Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Schetyna: Marszałek Kuchciński zamienił funkcję w farsę

Grzegorz Schetyna: Marszałek Kuchciński zamienił funkcję w farsę

Grzegorz Schetyna w wystąpieniu z 3 lipca 2018 r. zgłosił wniosek o wotum nieufności i ostro skrytykował marszałka Sejmu, zarzucając mu naruszenia zasad demokracji parlamentarnej. Podkreślił konieczność obrony Sądu Najwyższego i niezawisłości sędziowskiej oraz wskazywał konkretne incydenty i praktyki, które jego zdaniem podważają prawo i regulamin Sejmu.

Najważniejsze tezy


Podkreślił, że odwołanie marszałka jest trudne, ale konieczne z uwagi na podstawowe wartości. Zwrócił uwagę na ochronę niezawisłości sądów, wolność debaty parlamentarnej oraz odpowiedzialność marszałka przed Sejmem.

Zarzuty wobec marszałka


Oskarżył marszałka Kuchcińskiego o zamienienie funkcji w farsę, podporządkowanie się oczekiwaniom prezesa Kaczyńskiego oraz gneblowanie opozycji. Wskazał, że marszałek nie słucha wszystkich posłów, nie współpracuje z prezydium Sejmu i działa w sposób podważający konstytucję i regulamin.

Przykłady incydentów


Przypomniał wyrzucanie dziennikarzy z galerii i przenoszenie ich do Nowego Domu Poselskiego, konflikt wokół wykluczenia posła Czerby, oraz głosowanie w sali kolumnowej bez kworum z późniejszym „zagubieniem” monitoringu. Wymienił też ogrodzenia wokół Sejmu, odgradzanie obywateli oraz interwencje Straży Marszałkowskiej wobec rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi.

Grzegorz Schetyna — kadr z wystąpienia: Grzegorz Schetyna: Marszałek Kuchciński zamienił funkcję w farsę (03.07.2018)

Znaczenie dla demokracji parlamentarnej


Schetyna zaznaczył, że opisane praktyki podważają debatę parlamentarną i zaufanie do instytucji. W wystąpieniu zapowiedział, że część posłów, którzy będą mogli, pojadą pod Sąd Najwyższy protestować i bronić niezawisłości sądów, podkreślając potrzebę przywrócenia standardów pracy Sejmu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, wniosek o wotum nieufności, o odwołanie nigdy nie jest szczególnie przyjemny. Czasami jest powodem, pretekstem do debaty, do pokazania swoich poglądów, różnic zdań. Odwołanie Marszałka jest zawsze czymś takim trudnym, szczególnie dla osoby, która też była marszałkiem. Ale robimy to po raz drugi, dlatego że okoliczności są szczególne, ponieważ mówimy o podstawowych rzeczach, najważniejszych. Tak jak dzisiaj, za chwilę część z nas, ci, którzy będą mogli pojadą pod Sąd Najwyższy protestować i bronić Sądów i niezawisłości Sądu, to dla nas ważne. Tak samo ważna jest demokracja parlamentarna i możliwość otwartej debaty. Więc krótko, tak żeby powiedzieć to, co jest najważniejsze. Marszałek Sejmu, primus inter pares, pierwszy między równymi, taki jeden z nas, który zarządza, organizuje pracę, ale wie, że jest wybrany przez Sejm, że przed Sejmem jest odpowiedzialny. Wreszcie urzędnik najważniejszy, najwyższy urzędnik najwyższej Rzeczpospolitej, druga osoba w państwie. To wielkie wyzwanie dla każdej osoby, dla wszystkich nas, którzy byli marszałkami po 1989 roku, ale także w ogóle w polskiej historii. To miejsce i postać szczególna. Niestety i po raz drugi to mówię z tej mównicy, poseł Marek Kuchciński, marszałek Kuchciński zamienił tę funkcję w farsę. I mówię to z przykrością, ale taka jest prawda. Dlaczego tak się stało? Dlaczego? Czy musi być tak, że poseł, że polityk z doświadczeniem w pracy prezydium Sejmu, w konwencie seniorów, przecież pracował z nami, ze mną wcześniej, później z marszałek Kopacz, z marszałek Ida-Bombońskim, Sikorskim, pracował z nami. Widział, jak funkcjonuje prezydium Sejmu, jak może, jak powinna funkcjonować demokracja parlamentarna, jak powinno się traktować posłów opozycji, tym, których prawa, o których prawa trzeba walczyć, trzeba je gwarantować. To jest rola marszałka Sejmu. Pokazywaliśmy i robiliśmy to przez lata. Staraliśmy się to robić, niestety niczego się od nas nie nauczą. I mówię to też z przykrością. Jaki jest, dlaczego tak się dzieje, dlaczego tak się stało? Po pierwsze, żeby być marszałkiem trzeba mieć charakter, trzeba być osobą odpowiedzialną, podmiotową. Trzeba słuchać wysokiej izby wszystkich posłów, mieć na nich czas, cierpliwość, potrafić słuchać, potrafić słuchać przedstawicieli szefów wszystkich klubów. A nie może być tak, że słucha się tylko jednej osoby, tylko prezesa Kaczyńskiego, bo tak jest w wypadku marszałka Kuchcińskiego. Słucha i realizuje oczekiwania jednego człowieka. I dlatego to widzimy, to łamanie konstytucji. Dzisiaj mówiliśmy, cała debata była o Sądzie Najwyższej, o niezawisłości sędziowskiej. Ale to przecież ten zamach na konstytucję, zamach na niezawisłość sądu, zamach na regulamin, gneblowanie opozycji. Przecież to jest oczekiwanie prezesa Kaczyńskiego. Tego oczekuje od PiS-u, tego oczekuje od marszałka Sejmu i Senatu. I marszałek Kuchciński mu po prostu to daje. Realizuje oczekiwania prezesa Kaczyńskiego. Co jest takie dziwne i powtarzalne w tych zachowaniach? Otóż to, że tak naprawdę widzieliśmy to w perspektywie ostatnich miesięcy. Wtedy, kiedy doszło do tego słynnego konfliktu w grudniu tutaj. Najpierw eliminowaliście, prezes Kaczyński nie akceptował dziennikarzy w Sejmie. Przeszkadzali wam, mówiliście o tym zresztą często w mediach, że przeszkadzają wam dziennikarze na korytarzu. Że się pętają, że wam przeszkadzają pracować. Przeszkadzają napawać się wam i że macie większość i wszystko możecie. Jeszcze pytania zadają jakieś, nie takie jak w telewizji publicznej. Jakieś mają wątpliwości. I co się stało? Proste, usunąć dziennikarzy. Od tego się wszystko zaczęło. Kto to robił? Marek Kuchciński. On wyrzucał dziennikarzy z galerii. I wprowadzał ich tam do Nowego Domu Poselskiego. Bo takie było oczekiwanie Jarosława Kaczyńskiego. Co się stało tutaj, z tej mównicy? Trzeba rzeczywiście mieć mały dystans i mało rozumieć. I w ogóle już nie mieć poczucia dystansu i humoru. Żeby na słowa, że muzyka łagodzi obyczaje, wykluczyć posła z Czerby i doprowadzić do największego konfliktu ostatnich lat w Sejmie, w kraju Unii Europejskiej. To wszyscy widzieliśmy. To śmieszne i kompromitujące dla marszałka Kuchcińskiej. Ale to była jego... On to zrobił. Ale potem, co było później, sala kolumnowa, skandal, do którego doprowadziliście, sankcjonował to Kuchciński. Złamaliście prawo, złamaliście konstytucję. Oszukaliście. Nie mieliście kworum, a przegłosowywaliście budżet. Wszyscy to widzieli. I w końcu, jak prokuratura się tym zajęła z naszego doniesienia. Były awantury. Przecież to wszyscy, cała Polska, cała Europa to widziała. Wszyscy to widzieli. To potem, jaka była odpowiedź Marka Kuchcińskiego? Że monitoring się zagubił. Że nie można spojrzeć. To jest po prostu znak kompromitacji. Jego i wasze, bo wy tam z nim byliście wtedy. Wstyd. To, co było później, cały wariant otoczenia barierkami Sejmu, odgrodzenia od Polaków, od wyborców, wtedy to się zaczęło. Cały czas utrzymujecie, to są przecież decyzje marszałka, cały czas płoty, cały czas bariery, cały czas jeszcze teraz pomysł z jakimś kilkumetrowym płotem, żeby się odgrodzić od Polaków. Przecież czego wy się boicie? Polaków się boicie. Polaków, a robi to Kuchciński oczywiście. Jak najdalej. Ja pamiętam i przecież to było, tak było przez lata, przez dziesięciolecia. Sejm był normalnym miejscem, ważną częścią oczywiście dla polskiej demokracji. Ale tutaj przechodzili ludzie, idąc na mecz Legii, na Łazienkowską, przechodzili na skróty przez terytorium Sejm. To było oczywiste. Każde miejsce przyjazne dla każdego. Dzisiaj już tak nie jest, bo dzisiaj uzbroiliście się po zęby i bronicie się, bo się po prostu boicie. Boicie się ludzi. Co dalej przeszkadzało? Niepełnosprawni, niepełnosprawne dzieci z rodzicami. Też nie pasowało, nie odpowiadało to prezesowi Kaczyńskiemu. Co się stało? No przecież to karygodne te ekscesy, które robiliście. Jeszcze Straż Marszałkowską wysyłaliście na rodziców. Wyrywanie transparentów, przepychanie. Jak to wyglądało? Brak zakaz wychodzenia na spacer na zewnątrz. To jest jeden wielki wstyd. Przecież to też jest decyzja Marszałko Kuchcińskiego. On bierze za to odpowiedzialność. Jak wam nie wstyd za to? Wstyd. A na koniec, jak już to wszystko się skończyło, jak wypchnęliście protestujących, to z zemsty jeszcze, nie wiem czy też na prośbę prezesa Kaczyńskiego, ale robił też Marszałek Kuchciński, jeszcze zlikwidowaliście, odwołaliście posiedzenie Parlamentu Dziecięcego. Zemsty na dzieciach. Co wam dzieci zrobiły? One są naprawdę niewinie. Dziękuję Ratuszowi Uniwersytetu Warszawskiemu, że wtedy posiedzenie mogło się odbyć właśnie tam. Ale to wszystko jest suma lęków i niechęci. Ale to jest jedna część. O tym moglibyśmy godzinami to roznać. Druga rzecz, bardzo poważna. Różnica między traktowaniem posłów opozycji i posłów rządzących. Zna wszystkie nazwiska posłów opozycji Marszałek Kuchciński. Po nazwisku wskazuje. Posłanka Skowrońska, posłanka Pomaska, Mitras, symbol oporu tutaj opozycji. Tomczyk, Rutnicki. Wszystkich wymienia. Czy wam kiedykolwiek zwrócił uwagę po nazwisku? Czy wam coś kiedyś powiedział? Nigdy. Nie, oczywiście, że tak. Oczywiście, że musiał. Ale się boi was, bo prezes mówi, żeby was nie ruszać. My was będziemy ruszać. Ale na tym polega właśnie to, że zupełnie ma inne miary. Bezkarne wyzwiska. To, co mówił Jarosław Kaczyński do nas. Chamskie, wulgarne wypowiedzi. Chamskie, wulgarne wypowiedzi prezesa Kaczyńskiego. Może pan marszałek? Czy ja mam uspokoić? Proszę bardzo. Wulgarnie, po chamsku, prezes Kaczyński mówił do nas. Słowa mu nie pochodziło. W żadnym trybie. Pan dzisiaj wyłącza mikrofon. Pan dzisiaj wyłącza mikrofon, panie marszałku. A dlaczego nie wyłączyliście mikrofonu Kaczyńskiemu wtedy? Jeszcze pięć minut. Jeszcze półtora roku. Jeszcze półtora roku. Zobaczymy. Jakoś się nie zanosi. I to jest to właśnie, że te 18% dorosłych Polaków, którzy na was głosowało, wy jesteście ich przedstawicielami. My to szanujemy jako opozycja. Ale ja chcę powiedzieć, że my tutaj jesteśmy różni. Z różnych miejsc. Ale wszyscy mamy mandat wyborczy. I my chcemy i reprezentujemy te pozostałe 72%. Naprawdę, musicie się z tym pogodzić. No tak jest. Na tym polega rola opozycji. Jest także kwestia różnego traktowania. To też ma znaczenie, dlatego że promocja, wyjazdy, zemsta na posłach opozycji. Po raz kolejny poseł Nitras blokuje mu się wyjazd na posiedzenie OBWE. Dlaczego? Nie wiadomo dlaczego. Dlatego. Nie dostaje, odbierana mu jest zgoda. Wyjazd posła Macierewicza do Częstochowy, amerykańskiej Częstochowy do Pensylwanii 25 tysięcy. My wszystkie te rachunki będziemy sprawdzać. Żebyście wiedzieli. I ci, którzy je podpisują, i marszałek Kuchciński, też będzie za każdy swój posłuch z odpowiadał. Dobrze, dzisiaj widzimy. I teraz jest tak, że to zawsze, każde nazwisko, ja mogę tu wymieniać wiele nazwisk po 1989 roku. Znałem wszystkich tych marszałków. I marszałka Chrzanowskiego, czy Płażyńskiego, czy Zycha, Borowski-Cimoszewicz, Dorn, czy Jurok, czy od nas w tych ostatnich kadencjach, czy Ewa Kopacz, czy Bronisław Komorowski, Małgorzata Kiedawa-Bołańska, czy Sikorski, ja także, wszyscy, to są najróżniejsi ludzie z różnych partii politycznych, z różnych uprowań, ale jednak bardzo twardo walczący o podmiotowość i pozycję parlamentu. Zupełnie inaczej niż to się dzieje teraz. To jest to, co widzimy przez te ostatnie dwoje i pół roku, to jest antyteza prowadzenia pracy Sejmu. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. I to jest wina marszałka Chrzanowskiego. I to jest odpowiedzialność, ta odpowiedzialność, łamanie prawa, łamanie konstytucji, to, co dzieje się dzisiaj przed sądem, to przepychanie ustaw kolanem, to procedowanie, pozwalanie na takie procedowanie. Na takie, a nie inne procedowanie komisji. To jest przecież rola marszałka, żeby takie rzeczy, do takich rzeczy nie dopuszczać. To marszałek ma pilnować interesów i podmiotowości opozycji. To jest obowiązek marszałka. Mówię do pana teraz. To jest pana obowiązek. I słyszymy teraz, że to już jest koniec, że już wszystko jest zrobione, najtrudniejsze kwestie załatwione, Trybunał Konstytucyjny załatwiony, Sąd Najwyższy też na drodze do samounicestwienia. I teraz rozumiem, że czeka kariera brukselska pana marszałka Kuchcińskiego. Otóż chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, myślę, że w imieniu całej opozycji. Znaczy, stąd się nie ucieknie. I od odpowiedzialności się nie ucieknie. Mówię to, i to wszystkim mówię. Spisane będą czyny i rozmowy. Każdemu to z was mówię. I przede wszystkim marszałkowi Kuchcińskiemu dzisiaj. Musi o tym pamiętać. I to nie jest tak, że to, co zrobiliście w Sejmie, jest jak w soczewce, widać to, co robicie w kraju. Nie widać tego, nie mamy oglądu tego wszystkiego, nie widzimy tak szeroko, ale tutaj widać wszystko, jak się zachowujecie. Jak preferujecie swoich. Jak promujecie własnych. Jak dajecie zarabiać. Jak przekazujecie, jak niszczycie opozycję. Jak traktujecie innych. Jak ktoś, kto ma legitymację pisowską, jak wiele może. Wszystko może, bo jest z PiSu. I chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że to właśnie to jest klasyczna pisowska polityka. I skończy się tak, jak w wasz parlamencie. Skończy się i wasze rządzenie. Skończy się waszym upadkiem. Tu w parlamencie i w Polsce. I chcę powiedzieć, że ta putinowska zasada, że parlament musi być swój, że trzeba mieć władzę, że trzeba egzekwować, że trzeba właśnie wyłączać mikrofon. Nigdy by nam nie przyszło do głowy, żeby ludziom z opozycji, którzy występują w imieniu klubów, żeby wyłączać mikrofon. Ja wiem, że niektórym to sprawia przyjemność, ale proszę nie pokrzykiwać, bo pana marszałek Terlecki uspokoi. Marszałek Terlecki pana uspokoi. Prawda? No właśnie. Jak dzwoni, to na takich właśnie, którzy przeskazają tak jak pan poseł. I teraz chcę powiedzieć, że to zawsze, Sejmie zawsze jest ważne. Parlament jest ważny, bo on wyprzedza stosunie do parlamentu, zawsze wyprzedza historię. I zawsze wyprzedza rzeczywistość. I tak było w Sejmie niemym. Jak był Sejmie niemym, to on wyprzedzał koniec polskiej demokracji. Jak był Sejm rozbiorowy, to wyprzedzał upadek Polski i początek procesu rozbiorowego. Dlatego mówię... I bardzo proszę, ja oprosztanie chciałem skończyć. Bardzo proszę. I dlatego właśnie Targowica. Właśnie wy jesteście Targowicą. Właśnie dlatego tak się zachowujecie. Jak Targowica. Tak. Świetnie powiedziałem. Świetnie. Bardzo dziękuję, panie pośle. Wyczerpał pan czas. No przedłużyłem panu. Bardzo dziękuję. No miał pan czas, a pan czyta dalej te swoje karteczki. Proszę bardzo skonkludować. Chcę powiedzieć. Głosuje pana klub za tym, czy za tym? To jest konkluzja. Ale to jest głosowanie teraz? Nie, zaraz będzie. Zaraz będzie. Pomylił pan punkty, panie marszałko. Ja chciałem powiedzieć, że zgłosimy panią poseł Katarzynę Lubnauer na marszałka Sejmu. To jest formalne. Formalne zgłoszenie i uważam, że taka osoba i z doświadczeniem, i z charakterem, i z klasą potrzebna jest polskiej polityce. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Sejm ustalił. Dziękuję.