Zgłoś uwagi

Poseł Szymon Szynkowski vel Sęk - Wystąpienie z dnia 14 września 2022 roku.

Sprawozdanie Komisji o poselskich projektach uchwał: - w sprawie dochodzenia przez Polskę reparacji za szkody spowodowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej, - w sprawie wezwania rządu Republiki Federalnej Niemiec do wypłacenia Rzeczypospolitej Polskiej stosownego zadośćuczynienia za straty spowodowane agresją niemiecką podczas II wojny światowej, - w sprawie dochodzenia przez Polskę reparacji za szkody spowodowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej oraz wobec Rosji z powodu nierozliczenia polskiego udziału w reparacjach przez ZSRR oraz szkody wywołane przez jego agresję na wschodnie tereny II Rzeczypospolitej 17 września 1939 r.

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
6 wyświetleń
0

Stenogram

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o poselskich projektach uchwał:
   - w sprawie dochodzenia przez Polskę reparacji za szkody spowodowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej,
   - w sprawie wezwania rządu Republiki Federalnej Niemiec do wypłacenia Rzeczypospolitej Polskiej stosownego zadośćuczynienia za straty spowodowane agresją niemiecką podczas II wojny światowej,
   - w sprawie dochodzenia przez Polskę reparacji za szkody spowodowane przez Niemcy w czasie II wojny światowej oraz wobec Rosji z powodu nierozliczenia polskiego udziału w reparacjach przez ZSRR oraz szkody wywołane przez jego agresję na wschodnie tereny II Rzeczypospolitej 17 września 1939 r.
  (druki nr 2568, 2589, 2590 i 2593).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk:

    Dziękuję serdecznie.

    Panie Marszałku! Nie będę w tej chwili przedstawiał rozbudowanej argumentacji prawnej, dlaczego racja jest po naszej stronie i projekt uchwały Sejmu słusznie stwierdza, że odpowiedzialność Niemiec za odszkodowania w żaden sposób nie wygasła. Tych z państwa, którzy są zainteresowani tymi elementami prawnymi, bo one są niezwykle interesujące i jednoznacznie przemawiają na naszą korzyść, zapraszam jutro, jest informacja w sprawach bieżących w tej sprawie i tam oczywiście bardziej szczegółowo te kwestie przedstawię.

    Natomiast odnosząc się stricte już do tej dyskusji i do tego projektu uchwały, w pierwszej kolejności chcę podziękować inicjatorom tej uchwały, bo jest to bardzo ważne dodatkowe narzędzie dla nas, dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych polskiego rządu, żeby móc rozmawiać o tej kwestii. Raport to jedno. Te ustalenia ekspertów rzeczywiście są bardzo mocne, bardzo przekonujące i pozostaje podziękować za tę przecież długą, prawie 5-letnią pracę nad raportem zespołu posła Arkadiusza Mularczyka, ale gdyby dzisiaj głos Sejmu, taki jaki był w 2004 r., w zasadzie jednomyślny, też był jednomyślny, to oczywiście byłby to bardzo silny argument za tym, żeby pokazać stronie niemieckiej, że w tej sprawie klasa polityczna w Polsce, koalicja i opozycja, jest zjednoczona. Jedyne, co mogę zrobić, to zaapelować do państwa, żeby tak jak w 2004 r. Sejm potrafił wznieść się ponad polityczne podziały i zabrać głos w tej sprawie, tak i tym razem było to możliwe. Uchwała Sejmu może być dodatkowym argumentem i narzędziem do dochodzenia tych roszczeń.

    (Poseł Janusz Korwin-Mikke: Trzy uchwały Sejmu.)

    Natomiast odnosząc się do samej dyskusji, chciałem dotknąć trzech obszarów, które były podejmowane w pytaniach i w wystąpieniach. Pierwszy obszar to kwestia odpowiedzialności. O tym mówił pan poseł Paweł Kowal, wskazując, apelując o to, żeby zachowywać w tej sprawie odpowiedzialność. Odpowiedzialność to konsekwencja i upór. W tej sprawie obóz Zjednoczonej Prawicy zachowuje pełną konsekwencję w działaniach. Jednoznacznie od wielu lat stoi na stanowisku, że roszczenia z tytułu reparacji, z tytułu strat wojennych nie zostały nigdy rozliczone i mamy do nich pełne prawo. W tej sprawie przyjęto pewną klarowną ścieżkę. Po pierwsze, zapowiedziano, że będzie przygotowany rzetelny raport. To musiało trwać. To rzeczywiście trwało długo, ale ci z państwa, którzy zapoznali się z raportem - serdecznie do tego zachęcam wszystkich państwa posłów - wiedzą, że to jest, po pierwsze, bardzo poważne opracowanie nie polityków, tylko ekspertów, historyków, wykazujących w warstwie faktograficznej, merytorycznej, bardzo istotne argumenty, pokazujące, skąd wynika to wyliczenie ponad 6 bln zł tych roszczeń. Zachęcam do zapoznania się z tym.

    W warstwie prawnej chodziło o przedstawienie argumentu, że to roszczenie nigdzie nie wygasło. I wreszcie jest to niesłychanie poruszające w warstwie emocjonalnej, szanowni państwo. Tutaj odsyłam do drugiego tomu tego raportu, tomu, który jest dokumentacją fotograficzną zbrodni niemieckich w Polsce. Muszę powiedzieć, że nie miałem okazji wcześniej zapoznać się z tak poruszającym świadectwem i zestawieniem fotograficznym, przemawiającym, myślę, do każdego Polaka. Naprawę zachęcam państwa do tego, żeby z tym raportem się zapoznać we wszystkich jego warstwach.

    A więc odpowiedzialne było najpierw przygotowanie raportu i następnie, jako konsekwencja, zbudowanie katalogu działań. Jednym z elementów tych działań jest zaproponowanie uchwały na forum Sejmu, ale również obecność właśnie w przestrzeni, wśród opinii publicznej - za chwilę dwa słowa o tym powiem - a także przygotowanie już oficjalnego wystąpienia, noty dyplomatycznej, która oczywiście jest w trakcie przygotowania i w nieodległym czasie zostanie złożona. To jest działanie może niespieszne z państwa punktu widzenia, ale na pewno odpowiedzialne.

    Natomiast należy postawić pytanie, czy odpowiedzialne jest, panie pośle, zmienianie zdania w tej sprawie przez polityków, ważnych polityków Platformy Obywatelskiej w ciągu 2 tygodni. Czy to jest zachowanie odpowiedzialne? (Oklaski) Powiedzenie przez ważnego polityka: Reparacje się nie należą - 2 tygodnie temu. A następnie ewolucja i zmiana zdania w tej sprawie. Nie, to nie jest odpowiedzialność. To jest właśnie przykład kompletnego braku odpowiedzialności z państwa strony. Jeżeli pan porusza temat odpowiedzialności, to wpierw proponuję porozmawiać z kolegami z własnego obozu politycznego.

    Drugi element to kwestia działania. Tutaj padało szereg takich argumentów, że brakuje działania, czy też pytanie o to, jakie działania podejmujemy. Jeszcze raz: Jeżeli państwo zajrzycie do raportu, to zobaczycie, jak ciężką pracę nad tym raportem wykonano. To był pierwszy element tych działań.

    Następnie przystępujemy do innych działań. Pan poseł Zandberg tutaj stoi i czeka, żeby coś sprostować. Ale to ja zacznę od sprostowania pańskich słów, jeśli pan pozwoli, panie pośle. Bo pan powiedział: Potrzeba wywiadów, potrzeba publikacji, potrzeba dotrzeć do niemieckiej opinii publicznej. Oczywiście, że to jest trafne, natomiast pan powiedział, że tego brakuje.

    Tylko w ostatnim tygodniu pan premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu dla tygodnika ˝Der Spiegel˝. Powiem tylko panu, że to jest dość istotny tygodnik na niemieckim rynku medialnym. Pan premier Morawiecki opublikował artykuł we ˝Frankfurter Allgemeine Zeitung˝, z kolei też przekażę, że jest to dość istotny dziennik na niemieckim rynku medialnym, o dużej docieralności. I było szereg pomniejszych wywiadów, także moje wywiady w tygodnikach, które może panu mniej powiedzą, ale które na poziomie regionalnym docierają do całej masy odbiorców.

    Czy to było skuteczne? Skoro wywołało reakcję, panie pośle, niemieckiego MSZ-etu pierwszego dnia, a po kilku dniach reakcję kanclerza Niemiec i było jednym z pierwszych, najważniejszych dwóch, trzech tematów dyskutowanych w ostatnich dniach w Niemczech, to wydaje się, że podejmowanie tej kwestii w niemieckiej przestrzeni publicznej było skuteczne. I my to oczywiście będziemy kontynuować. To także tytułem sprostowania, że nie ma tej obudowy lobbingu medialnego w docieraniu do opinii publicznej.

    Jeśli chodzi o rozmowy ze stroną niemiecką, to pan poseł Zandberg powiedział także: Dlaczego nie rozmawiacie ze stroną niemiecką, np. z Zielonymi, nie wiemy nic o tym, że rozmawiacie z Zielonymi. Panie pośle, to może macie za słaby kontakt ze swoimi przyjaciółmi Zielonymi z Niemiec, bo ja akurat spotkałem się przedwczoraj z wiceminister spraw zagranicznych Niemiec, z ugrupowania Zielonych, ważną polityk, panią Anną Lührmann, i przekazałem jej raport w wersji anglojęzycznej. Istotną część debaty w Instytucie Zachodnim poświęciliśmy tej tematyce i przeprowadziliśmy też konsultacje ministerialne na poziomie wiceministrów, których istotnym komponentem była kwestia reparacyjna. Ale to było tylko jedno z takich działań. Wcześniej, 2 września rozmawiałem z pełnomocnikiem do spraw polsko-niemieckich niemieckiego MSZ Dietmarem Nietanem, któremu także przekazałem ten raport. A więc jeszcze zanim wpłynie oficjalna nota dyplomatyczna, co jest elementem działania oficjalnego, ta kwestia jest już oczywiście w tej chwili podczas licznych rozmów i kontaktów ze stroną niemiecką podejmowana.

    I wreszcie mówił pan, że różni przedstawiciele, posłowie pytali, dlaczego to jest ten szczególny moment, zarzucając nam, że to rzekomo kampania wyborcza. Przypominam państwu, że jako żywo wybory odbędą się za ponad rok, a więc nie uczestniczymy w tej chwili w kampanii wyborczej, natomiast moment jest związany z faktem opublikowania raportu w tej sprawie. Czekaliśmy na publikację raportu, został opublikowany z symboliczną datą 1 września, i następnie podejmujemy kolejne działania. Jest tu przyjęta z góry i bardzo jasno, konsekwentnie zaplanowana sekwencja działań z naszej strony. To, jeśli chodzi o kwestię działań.

    I kwestia ostatnia, kwestia skuteczności. Oczywiście ostatecznie zobaczymy, jak długo będzie trwał ten proces rozmów, jakie będzie przynosił efekty. Od razu mówiliśmy - mówił o tym premier Jarosław Kaczyński - że to będzie droga rozłożona na lata, być może na pokolenia, droga bardzo trudna, bo wiemy, jakie jest stanowisko rządu niemieckiego w tej sprawie, jesteśmy tego świadomi. Ale to nie znaczy, że nie należy na tę drogę wchodzić, podejmować tej próby.

    Już widzimy, choćby w tych ostatnich dniach, że stanowisko prawne strony niemieckiej, szanowni państwo, nie jest spójne i konsekwentne. Oto 1 września niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat, że Polska w 1953 r. zrzekła się reparacji i że jest to podstawa obowiązującego obecnie porządku europejskiego - to ciekawe, szanowni państwo, quasi-dokument Bieruta jako podstawa porządku europejskiego.

    Później zorientowano się, że to oświadczenie nie broni się w warstwie prawnej, a jest dość kompromitujące w warstwie retorycznej i już kanclerz Olaf Scholz się do dokumentu z 1953 r. nie odwoływał. Kilka dni później wskazywał jako podstawę traktat 2+4, traktat, który również podstawą do wygaśnięcia roszczeń oczywiście być nie może, ponieważ kwestia roszczeń ani reparacji nie była w nim podejmowana, a Polska nie była sygnatariuszem tego traktatu.

    A więc widać, że rozszczelnia się argumentacja prawna po stronie niemieckiej zresztą ta argumentacja jest w wielu elementach bardzo, bardzo wątpliwa. Przekażę państwu tylko tutaj mój ulubiony fragment z opinii niemieckich prawników dla Bundestagu z 2017 r., bo on dużo mówi o tym, szanowni państwo, jak można z braku argumentu próbować wywieść argument. Bardzo państwa proszę, to są raptem dwa zdania dotyczące kwestii przedawnienia. Niemieccy prawnicy, eksperci Bundestagu postawili taką tezę, że można w stosunku do tych roszczeń mówić o przedawnieniu. Nikt inny takiego argumentu nie używa - oni tak. I mówią w ten sposób: ze względu na to, iż przedawnienie znajduje się w relacji napięcia z ogólną zasadą dobrej wiary przy zawieraniu umów, prawo międzynarodowe nie zna ogólnych terminów przedawnienia. Ale drugie zdanie: w odniesieniu do roszczeń reparacyjnych w stosunku do Niemiec argumentuje się jednakże, iż po upływie 50 lat muszą być one uznane za przedawnione. To, szanowni państwo, jest kwintesencja podejścia, kiedy nie ma się argumentów prawnych, a próbuje się je wywieść. Choć prawo międzynarodowe nie zna terminu przedawnienia, to w przypadku reparacji Niemcy uważają, że po 50 latach reparacje muszą zostać przedawnione i tyle.

    Szanowni Państwo! Kończąc mój wywód, chciałem powiedzieć, że w kwestii skuteczności na razie, jeżeli chodzi o przekonywanie Niemców, oczywiście jeszcze długa droga przed nami. Ale już odnieśliśmy jeden sukces: skutecznie przekonaliśmy Platformę Obywatelską do zmiany stanowiska, bo jakże bliskie są tezy z oświadczenia (Oklaski) niemieckiego MSZ-u i oświadczenia Grzegorza Schetyny z 1 września. Udało się przekonać Platformę Obywatelską w tej sprawie, przekonamy także Niemców. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
2.4
Pozycja w rankingu:
265
Liczba głosów: 19
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.