze, jedyny język, jaki pan zna, to język nienawiści, język szczucia i język, który prowadzi do tego, że uczniowie na straży, których powinien pan stać, popełniają samobójstwa, dokonają samookaleczeń i przywdzą sami siebie. Dziękuję bardzo, pani poseł. Dziękuję bardzo. Pani poseł, dziękuję. Proszę, z wnioskiem formalnym, pan poseł Michał Urbaniak, Konfederacja.