Katarzyna Lubnauer o emeryturach: obawy o ubóstwo przyszłych emerytek
Katarzyna Lubnauer mówi o konsekwencjach planowanych zmian w systemie emerytalnym i ostrzega przed wzrostem ubóstwa wśród przyszłych emerytek. Zajęła stanowisko, że brak ograniczeń w pracy dłuższej nie chroni pracowników, a szczególnie zagrożone będą nauczycielki 60+.
Brak ograniczeń i realia na rynku pracy
Nigdy w Polsce nie było ograniczenia i braku wyboru, jeżeli ktoś chciał pracować dłużej na emeryturze, zwracała uwagę. Lubnauer wskazała, że w praktyce to pracodawca często decyduje o momencie odejścia na emeryturę, bo taki pracownik bywa droższy, czasem mniej sprawny, a na jego miejsce można znaleźć młodszego pracownika za najniższą krajową.
Skutki dla nauczycielek 60+
Zaznaczyła, że w przypadku redukcji zatrudnienia pierwsze dotknięte będą nauczycielki 60+, ponieważ wprowadzenie zmian spowoduje utratę wieku ochronnego. Wiek ochronny to 4 lata przed 60. rokiem życia i kończy się w momencie nabycia praw do emerytury.
Czynnik aktuarialny i wysokość emerytur
Wyjaśniła rolę czynnika aktuarialnego jako drugiego elementu wpływającego na świadczenie - to przewidywany czas życia na emeryturze. Podkreśliła, że kobiety żyją dłużej i w efekcie ich emerytury są niższe, a 40% obecnych 40-latek lub kobiet młodszych będzie miało tę emeryturę w wysokości 1,5 średniej krajowej, co jej zdaniem nie wystarcza na przeżycie.
Pytanie do prezydenta
Na koniec zadała pytanie, co zamierza uczynić prezydent, by zapobiec wzrostowi ubóstwa wśród przyszłych emerytur i czy przewiduje się specjalne środki z pomocy społecznej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie i Panowie Posłowie. Nigdy w Polsce nie było ograniczenia i braku wyboru, jeżeli ktoś chciał pracować dłużej na emeryturze. Mimo to większość Polaków idzie na emeryturę w dniu nabycia praw emerytalnych. To najczęściej nie pracownik, ale pracodawca decyduje o momencie, w którym pracownik idzie na emeryturę. Wynika to z faktu, że taki pracownik często jest droższy, czasem mniej sprawny, czasem po prostu można znaleźć młodego za najniższą krajową. Jeżeli będzie potrzebna redukcja zatrudnienia, np. w związku z tym, że nie będziemy mieli jednego rocznika sześciolatków, siedmiolatków w szkole podstawowej, to w pierwszej kolejności prace po wejściu tej ustawy stracą nauczycielki 60+. Dlatego, że one nie będą miały w tym momencie wieku ochronnego. Bo wiek ochronny to jest 4 lata przed 60 rokiem życia i kończy się w momencie nabycia praw do emerytury. Przypomnijmy, emerytura zależy od dwóch czynników. Jednym z tych czynników jest ilość składek zebranych przez nas, które są związane z czasem naszej pracy. Ale drugim czynnikiem jest tzw. czynnik aktuarialny. Czynnik aktuarialny to jest przewidywany czas życia na emeryturze. Kobiety żyją dłużej, w związku z tym więcej czasu spędzają na emeryturze, więc ich emerytury są niższe również ze względu na ten czynnik aktuarialny. Oznacza to, że 40% obecnych 40-latek lub kobiet młodszych będzie miało tę emeryturę w wysokości 1,5 średniej krajowej. Oznacza to kwotę, która nie wystarcza na przeżycie. I moje pytanie. Co zamierza uczynić prezydent, by zapobiec wzrostowi ubóstwa wśród przyszłych emerytur? Czy przewidujemy na to jakieś specjalne środki z pomocy społecznej?