Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Kamila Gasiuk-Pihowicz domaga się publikacji wyroku TK

Kamila Gasiuk-Pihowicz domaga się publikacji wyroku TK

Kamila Gasiuk-Pihowicz pyta, kiedy premier zamierza opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca 2016 roku i podkreśla, że publikacja jest czynnością techniczną wynikającą z artykułu 190 ust. 2 Konstytucji. Twierdzi, że blokowanie publikacji przez rząd stanowi nadużycie kompetencji i może pogłębić kryzys konstytucyjny.

Treść pytania


Kamila Gasiuk-Pihowicz z klubu Nowoczesna pyta o termin publikacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca 2016 r. Zwraca uwagę, że zgodnie z artykułem 190 ust. 2 Konstytucji publikacja orzeczeń jest obowiązkiem technicznym organu publikującego.

Zarzuty wobec opóźnień publikacji


Posłanka twierdzi, że prezes Rady Ministrów i rządowe centrum legislacji nie mają prawa do blokowania ani oceny przydatności orzeczeń i że odmowa publikacji jest nadużyciem kompetencji. Ostrzega, że brak publikacji spowoduje pogłębienie kryzysu konstytucyjnego.

Kwestia prawnego statusu marcowego stanowiska


W przemówieniu zwraca uwagę, że stanowisko z 9 marca 2016 r. ma charakter opinii niektórych sędziów, a nie wyroku, ponieważ nie orzekało pełne, 15‑osobowe gremium i brakuje podpisów sędziów. Podkreśla obowiązek stosowania ustawy o Trybunale Konstytucyjnym oraz domniemanie konstytucyjności ustaw.

Kamila Gasiuk-Pihowicz — ujęcie z przemówienia: Kamila Gasiuk-Pihowicz domaga się publikacji wyroku TK (10.03.2016)

Odniesienia do Konstytucji i obowiązków władz


Kamila Gasiuk-Pihowicz powołuje się na artykuły 194 ust. 1, 7 i 197 Konstytucji oraz na ustawę o Trybunale, argumentując, że niestosowanie przepisów ustawowych narusza zasadę legalizmu. Przypomina, że premier składała ślubowanie na Konstytucję i ostrzega przed przekroczeniem "Rubikonu", co jej zdaniem zdecyduje o kierunku rozwiązania kryzysu konstytucyjnego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie zada pani poseł Kamila Gasiuk-Pichowicz z klubu Nowoczesna. To pytanie jest w sprawie publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego do Prezesa Rady Ministrów, a odpowiadać będzie z upoważnienia Prezesa Rady Ministrów, pani minister członek Rady Ministrów, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pani Beata Kemp. Wysoka Izba, posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 i 9 marca oraz wyrok, który został wydany, to lekcja demokracji i lekcja poszanowania litery prawa dla rządu PiS. Szkoda, że przedstawiciele PiSu niestety wybrali wtedy absencję i nie skorzystali z tej lekcji i okazali brak szacunku dla instytucji, która została powołana na mocy zapisów Konstytucji. Jednak chciałabym zadać pytanie. Kiedy pani premier zamierza opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca 2016 roku? Publikacja jest czynnością czysto techniczną. Artykuł 190 ust. 2 Konstytucji nie pozostawia co do tego żadnych wątpliwości. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego powinny być niezwłocznie publikowane. Organ zobowiązany do publikacji nie ma żadnego prawa do jego blokowania, wstrzymywania czy oceniania jego przydatności. Żaden z przepisów nie wspomina o jakiejkolwiek roli prezesa Rady Ministrów, czy to roli decyzyjnej czy roli kontrolnej, co należy publikować, a czego nie należy. Prezes Rady Ministrów i podległe mu rządowe centrum legislacji jest tu organem technicznym, pomocniczym. Nie jest kompetencyjnie umocowany do merytorycznej kontroli orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Kto wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi odmawia publikacji wyroku, ten nadużywając swoich kompetencji, czy też nie dopełniając swoich obowiązków, czyni zamach na Konstytucję. Rząd PiS, jeśli nie opublikuje tego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, weźmie na siebie pełną i wyłączną odpowiedzialność za pogłębienie kryzysu konstytucyjnego. Ja tylko przypomnę, że pani premier składała ślubowanie na Konstytucję. Konstytucję, która jest najwyższym prawem Rzeczpospolitej. Stanowisko, jakie zajmiecie wobec jutrzejszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, to Rubikon. Albo go przekroczycie i cofniecie Polskę przed 1989 rok. Albo w ostatniej chwili się opamiętacie i dacie szansę na rozwiązanie tego kryzysu konstytucyjnego w ramach demokratycznego państwa prawa. Bardzo proszę. Bardzo proszę panią minister o udzielenie odpowiedzi. Pani minister, przepraszam, pani marszałek, wysoka izbo, pani poseł. Stanowisko niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego zaprezentowane w dniu 9 marca 2016 roku stwarza jedynie zewnętrzne pozory wyroku Trybunału Konstytucyjnego. I od strony prawnej nie jest ono wyrokiem. Należy bowiem podkreślić, że pomimo iż sprawa dotycząca niezgodności z konstytucją przepisów ustawy z dnia 22 grudnia 2015 roku o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym powinna być rozpatrzona w pełnym składzie. Do jej rozpatrzenia nie zostali dopuszczeni trzej wybrani przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej i sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, od których prezydent Rzeczypospolitej Polskiej odebrał ślubowanie. Pominęcie tych sędziów spowodowała, że sprawa nie była rozpatrywana przez Trybunał Konstytucyjny jako organ powołany do orzekania o zgodności aktów normatywnych z konstytucją. Rozstrzygnięcie takiego gremium nie pochodzi więc od uprawnionego organu konstytucyjnego oraz, co jest dla nas ważne, nie zawiera wszystkich podpisów sędziów, a to jest warunek sine qua non wyroku. A więc takie stanowisko nie może istnieć w obrocie prawnym jako wyrok. Nie można bowiem pominąć normy wynikającej wprost z artykułu 194 ust. 1 Konstytucji, zgodnie z którą Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, a tylu sędziów, jak skazano powyżej, zostało prawidłowo wybranych. Nie dopuszczając zatem sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania w niniejszych sprawie, pan prezes Trybunału Konstytucyjnego w naszej ocenie naruszył artykuł 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto niniejsza sprawa prowadzona pod sygnaturą akt K47 łamane przez 15 powinna być rozpatrywana zgodnie z przepisami ustawy z dnia 25 czerwca 2015 roku o Trybunale Konstytucyjnym w obowiązującym brzmieniu nadanym ustawom z dnia 22 grudnia 2015 roku o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, gdyż każda ustawa korzysta z domniemania konstytucyjności. Jako taka powinna być przez Trybunał i pana prezesa stosowana. W związku z powyższym każdy organ władzy publicznej, w tym Trybunał Konstytucyjny, powinien respektować obowiązujące, korzystające z domniemania konstytucyjności przepisy. Arbitralne uznanie przez Trybunał Konstytucyjny, że ustawa z dnia 22 grudnia 2015 roku o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nie korzysta z domniemania konstytucyjności i nie może mieć zastosowania w postępowaniu prowadzącym właśnie w owej sprawie, naruszę zasadę legalizmu wyrażoną w artykule 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W rezultacie wydane w dniu 9 marca 2016 roku stanowisko określone błędnie mianem wyroku wyraża jedynie opinię niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny w naszej ocenie swoimi działaniami w niniejszej sprawie mógł naruszyć postanowienia konstytucji, w tym artykułu 7, wyrażające zasady, o której wspomniałam wyżej, a która jest zawarta w artykule 197, który stanowi, że organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa. Niezastosowanie ustawy z dnia 25 czerwca 2015 roku o Trybunale Konstytucyjnym w obowiązującym brzmieniu nadanym ustawom z dnia 22 grudnia 2015 roku o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym stanowi zatem naruszenie artykułu 197 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Mając na uwadze przedstawione przeze mnie okoliczności, należy stwierdzić, że nie istnieje wyrok Trybunału Konstytucyjnego co do zgodności z konstytucją ustawy z dnia 22 grudnia 2015 roku, który mógłby zostać opublikowany w dzienniku ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Należy podkreślić, że prezes Rady Ministrów jako organ konstytucyjny ma obowiązek przestrzegać Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, a w szczególności wynikającej z artykułu 7 zasady legalizmu, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Zatem skierowane do publikacji stanowisko niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 marca stanowiłoby naruszenie konstytucyjnej zasady legalizmu oraz artykułu 190 ust. 2 Konstytucji, zgodnie z którym niezłocznemu ogłoszeniu w dzienniku urzędowym podlegają orzeczenia wyroki Trybunału Konstytucyjnego. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, z tego miejsca chcę również powiedzieć, że na biurko pani premier nie dotarło jeszcze owo stanowisko, tak żeby można było ocenić, czy jest tam wymagana na przykład ilość podpisów, czy jest ilość 13 i więcej podpisów, czy jest ilość 12, jak wczoraj byliśmy uprzejmi obejrzeć w mediach. W związku z powyższym chcę uznać tak jak na wstępie. Zatem jeżeli to posiedzenie odbyło się w gronie 12 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nawet jeżeli pan prezes Trybunału Konstytucyjnego nie uznaje ustawy z dnia 22 grudnia jako podstawę, co jest absolutnym błędem i naruszeniem Konstytucji, to jednak jeśli wywodził, że to posiedzenie powinno odbyć się na podstawie Konstytucji, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej mówi, że skład Trybunału to jest 15 sędziów, a większość orzeczona, czy ta, która jest wspomniana, czy ustanowiona w ustawie z grudnia, to jest większość od 13 do 15 sędziów. Jeśli jest 12 podpisów, nie możemy tego uznać za wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Dziękuję bardzo. Czy chce pani zadać dodatkowe pytanie? Bardzo proszę. Wysoka Izba, pani premier, odmawiając publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego niszczycie fundament demokracji, jakim jest trójpodział władzy. Naprawdę trójpodział władzy nie polega na tym, że prezes Jarosław Kaczyński rano wydaje polecenie prezydentowi w południe premierowi, a wieczorem Trybunałowi Konstytucyjnemu. Kryzys konstytucyjny, który wywołali politycy PiS, tylko politycy PiS mogą zakończyć. Żaden organ konstytucyjny, ani urząd nie ma prawa w Polsce do oceny merytorycznej wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego ma moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne. Nikt nie ma prawa oceniać, czy ten wyrok zapasł zgodnie z prawem, czy skład sądu był prawidłowy, czy nie. Nikt nie ma prawa kontrolowania, czy ten wyrok spełnia jakiekolwiek wymogi. Czy w jego ocenie jest opinią, czy jest konkluzją ze spotkania towarzyskiego. Szanowni Państwo, czy naprawdę wierzycie w to, że macie moc oceniania tego, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest zgodny z prawem, czy nie? Jeszcze raz pytam, kiedy zostanie opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 marca 2016 roku. Bardzo proszę Panią Minister o zabranie głosu. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Pani Poseł, pełna zgoda. Nikt nie stoi ponad prawem i ponad konstytucją. I w sposób szczególny ponad prawem i konstytucją nie stoi Prezes Trybunału Konstytucyjnego. Prezes Trybunału Konstytucyjnego, ministrowie, urzędnicy, posłowie, wszyscy obywatele Rzeczypospolitej Polskiej mają obowiązek działać w granicach prawa, na podstawie prawa, ale mają też obowiązek stosować prawo. Prawo uchwala zaś Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, który jest emanacją woli narodu. I wszystkie inne urzędy zgodnie z artykułem 7 Konstytucji mają działać w granicach prawa i na podstawie prawa. I Pani Poseł, publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest naszym obowiązkiem, nawet bym powiedziała, że świętym obowiązkiem, ale w sytuacji, jeżeli mamy do czynienia z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, wyrok Trybunału Konstytucyjnego uznamy wówczas, jeśli zostanie wydany na podstawie ustawy i zgodnie z trybem przyjętym przez ustawę z dnia 22 grudnia 2015 roku. Taka jest wola narodu. I nie może być tak, że wszyscy będą, a w szczególności ci, którzy mają dawać przykład, Pani Poseł, przykład innym, jak stosować prawo. I mamy prawo również tego oczekiwać. Natomiast luźna interpretacja prawa co do tego, jaka jest wola Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, to już jest spór polityczny. Spór prawny zakończył się 22 grudnia 2015 roku, a dobitniej wtedy, kiedy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podpisał tę ustawę, kiedy ta ustawa została opublikowana i wtedy, kiedy sędziowie Trybunału zostali w sposób absolutnie praworządny, zaprzysiężeni przez Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. I nikt nie ma prawa nie dopuszczać sędziów zaprzysiężonych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do orzekania. Póki co, jeśli prawdą jest, że podpisów pod wyrokiem jest 12, to znaczy, że nie możemy mieć do czynienia z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Dziękuję bardzo.