Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Borys Budka piętnuje 'jedno wielkie oszustwo' reformy sądów

Borys Budka piętnuje 'jedno wielkie oszustwo' reformy sądów

Borys Budka ocenił projekt jako brak reformy i oskarżył rząd o upolitycznienie sądów. Zajął stanowisko, że proponowane zmiany mają na celu zapewnienie bezkarności partyjnych kolegów, a nie poprawę wymiaru sprawiedliwości.

Najważniejsze tezy


Borys Budka argumentował, że nie ma reformy, tylko "jedno wielkie oszustwo i kłamstwo", a celem jest upolitycznienie Sądu Najwyższego i zabezpieczenie bezkarności osób powiązanych z władzą.

Strach przed wolnymi wyborami i zabezpieczenie bezkarności


W wystąpieniu wskazał, że motywacją zmian jest obawa przed przegraną w wolnych wyborach oraz chęć obsadzenia Sądu Najwyższego funkcjonariuszami, co ma uniemożliwić pociągnięcie partyjnych kolegów do odpowiedzialności.

Krytyka praktyk proceduralnych i personalnych


Budka krytykował m.in. zmniejszanie liczby sędziów, brak ustaw w ciągu dwóch lat, zmiany w kodeksie postępowania karnego oraz używanie prokuratury do ochrony interesów partyjnych. Wskazał też na przypadki opisane w przemówieniu, takie jak radna PiS czy działania prokuratorów.

Borys Budka — klatka z wystąpienia: Borys Budka piętnuje 'jedno wielkie oszustwo' reformy sądów (18.07.2017)

Konsekwencje dla demokracji i autorytetów


W ocenie Budki proponowane ustawy depczą trójpodział władzy i polską demokrację, a także niszczą autorytety. Przywołał Lecha Kaczyńskiego i obraz profesora Strzębosza ze świeczką pod Sądem Najwyższym jako symbol oporu wobec tych zmian.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Szanowni Państwo, Wysoka Izbo, nie ma żadnej reformy. To jedno wielkie oszustwo i kłamstwo, demagogia. Nie ma żadnej reformy, jest skrajne upolitycznienie sądu. Dlaczego? Należy sobie zadać to pytanie i na nie odpowiedzieć w sposób jasny, czytelny i prosty. Bojcie się wolnych wyborów. Bojcie się tego, że suweren, zdenerwowany na kolejne wasze oszustwa, powie wam nie w wyborach. I kto was wtedy uratuje? Polityczny Sąd Najwyższy, do którego wyślecie takich funkcjonariuszy, jakich wysyłaliście do Trybunału Konstytucyjnego. Chcecie mieć pewność, że wasi partyjni koledzy w sposób bezprawny, ułaskawieni przez prezydenta Rzeczpospolitej, nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności i stąd ten pośpiech. Dla Polaków nie macie żadnej oferty. Żadnej oferty poza tą demagogią, populizmem i kłamstwem. Jak można oszukiwać Polaków, że Sąd Najwyższy będzie działał lepiej, jeżeli zmniejszacie o połowę liczbę sędziów? Jak można oszukiwać Polaków, że wy zmieniacie cokolwiek w wymiarze sprawiedliwości, jak przez dwa lata nie przedstawiliście żadnej ustawy? Wam chodzi wyłącznie o to, by radna PiSu mogła bezprawnie obrażać ludzi, a żaden sąd jej za to nie ukarał. Wy chcecie, by Antoni Maciarewicz ze swoją świtą mógł bezkarnie jeździć po Polsce, taranując kolejne pojazdy i żeby prokurator pisowski, a potem pisowski sędzia nikogo nie pociągnął do odpowiedzialności. To jest wasza pseudoreforma. Oszukujecie Polaków każdego dnia. Myślicie, że za 25 groszy zapomną o Sądzie Najwyższym? Zapomną o tym, co robicie z Polską? Jeżeli chcielibyście rzetelnej debaty dotyczącej wymiaru sprawiedliwości, doprowadzilibyście do wysłuchania publicznego. Dla was autorytetem jest prokurator stanu wojennego i minister sprawiedliwości, który nie ma żadnego moralnego prawa rozliczać polskich sędziów, bo najczęściej był ich podsądnym w historii ministrów sprawiedliwości. I prowadzi osobistą wendettę. Przecież to nie kto inny, jak obecny minister sprawiedliwości, sędziego Kryżego zrobił swoim zastępcą. I pan śmie nas uczyć? Pan chce rozliczać sędziów polskich? To jest właśnie wasza mentalność. To jest wasze kłamstwo i demagogia. Będziecie puszczać na tych paskach czerwonych w tej pisowskiej telewizji hasła o tym, że pierwszy prezes Sądu Najwyższego czy przewodniczący KRS-u broni jakiejś kasty. Polacy nie dadzą się na to nabrać. Polacy widzą doskonale, że jedynym waszym celem jest zagwarantowanie bezkarności partyjnym kolesiom. Po to zmieniliście. Dlatego pan, panie ministrze, zmienił pan kodeks postępowania karnego. Żeby pana prokurator mógł wycofać jak do skarżenia z sądu, żeby wasz partyjny kolega mógł zostać prezesem spółki Skarbu Państwa. A potem ten partyjny prokurator mógł umorzyć to postępowanie. I to muszą Polacy wiedzieć. Pan będzie nam mówił o korupcjach, o walce z korupcją. A tak naprawdę jedynym celem tej ustawy jest zastraszenie Polaków. Chcecie, żeby Polacy się was bali. Chcecie, by to pan Błaszczak wskazywał na konferencjach prasowych Polaków. Bo pan minister Ziobro już jest nieco ostrożniejszy po tym, jak za konferencję prasową musiał przepraszać i kosztowało go to kilkaset tysięcy złotych. Ale wasza mentalność się nie zmieniła. Wy dalej tkwicie w epoce PRL-u. Jeżeli prokuratora stanu wojennego wysyłacie jako tego, kto ma reformować sądy, wstyd! Gdzie jest pan prezes Kaczyński? Dlaczego to robicie teraz? Dlatego, że Lech Kaczyński, świętej pamięci prezydent Rzeczpospolitej, dopóki żył, nie pozwoliłby na to, co robicie. Wtedy on stanowił to bezpieczeństwo, a teraz wy w tych ustawach depczecie nie tylko polską demokrację, depczecie nie tylko trójpodział władzy, nie tylko wypychacie Polskę z Unii Europejskiej, ale przede wszystkim depczecie własne autorytety. A widok profesora Strzębosza, stojącego ze świeczką pod Polskim Sądem Najwyższym, będzie wam się śnił po nocach. Zabójcy polskiej demokracji! Dziękuję.