Kamila Gasiuk-Pihowicz: Ustawa to przejęcie Trybunału i koniec demokracji
Kamila Gasiuk-Pihowicz w wystąpieniu z 2 grudnia 2016 r. ostro skrytykowała ustawę przepisy wprowadzające, nazywając ją zagrożeniem dla demokracji. Stwierdziła, że przyjęcie ustawy oznacza przejęcie władzy nad Trybunałem przez PiS i de facto koniec demokracji.
Najważniejsze tezy
Mówiła, że tytuł ustawy jest niegroźny w porównaniu z jej skutkami i że to najgroźniejsza ustawa głosowana w Sejmie. Według niej PiS od roku „rozpędza Polskę w kierunku przepaści” i dzisiaj pozbywa się ostatnich hamulców.
Oskarżenia wobec władzy
Oskarżyła władzę o budowanie atrapy państwa i przejmowanie kontroli nad Trybunałem. Dodała, że premier symuluje bycie premierem, a prezydent symuluje bycie prezydentem, zarzucając, że nominaci w Trybunale również odgrywają role.
Zapowiedź dalszej walki
Zapowiedziała, że mimo uchwalenia ustawy opozycja będzie walczyć o demokrację na wiecach, demonstracjach i w sądach. Podkreśliła, że im bardziej będą ograniczane wolności, tym bardziej społeczeństwo będzie cenić demokrację i wolność.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, ta ustawa przepisy wprowadzające to jest niegroźny tytuł dla najgroźniejszej ustawy, która była głosowana w Sejmie. PiS od roku rozpędza Polskę w kierunku przepaści, a dzisiaj już się pozbywacie ostatnich hamulców. Przyjęcie tej ustawy będzie oznaczało, że PiS przejmie władzę nad Trybunałem i że w grudniu 2016 roku de facto skończyła się demokracja. PiS buduje atrapę państwa. Od roku Beata Szydło symuluje, że jest premierem Polski. Od roku Andrzej Duda symuluje, że jest prezydentem. Czy od miesiąca mamy nominatów PiS w Trybunale, którzy symulują synchroniczne chorowanie? Ale nawet po uchwaleniu tej ustawy my będziemy nadal walczyli o demokrację na wiecach, demonstracjach i w sądach. Im bardziej będziecie ograniczali nam wolności i demokrację, tym bardziej Polacy demokrację i wolność będą cenić.