Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Mariusz Błaszczak broni działań rządu po nawałnicach

Mariusz Błaszczak broni działań rządu po nawałnicach

Mariusz Błaszczak mówił o pomocy rządu dla poszkodowanych po sierpniowych nawałnicach i bronił działań służb ratunkowych. Zapewnił, że rząd realnie pomaga, przedstawił skalę wypłat i uproszczeń procedur oraz skrytykował opozycję za zarzuty opieszałości.

Szybkie uruchomienie pomocy finansowej


Mówił, że pomoc finansowa została przekazana wojewodom niezwłocznie po zakończeniu działań ratowniczych. Do dyspozycji samorządów przekazano 58,6 miliona złotych, a gminy mogły wypłacać pierwsze zasiłki do 6 tysięcy złotych.

Wysokość i zakres świadczeń na odbudowę


Podkreślił, że rząd zwiększył rządową pomoc na odbudowę domów ze 100 tysięcy złotych do 200 tysięcy złotych. Po raz pierwszy przyznano też pomoc do 100 tysięcy złotych dla zniszczonych budynków gospodarczych, a ofiary zostały zwolnione z podatku od darowizn - decyzja ministra finansów.

Uproszczenia procedur i szacowanie strat


Zasygnalizował uproszczone procedury odbudowy - tam gdzie wcześniej było potrzebne pozwolenie na budowę, teraz wystarczy zgłoszenie. Usprawniono też szacowanie strat - obok rzeczoznawców mogą to robić inspektorzy nadzoru budowlanego.

Działania wojewodów i administracyjne wsparcie


Wojewodowie regularnie spotykali się i wideokonferowali z samorządowcami w sierpniu i we wrześniu, by przyspieszyć składanie wniosków i wypłatę środków. Urzędy wojewódzkie uruchomiły specjalne numery telefonów, a każdej poszkodowanej rodzinie przekazywane są pisemne informacje o możliwej pomocy.

Mariusz Błaszczak — ujęcie z wypowiedzi: Mariusz Błaszczak broni działań rządu po nawałnicach (12.09.2017)

Podziękowania dla służb i krytyka opozycji


Złożył podziękowania strażakom, policjantom i żołnierzom za akcje ratunkowe; od 10 do 30 sierpnia prawie 109 tysięcy strażaków interweniowało ponad 27,7 tysiąca razy. Skrytykował opozycję za "prymitywne i bezszczelne" ataki i uznał zarzuty o braku reakcji służb za kłamstwo.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo dziękuję. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Obowiązkiem każdego rządu jest chronić obywateli i im pomagać. Rząd Prawa i Sprawiedliwości wywiązuje się z tego obowiązku. Nie jesteśmy rządem teoretycznym. Państwo polskie nie jest państwem teoretycznym. My realnie pomagamy ludziom. Mijam miesiąc od potężnych nawałnic, wskutek których najbardziej ucierpieli mieszkańcy trzech województw. Województwa Pomorskiego, Województwa Kujawsko-Pomorskiego i Województwa Wielkopolskiego. Sześć osób straciło życie. A kilka tysięcy polskich rodzin utraciło swój dorobek, często całego życia. Mimo, że skala zniszczeń była ogromna, chcę podkreślić, że w ciągu dwóch tygodni zakończono etap szacowania strat mieszkalnych i gospodarczych. Przypominam, że pomoc finansowa rządu została przekazana wojewodom natychmiast po zakończeniu działań ratowniczych. Wojewodowie z kolei przesłali pieniądze samorządom, które natychmiast miały możliwość wypłacenia pierwszych zasiłków do 6 tysięcy złotych. Rząd niezwłocznie wprowadził uproszczone procedury związane z odbudową i remontem zniszczonych budynków. Tam, gdzie kiedyś potrzebne było zezwolenie na budowę, obecnie wystarczy zgłoszenie. Zwiększyliśmy rządową pomoc finansową na odbudowę zniszczonych domów ze 100 tysięcy złotych do 200 tysięcy złotych. Po raz pierwszy pomoc w wysokości do 100 tysięcy złotych otrzymują mieszkańcy, którym żywioł zniszczył budynki gospodarcze. Aby poszkodowani jak najszybciej otrzymali pieniądze na remont i odbudowę, usprawniliśmy również szacowanie strat. Do tej pory mogli to robić tylko rzeczoznawcy. Dzięki wprowadzonym zmianom straty mogli szacować inspektorzy nadzoru budowlanego. Minister finansów zdecydował, że ofiary nawałnicy są zwolnione z podatku od darowizn. Rząd jest przygotowany na wypłatę pieniędzy dla poszkodowanych. Już do dyspozycji samorządów przekazaliśmy 58,6 miliona złotych. Teraz tempo wypłaty pomocy zależy od pracy poszczególnych gmin. Wojewodowie regularnie spotykają się z samorządowcami i mobilizują ich do szybkiego składania wniosków do wojewodów, wydawania decyzji i wypłacania pieniędzy na odbudowę. I tak wojewoda pomorski w dniach 14, 15, 16, 18, 19, 20, 23 sierpnia, a także 7 września spotkał się z samorządowcami m.in. z powiatu kartuskiego, chojnickiego i kościerskiego. Wojewoda kujawsko-pomorski spotkał się z samorządowcami z poszkodowanych powiatów 14, 15, 18 i 25 sierpnia oraz 4, 6 i 8 września. Na dziś zaplanowane są kolejne spotkania. Wojewoda Wielkopolski również jest w stałym kontakcie z samorządowcami. Odbyły się wideokonferencje m.in. 17, 22, 24, 29 sierpnia i 5 września. Wojewoda wizytował samorządy, żeby sprawdzić jak przebiega wypłata zasiłków m.in. 12, 13, 14, 15, 19, 20 i 22 sierpnia, 3 września, a dziś 12 września jest kolejna wizyta. W tym miejscu apeluję do samorządów o sprawne przesyłanie wniosków do wojewodów, sprawne wydawanie decyzji i sprawne wypłacanie pieniędzy na odbudowę. Służby wojewodów są przygotowane. W urzędach wojewódzkich uruchomiono specjalne numery telefonów, pod którymi każdy może uzyskać informacje na temat pomocy. Do każdej poszkodowanej rodziny wojewodowie na piśmie przekazują informacje na temat możliwej pomocy. Środki finansowe są zapewnione. Samorządy, które otrzymują rządową pomoc muszą jak najszybciej przekazać poszkodowanym pieniądze na remont i odbudowę domów. Wysoka Izbo, muszę w tym miejscu odnieść się do prymitywnych i bezszczelnych ataków opozycji, która zarzucała rządowi oraz strażakom opieszałość w niesieniu pomocy poszkodowanych. Chcę bardzo mocno podkreślić, że strażacy zarówno zawodowi, jak i ochotnicy wspierani przez policjantów w tej ekstremalnie trudnej sytuacji stanęli na wysokości zadania. Oni, jak zawsze, byli na miejscu i nieśli pomoc natychmiast po tych tragicznych zdarzeniach. O skali poświęcenia strażaków Państwowej Straży Pożarnej i druhów Ochotniczej Straży Pożarnej w działania ratownicze po przejściu na Wałnic świadczą dane. Od 10 do 30 sierpnia bieżącego roku prawie 109 tysięcy strażaków z Państwowej Straży Pożarnej i z Ochotniczych Straży Pożarnych interweniowało ponad 27,7 tysięcy razy. Oskarżenia totalnej opozycji powielane przez część mediów o braku reakcji służb podległych ministrowi spraw wewnętrznych i administracji są po prostu kłamstwem. Ostrzeżenia o zbliżającej się na Wałnicę zostały wysłane przez służby wojewodów. Strażacy i policjanci ratowali ludzkie życie, udrażniali szlaki i drogi dojazdowe, zabezpieczali uszkodzone budynki, usuwali powalone drzewa w pobliżu linii energetycznych i udostępniali agregaty prądotwórcze, zasilając m.in. stacje uzdatniania wody. Będąc w miejscu, gdzie był obóz harcerski wysłuchałem relacji strażaków, którzy jako pierwsi, pieszo i łodziami dotarli do harcerzy w Suszku. Najbardziej doświadczeni strażacy mówili mi, że nie pamiętają akcji prowadzonej w tak trudnych warunkach. Lądowanie śmigłowców okazało się niemożliwe ze względu na złe warunki atmosferyczne. Wstrząsające były relacje, jak strażacy w nocy z ciężkim sprzętem na plecach przebijali się kilka kilometrów przez zniszczony las. Inni przeprawiali się przez jezioro na łódkach, a jako wioseł używali desek i leśnych drogowskażów. Słuchając obraźliwych słów panów z PO pod adresem bohaterskich strażaków zastanawiałem się, gdzie w polityce jest granica obłudy. Tak, państwo z Platformy zastanówcie się nad tym. Spójrzcie w lustro. Warto. Podkreślam po raz kolejny. Jestem dumny z postawy strażaków. Zasługują na najwyższy szacunek. Zawsze, gdy składam im wyrazy wdzięczności, skromnie odpowiadają. To nasza służba. Na słowa podziękowania zasłużyło też 5000 policjantów, którzy m.in. zapewniali sprawny dojazd innym służbom, pomagali przy ewakuacji osób i zabezpieczali pozostawione mienie. Także żołnierze nieśli pomoc poszkodowanym. Udrażniali ponad 50 km koryt drzecznych. Panie i panowie posłowie, przypomnę jeszcze raz szczegóły naszych działań. Po przejściu nawałnic byłem w stałym kontakcie ze służbami, które na miejscu pomagały poszkodowanym. Wojewodowie na bieżąco informowali mnie o sytuacji na terenach dotkniętych przez żywioł. W sobotę, 12 sierpnia, bezpośrednio po nocnych nawałnicach zorganizowałem wideokonferencję, w której uczestniczyła także z Gdańska pani premier. Podczas spotkania wojewodowie oraz komendanci wojewódzcy Państwowej Straży Pożarnej złożyli raport o podjętych działaniach ratowniczych. Jednym z ustaleń tego spotkania było polecenie, aby strażacy w trybie pilnym skontrolowali bezpieczeństwo wszystkich obozów organizowanych w lasach. W wyniku kontroli, np. harcerze z obozu w Dubiennikach w województwie warmińsko-mazurskim zostali przeniesieni do miejscowej szkoły. Powielanie nieprawdziwych informacji o braku reakcji służb Ministerstwa Spraw Ewnętrznych i Administracji i mojej nieobecności zaraz po nawałnicy jest zwyczajnym kłamstwem. Tym bardziej, że media obszernie informowały o tej odprawie, transmitując na żywo jej początek, a potem briefing, na którym podsumowałem działania służb w pierwszych godzinach tragedii. Kolejnego dnia trwała akcja ratunkowa, a wojewodowie informowali mnie na bieżąco o potrzebach w każdym z regionów. Dlatego już w poniedziałek, 14 sierpnia podpisałem decyzję o przekazaniu środków dla poszkodowanych na kwotę prawie 31 mln zł. Te pieniądze zostały szybko przekazane na konta samorządów, które były zobligowane do wypłaty pierwszych zasiłków w wysokości do 6 tys. zł. We wtorek rano, 15 sierpnia, zorganizowałem kolejną wideokonferencję, podczas której wysłuchałem raportów o sytuacji w województwach. To spotkanie także obszernie relacjonowali dziennikarze. Tego dnia pani premier zwołała ministrów na odprawę do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a potem pani premier pojechała do województwa pomorskiego. Podkreślam, że pierwsze dni po tragedii to działania ratownicze służb, które się nad tym znają, które są profesjonalne. Po zakończeniu akcji ratowania ludzkiego życia i zdrowia przyszedł czas na szacowanie strat i usuwanie skutków nawałnic. 15 sierpnia pojechałem do województwa kujawsko-pomorskiego, 16 sierpnia do wielkopolskiego oraz wspólnie z panią premier 19 sierpnia do województwa pomorskiego. Mogłem na miejscu ocenić jaka pomoc jest potrzebna poszkodowanym. Rozmawiałem z mieszkańcami, samorządowcami i strażakami, m.in. w gminie Koronowo, gminie Gostycyn, w Chojnicach, Brusach i Gnieźnie. Jeszcze raz zaznaczam, że rząd Prawa i Sprawiedliwości słucha ludzi. Dlatego wprowadziliśmy ułatwienia dla osób, które ucierpiały podczas nawałnic. W trybie pilnym wprowadziliśmy rozporządzenie upraszczające procedury związane z odbudową i remontem zniszczonych budynków. Tam, gdzie kiedyś potrzebne było pozwolenie na budowę, obecnie wystarczy zgłoszenie. Uprościliśmy także tryb odbioru budynków, które zostały wyremontowane lub odbudowane. Ułatwienia objęły blisko 180 gmin. Zmienione zostały także przepisy dotyczące wsparcia finansowego będącego w dyspozycji ministra spraw wewnętrznych i administracji. Podwoiliśmy kwotę przeznaczoną na pokrycie kosztów odbudowy zniszczonych budynków mieszkalnych. Do tej pory było to 100 tys. zł. Teraz poszkodowani mieszkańcy mogą otrzymać do 200 tys. zł. Po raz pierwszy pomoc w wysokości 100 tys. zł otrzymują osoby, którym żywioł zniszczył budynki gospodarcze. Powtarzam to, bo na początku państwo nie słuchaliście, a więc powtarzam, żebyście usłyszeli i zapamiętali. Aby jak najszybciej pomoc finansowa na remont i odbudowę dotarła do wszystkich poszkodowanych, rząd usprawnił również szacowanie strat. Do tej pory takie uprawnienia mieli wyłącznie rzeczoznawcy. Teraz w skład komisji szacujących weszli inspektorzy nadzoru budowlanego z takimi właśnie zadaniami. Dzięki temu zgodnie z zapowiedziami do końca sierpnia wojewodowie zakończyli etap szacowania zgłoszonych strat dotyczących budynków mieszkalnych i gospodarczych. W poszkodowanych regionach pracowało w sumie około 120 komisji, które szacowały straty. Nawałnica dotknęła ponad 12 tys. rodzin, uszkodziła ponad 11 tys. budynków mieszkalnych i ponad 9 tys. budynków gospodarczych. Do tej pory na wypłatę zasiłków celowych rząd przekazał łącznie 58,6 mln zł. Podkreślam po raz kolejny, że pieniądze na remont i odbudowę są zapewnione. Wszystkim, którym nawałnica zniszczyła domy, pomożemy je odbudować. Nikt nie zostanie pozostawiony sam sobie. Straty, jeśli chodzi o zniszczone domy, są już oszacowane. Teraz samorządy muszą sprawnie działać. Właśnie tu jest ich największa rola. Teraz tempo wypłaty pomocy zależy od pracy poszczególnych samorządów. Dochodzą do mnie sygnały, że niektóre urzędy gmin w dotkniętych żywiołem regionach pracują zbyt krótko i opóźniają się z wydawaniem decyzji. Taka sytuacja jest niedopuszczalna. To gmina wnioskuje do wojewodów o środki na remont i odbudowę, a wojewodowie przekazują je na konta gmin. To gminy po wydaniu decyzji rozdysponowują je według potrzeb mieszkańców. Im szybciej to zrobią, tym szybciej będzie można zacząć odbudowę. Oprócz strat poniesionych przez zwykłych obywateli w wyniku nawałnic zniszczone zostały lasy państwowe oraz prywatne. 28 sierpnia zarządzeniem dyrektora generalnego lasów państwowych przeznaczono 35 mln zł z funduszu leśnego dla poszkodowanych właścicieli lasów prywatnych. Ucierpiało także rolnictwo. 28 sierpnia rząd przyjął program pomocy dla gospodarstw rolnych poszkodowanych przez huragan, grat lub deszcz. Przewidziano udzielenie m.in. wsparcia w formie preferencyjnych kredytów na wznowienie produkcji rolnej, odroczenia terminu płatności składek na ubezpieczenia społeczne rolników oraz dotacji wynoszącej 1000 zł na 1 ha powierzchni upraw rolnych, 2000 zł na 1 ha powierzchni upraw leśnych i 10 tys. zł do zniszczonego budynku służącego produkcji rolnej. Nawałnica doprowadziła także do zniszczenia infrastruktury komunalnej. Ucierpiała m.in. hala sportowa w Gnieźnie czy szkoły w województwie kujawsko-pomorskim. W wyniku nawałnic uszkodzonych zostało prawie 190 obiektów szkolnych. Wstępnie straty w infrastrukturze komunalnej zgłoszone przez powiaty i gminy wynoszą prawie 200 mln zł. Pracownicy socjalni oraz asystenci rodzin na bieżąco udzielają niezbędnej pomocy osobom i rodzinom poszkodowanym, które korzystają również ze wsparcia psychologicznego i prawnego. Do poszkodowanych województw w sierpniu trafiło 500 ton żywności w ramach programu operacyjnego Pomoc Żywnościowa w latach 2014-2020. Z rezerwy Funduszu Pracy zabezpieczono do końca 2017 roku 60 mln zł na finansowanie programów aktywizacji zawodowej bezrobotnych opracowanych przez powiatowe urzędy pracy oparte o prace interwencyjne, roboty publiczne oraz prace społecznie użyteczne. Z inicjatywy ministra edukacji narodowej 5 mln zł trafi na dodatkową pomoc dla dzieci i uczniów z poszkodowanych rodzin. Jeśli zapotrzebowanie na środki będzie większe, program wsparcia zostanie uzupełniony o dodatkowe pieniądze. Oprócz zasiłków uczniowie skorzystali z wyjazdów oraz zajęć terapeutyczno-edukacyjnych i opiekuńczych. Ponad 830 dzieci z terenów zniszczonych przez nawałnice, przede wszystkim z województwa kujawsko-pomorskiego i województwa pomorskiego, wyjechało na wypoczynek. Tu muszę po raz kolejny zdementować insynuację pana Schetyny, panie przewodniczący. Przewodniczący PO twierdzi, że rząd nie występuje o środki unijne po nawałnicach. Informuję, że złożenie wniosku o wsparcie z Funduszu Solidarności jest możliwe dopiero po pełnym oszacowaniu strat w rolnictwie i lasach oraz po przekroczeniu określonego przez prawo unijne progu poniesionych szkód. Na obecnym etapie wiele wskazuje na to, że próg nie zostanie przekroczony. Pan poseł przewodniczący Schetyna, jako były szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, powinien o tym wiedzieć. Warunki występowania o te środki powinni znać także europarlamentarzyści PO. Wygląda na to, że opanowała ich zbiorowa amnezja. Rząd Prawa i Sprawiedliwości od początku udziela rzeczywistej pomocy poszkodowanym, a nie wykorzystuje ich nieszczęścia do uprawiania propagandy. Pan przewodniczący, poseł Schetyna w świetle kamer staje na tle zrujnowanego domu i opowiada bzdury. Ja mam prośbę do Państwa. Jeśli nie chcecie pomóc, to chociaż nie przeszkadzajcie. Wysoki Sejmie, teraz naszym zadaniem jest podsumowanie działań po sierpniowych na Wałnicach oraz wyciągnięcie wniosków na przyszłość. Wniosków dotyczących m.in. przygotowania służb i zarządzania kryzysowego. Dlatego pracuje międzyresortowy zespół do oceny funkcjonowania systemu ratownictwa i zarządzania kryzysowego. Rekomendacje zespołu zostaną przedstawione Radzie Ministrów do końca wrzesień. Członkami zespołu są m.in. ministrowie rolnictwa i rozwoju wsi, cyfryzacji, energii, infrastruktury i budownictwa oraz wojewodowie, m.in. wojewoda kojawsko-pomorski, wielkopolski i pomorski. W pracach zespołu biorą też udział szefowie służb Państwowej Straży Pożarnej, Policji oraz przedstawiciele Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Zespół przeanalizuje szereg kwestii, które m.in. zgłaszali poszkodowani mieszkańcy. Były to problemy z łącznością, gdyż nawałnice spowodowały zniszczenie sieci energetycznej, a to w konsekwencji odcięło stacje przekaźnikowe telefonii komórkowej. Braki w dostawie prądu uniemożliwiły również skorzystanie z usług stacji benzynowych. W kulminacyjnym momencie w dniach 11 i 12 sierpnia bieżącego roku pozbawionych prądu było około 486 tys. odbiorców. Teraz fragment odnośnie regionalnego systemu ostrzegania. To zwracam się do pana posła Halickiego. Panie pośle, mówił pan nieprawdę o tym, że podpisał pan umowę z operatorami telefonii komórkowej. Pan podpisał jedynie list intencyjny, za którym nie poszły dalej żadne kroki. Chciał pan stworzyć mechanizm ostrzegania, który nie uchroniłby mieszkańców przed zagrożeniami. Planował pan wysyłać smsy na obszar całego województwa, nawet jeśli zagrożenie obejmowałoby na przykład tylko jedną gminę. Wiadomości przekazywane do tak dużego grona odbiorców nie miałby szans dotrzeć na czas i ostrzec realnie przed niebezpieczeństwem. Nam zależy na stworzeniu skutecznych mechanizmów, które pozwolą na sprawne ostrzeganie mieszkańców przede wszystkim dokładnie na tym terenie, na którym jest zagrożenie. Podpisał pan list intencyjny w blasku fleszy i kamer. Ciekawe, czy ze świadomością, że jest to tylko PR-owski zabieg, czy też nie wiedział pan, co pan podpisuje. Rozpoczęliśmy już pracę nad nowym systemem ostrzegania oraz ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej. Zależy nam na tym, aby nowy system ostrzegania ludności działał ekspansywnie. A nie był tylko uzależniony od tego, czy ktoś pobierze aplikację na telefon. Obecnie ostrzeżenia dostępne są dla użytkowników, którzy zainstalują aplikację RSO. Docelowo chcemy, żeby komunikat o zagrożeniach docierał do wszystkich osób znajdujących się na określonym obszarze. Nie chcemy, żeby dochodziło do sytuacji, kiedy mieszkańcy są uzależnieni od tego, czy starostwo przekaże informacje o niebezpieczeństwie. Przypomnę, że taka sytuacja miała miejsce w powiecie choinickim. Urzędnik starosty zdecydował, że jest piątek, jest po południu i nie ma sensu przekazywać ostrzeżenia do gmin. To jest karygodne, proszę państwa. To jest karygodne. Szanowni państwo, pan przewodniczący, poseł Grzegorz Schetyna biegał po mediach i krzyczał, że rząd powinien ogłosić stan klęski żywiołowej. Że naprawdę wiele widział w kwestiach katastrof, jeszcze jako minister spraw wewnętrznych. No cóż, pozostaje przypomnieć, że faktycznie totalna opozycja dużo widziała w czasie, kiedy rządziła. Bo w 2010 roku Polskę dotknęła wielka powódź. Ucierpiało 14 z 16 województw. Wiele miejscowości było pod wodą. Może pan poseł, przewodniczący Schetyna i inni politycy PO powiedzą, dlaczego wtedy nie wprowadzili stanu klęski żywiołowej. Czy pan Schetyna biegał wówczas do ówczesnego szefa MSWiA Jerzego Millera albo do premiera Donalda Tuska i chciał wprowadzenia stanu klęski żywiołowej? Odpowiem państwu, że nie. I mogą to państwo sprawdzić. Przypomnę, że zgodnie z przepisami stan klęski żywiołowej to jeden z trzech stanów nadzwyczajnych. Może prowadzić za sobą obostrzenia, na przykład ograniczenia wolności i praw człowieka. W przypadku ostatnich nawałnic nie zaistniały przesłanki wprowadzenia tego stanu. Możliwe było i jest bowiem usuwanie skutków nawałnic przez właściwe służby i instytucje. Przypominam, że od 2007 roku zdarzyło się kilka katastrof takich jak potężne burze, nawałnice czy powodzie. I nigdy PO nie wprowadziła stanu klęski żywiołowej. Nawet na terenie jednego powiatu. Mówiono wtedy, że nie przybędzie od tego ani pół strażaka. Tak wtedy mówiliście. Gdy rząd Prawa i Sprawiedliwości realnie pomagał poszkodowanym, wyobrażaliście strażaków. Mam dla was złą wiadomość. Po sondażach widać, że zwolenników od tego wam nie przybyło. Panie Przewodniczący Pośle Schetyna, zmieniłbym PR-owców, którzy dorodzili panu atakowanie bohaterskich strażaków. Ludzie i tak wiedzą swoje. Na strażaków Polacy zawsze mogą liczyć. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.