Przemysław Czarnek broni reformy dyscyplinarnej w sądach
Przemysław Czarnek bronił ustawy wprowadzającej model odpowiedzialności dyscyplinarnej w sądach i odrzucał tezę, że wszystkie autorytety są przeciw reformie. Podkreślił, że celem ustawy jest umożliwienie Polakom dochodzenia sprawiedliwości w sądach oraz przywrócenie normalnej odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.
Odpowiedź na zarzuty dotyczące autorytetów
- Zwrócił się do posła Śmieszka, wskazując, że "Wasze autorytety nie muszą być naszymi autorytetami" i apelował, by nie przedstawiać wszystkich autorytetów jako przeciwników reformy.
Cel i zakres ustawy
- Tą ustawą wprowadzamy model odpowiedzialności dyscyplinarnej potrzebny do tego, żeby w polskich sądach Polacy mogli przyjść do polskich sądów po sprawiedliwość, a nie tylko po wyrok - mówił i podkreślił potrzebę sprawiedliwych wyroków wydawanych przez sędziów podlegających normalnej odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Pytanie o rozumienie praworządności
- Zadał pytanie do posła sprawozdawcy i do ministra, czy praworządność polega na stosowaniu przepisów uchwalanych przez Izbę Ustawodawczą, czy na interpretacjach wskazywanych "z powietrza" przez panią prezes Gersdorf i garstkę sędziów z Kastowskiej Grupy Sędziowskiej.
Adresaci i ton wystąpienia
- Wystąpienie było skierowane do Marszałka, Wysokiej Izby oraz konkretnego posła; miało charakter stanowczy i zakończyło się słowami "Dziękuję bardzo".
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałek, Wysoka Izbo, o gwoli ścisłości pod adresem pana posła Śmieszka. Wasze autorytety nie muszą być naszymi autorytetami. Wasze autorytety nie muszą być autorytetami wszystkich Polaków. W związku z powyższym, proszę nie mówić, że wszystkie autorytety są przeciwko tej reformie. Po drugie, proszę państwa, tą ustawą wprowadzamy model odpowiedzialności dyscyplinarnej potrzebny do tego, żeby w polskich sądach Polacy mogli przyjść do polskich sądów po sprawiedliwość, a nie tylko po wyrok. Po sprawiedliwość i po sprawiedliwe wyroki, które będą wydawali sędziowie podlegający normalnej odpowiedzialności dyscyplinarnej. Dlatego kończę pytaniem do pana posła sprawozdawcy i do pana ministra. Czy praworządność polega na tym, że rządzą w państwie przepisy prawa uchwalane przez Izbę Ustawodawczą, przez władzę ustawodawczą, czy też jakieś interpretacje wskazywane zupełnie z powietrza przez panią prezes Gersdorf i przez garstkę sędziów z Kastowskiej Grupy Sędziowskiej? Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo.