Stanisław Piotrowicz: Procedura naruszona przy wyborze sędziów
Stanisław Piotrowicz mówił o zarzutach wobec postępowania w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i bronił decyzji parlamentu, twierdząc, że naruszono procedurę. Zajął stanowisko, że proces wyboru sędziów nie został zakończony, powołując się na ustawę czerwcową 2015 i zasadę dyskontynuacji.
Zarzut naruszenia procedury
Przede wszystkim naruszono procedurę, bo zamiast procedować według jednego aktu prawnego, procedowano trochę według regulaminu, a trochę według ustawy. Tego rodzaju działania jego zdaniem są prawnie niedopuszczalne i powinny prowadzić do utraty mocy prawnej.
Status procesu wyboru sędziów
Według niego proces wyboru sędziów nie został zakończony; cytuje zapis ustawy czerwcowej 2015, że "osoba wybrana składa ślubowanie", co ma oznaczać, że wybrana osoba nie jest jeszcze sędzią i konieczna jest dyskontynuacja procedury, którą obecny parlament ma przeprowadzić od początku.
Twierdzenie o zawłaszczeniu Trybunału
Oświadcza, że Trybunał Konstytucyjny został już zawłaszczony i wskazuje, że na 15 sędziów 14 zostało wybranych z inicjatywy Platformy Obywatelskiej. Przywołuje ten argument, aby tłumaczyć swoje działania i zapewniać o dążeniu do pluralizmu w przyszłym parlamencie.
Autonomia parlamentu i uwaga o agresji
Podkreśla autonomię parlamentu i twierdzi, że nikt poza parlamentem nie ma prawa kontrolować jego poczynań. W wypowiedzi odnosi się też do agresji i nienawiści, przypominając, że na skutek takich postaw zamordowano przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie i Panowie Posłowie. Wiele pytań było tylko pretekstem do nieuprawnionych zarzutów i inwektyw. Ale postaram się odpowiedzieć na te pytania, które w gąszczu słów udało mi się wychwycić. W szczególności pytają Państwo, i to słusznie, jakie to przepisy zostały naruszone. Przede wszystkim naruszono procedurę, bo zamiast procedować według jednego aktu prawnego, procedowano trochę według regulaminu, a trochę według ustawy. Tego rodzaju działania z punktu widzenia prawnego są niedopuszczalne i muszą spotkać się z takim skutkiem, jak z utratą mocy prawnej. Zapominacie też Państwo w trosce o inne władze, że parlament cieszy się autonomią i nikt nie ma prawa, poza parlamentem, o czym mówiłem już wcześniej, do kontrolowania swoich poczynań. Chciałbym odpowiedzieć na pytanie brzmiące w ten sposób, dlaczego zawłaszczamy Trybunał Konstytucyjny. Otóż, drodzy Państwo, parlament został już zawłaszczony. Przepraszam, Trybunał Konstytucyjny został już zawłaszczony. Mówiłem o tym tydzień temu. Przypomnę, na 15 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, 14 jest z inicjatywy Platformy Obywatelskiej. Czy Państwo tego nie dostrzegacie? Kiedy pytacie Państwo o kształt przyszłego parlamentu i czy będzie pluralizm, właśnie my do tego zmierzamy. Przepraszam bardzo, Trybunał Konstytucyjny. Nie dziwcie się Państwo z tego względu, że... No, gdybyście Państwo nie wnioskowali tak o przerwy rozmaite, to byłoby szybciej. Szukam tych pytań. Już padały zarzuty, dlaczego przerywamy kadencję sędziów. Przede wszystkim niczego nie przerywamy, bo proces wyboru sędziów nie został zakończony. To, że nie został on zakończony wynika z ustawy czerwcowej 2015 roku. Tam w ustawie wyraźnie powiada się. Osoba wybrana składa ślubowanie. Nie sędzia składa ślubowanie. To nie jest przeoczenie ustawodawcy tamtejszego. Świadomy, jak widać, zabieg. Dlatego, że w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli, ale właściwie może inaczej powiem, prezes Najwyższej Izby Kontroli składa ślubowanie. Nie kandydat, nie osoba wybrana na prezesa. Prezes składa ślubowanie. Nie osoba wybrana na rzecznika praw obywatelskich, a rzecznik praw obywatelskich składa ślubowanie. W tym wypadku zapisano inaczej. Osoba wybrana na sędziego składa ślubowanie. Ustawodawca tamtejszego, czerwcowy, najwyraźniej podkreśla to, że osoba wybrana nie jest jeszcze sędzią. Proces wyboru sędziego nie zakończył się. A jak wynika z cytowanych wcześniej przeze mnie opinii konstytucjonalistów, w tym wypadku mamy do czynienia z zasadą dyskontynuacji. Skoro proces nie zakończył się, prze to obecny parlament ten proces jest zobowiązany przeprowadzić od początku. Mówicie państwo w swoich pytaniach o agresji, o zemście, o odwecie. Tego rodzaju uczucia mojemu ugrupowaniu są zupełnie obcy. A chcę podkreślić to. Na skutek agresji i nienawiści politycznej zamordowano przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości. Warto, żebyście państwo o tym pamiętali. Myślę, że w zasadzie to odpowiedziałem na wszystkie pytania. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję.