Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Schetyna wnioskuje o odwołanie rządu i oskarża o kłamstwa

Grzegorz Schetyna wnioskuje o odwołanie rządu i oskarża o kłamstwa

Grzegorz Schetyna oskarża rząd o systematyczne kłamstwa i składa wniosek o odwołanie gabinetu. W wystąpieniu zarzucił premierowi i prezesowi unikanie równej debaty, fałszowanie obietnic oraz niszczenie niezależnych instytucji.

Wniosek o odwołanie rządu


Schetyna złożył formalny wniosek o odwołanie gabinetu, podkreślając, że opozycja realizuje swój obowiązek wobec obywateli. Argumentował, że rząd chroni kłamstwo zamiast podjąć rzeczową debatę, a politycy rządzący boją się prostych słów i prawdy.

Zarzuty fiskalne i gospodarcze


W przemówieniu skrytykował politykę podatkową rządu - wskazał, że podwyżki i nowe podatki zmniejszą zasoby gospodarstw domowych o ponad 20 miliardów złotych netto. Zaznaczył też, że rosnące parapodatki i opłaty obciążają obywateli, a Polska straciła pozycję w rankingach ułatwień dla przedsiębiorców (z 24. na 33. miejsce) i osiągnęła najniższy udział inwestycji w PKB od 20 lat.

Krytyka infrastruktury i obronności


Schetyna podważył wiarygodność rządowych projektów infrastrukturalnych i społecznych - wskazał na niedofinansowanie mostów, programów mieszkaniowych i opóźnienia w planowanych inwestycjach, jak przekop Mierzei Wiślanej, którego realizację ocenił jako odległą (do 2047 r.). Skrytykował również spadek środków na modernizację armii i wydatkowanie części środków na cele niezwiązane z obronnością.

Grzegorz Schetyna — migawka z przemówienia: Grzegorz Schetyna wnioskuje o odwołanie rządu i oskarża o kłamstwa (14.12.2018)

Relacje z Unią i praworządność


W wystąpieniu podkreślił, że działania rządu doprowadziły do uruchomienia procedury z artykułu 7 wobec Polski, a Europejski Trybunał Sprawiedliwości zajmuje się naruszeniami traktatów. Zwrócił uwagę, że zaskarżanie traktatów przez ministra do Trybunału Konstytucyjnego jest równoznaczne z kwestionowaniem członkostwa w Unii. Schetyna przypomniał też nadchodzące wybory do Parlamentu Europejskiego i ocenił zmianę narracji rządu wobec Unii jako motywowaną politycznie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Premierze, Wysoka Izbo, ta władza strasznie się boi. Prezes i premier zrobili wszystko, żeby nie stanąć z nami do równej debaty, na równych warunkach. Sztuczki, wybiegi, tanie zagrywki, widzieliśmy to we wtorek. Byle nie rozmawiać, byle uniknąć debaty, ale debata jest. A wiecie, kto się boi prostych słów, kto się boi prawdy? Odpowiedź jest jedna. Kłamcy się boją. Tylko kłamca zawsze będzie się chował i kluczył. Dlatego z tym większym przekonaniem składam dziś wniosek o odwołanie gabinetu Mateusza Morawieckiego. Wykonuję tym samym podstawowy obowiązek opozycji, jakim jest odwołanie złego rządu. To jest nasz obowiązek. Zacznę od cytatu. Jarosław Kaczyński powiedział, nie można pozwolić na to, żeby społeczeństwo miało wiedzieć, że my kłamiemy. Mateusz Morawiecki, trzeba przyznać, podjął to wyzwanie. Ale nawet z tego zadania się nie wywiązał, bo musiał publicznie, dwukrotnie przyznać się do kłamstwa. Wszystko przez to, że nie udało się im zniszczyć wolnych sądów. Po tylu miesiącach zastraszania, niszczenia, żonglowania ustawami, sąd, który miał PiSowi jeść z ręki, okazał się niezależny. I skazał premiera na kłamstwo. To musiało boleć, ale uczciwy człowiek spaliłby się ze wstydu po tamtym wyroku, a pan nie. W środę usłyszeliśmy nowe obietnice premiera, a jutro usłyszymy następne na partyjnym zjeździe PiSu. Zresztą w rozlicze partyjnego zjazdu PZPR, powstanie PZPR. To już 70 lat. Ale już was nikt poważnie nie słucha. Kiedy kłamstwo staje się codziennością, to ludzie Polacy zaczynają się odporniać. Kłamał pan na temat podatków. Według szacunków sporządzonych przez pana własnych urzędników, z podwyżek podatków i nowych podatków, które wprowadziliście, wydrenujecie z kieszeni Polaków o ponad 20 miliardów złotych więcej, niż że oddacie im w obniżkach, którymi tak się chwalicie. Ale oprócz podatków, drenujecie kieszenie Polaków jeszcze przez różnego rodzaju parapodatki, opłaty i składki. W sumie nakładacie na Polaków jeden nowy ciężar fiskalny miesięcznie. Kłamał pan tutaj z tej mównicy, jak rzekomo ułatwiacie życie przedsiębiorcom. Za waszych rządów, pod względem łatwości prowadzenia biznesu, Polska zamiast dalej piąć się w górę, tak jak przez ostatnie 8 lat, spadła, osunęła się z 24 na 33 miejsce na świecie. Z kolei pod względem zakresu wolności gospodarczej, ponownie spadła poniżej unijnej średniej. Zmarnowaliście to, co wam przekazaliśmy. A efekt jest taki, że udział inwestycji w PKB spadł za waszych rządów do najniższego poziomu od 20 lat. Tak, panie Suski, tak jest. Tak, boli bardzo, boli. Wszystko to, wszystko liczby i prawdziwe. Sama prawda. Kłamał pan na temat inwestycji rządowych. Gdybyście potrafili na przykład na drogi krajowe wygospodarować taki odsetek PKB, jak my w czasach dwóch wielkich kryzysów na świecie, to szłoby na nie o ponad 1,4 więcej środków, niż dzisiaj wydajecie. Nie potraficie realizować nawet swoich sztandardowych projektów. Nie potraficie tego robić. Nie mówiąc o mieszkaniu plus, o tym wszystkim, co wam wypadło już z rąk. Ale mosty dla regionów, sztandarowy pański projekt. Sam pan twierdzi, że to jest wiarygodność, to znak wiarygodności pańskiego rządu. To ja panu powiem, jak ta wiarygodność wygląda. 15 milionów złotych w przyszłorocznym budżecie. Za 15 milionów złotych to może pan planować co najwyżej 21 kładek, a nie 21 mostów. Wiem, co mówię, bo za rządów Platformy i PSL liczba obiektów mostowych zwiększyła się o ponad 3 tysiące. Kłamał pan, że realizujecie wielkie zakupy zbrojeniowe. W przyszłorocznym budżecie zaplanowaliście na modernizację armii środki o 13,5% mniejsze niż my w budżecie na 2015 rok, ostatnim budżecie Platformy. Gdybyście chcieli przeznaczyć na modernizację armii ten sam odsetek PKB, co w tamtym budżecie, to musielibyście zwiększyć wydatki o 43,5% i przestać marnować te środki na cele niezwiązane z obronnością, jak na przykład na powiatowe strzelnice. I samoloty dla BIP-ów, oczywiście. Zanim zaczniemy słuchać nowych fantazji, chcielibyśmy przy okazji posłuchać, co ma pan do powiedzenia w sprawie polskich samochodów elektrycznych, jak wygląda ten pański program. Ale moglibyśmy z rozbawieniem też słuchać o tym, o przekopie Mierzei Wiślanej. Na razie z sukcesem okazało się wbicie słupka przez prezesa Kaczyńskiego. Wszyscy to widzieli. Była pompa na plaży, ale może porwało słupek. Nie ma słupka. Ale może się zreflektowało i oddało słupek. Więc słupek pan odzyskał, panie premierze. Brawo. To wielki pański sukces. I jeżeli patrzeć już poważnie na to, co planujecie, jeśli chodzi o przekop Mierzei Wiślanej, to środki, które zaplanowaliście w budżecie, oceniam, że ten przekop będzie gotowy w 2047 roku. Taka jest prawda o waszych obietnicach. Może premier pójdzie za ciosem i odnajdzie tabliczkę, którą udawał stępkę w Szczecinie. Ta tabliczka też zniknęła. Na zapowiadaną budowę promu nikt już nie liczy. Nawet wy zapomnieliście o tym. Tam, gdzie miało powstawać, jest pusto, wieje wiatr i fruwają gazety. Oszukujecie nas, że chcecie Polski w Unii Europejskiej. A tak naprawdę systematycznie realizujecie pełzający po leksit. Polska jako pierwszy kraj w historii Unii Europejskiej objęta została procedurą z artykułu 7. Europejski Trybunał Sprawiedliwości musi dziś zajmować się naruszaniem przez was unijnych traktatów. I to w sprawach o fundamentalnym znaczeniu. Najlepszym dowodem waszych prawdziwych intencji w tej kwestii jest zaskarżenie przez Zbigniewa Ziobro unijnych traktatów do Trybunału Konstytucyjnego. To jest bardzo czytelne dla wszystkich. Oficjalne kwestionowanie traktatów unijnych jest kwestionowaniem naszego członkostwa w Unii Europejskiej. I trzeba to powiedzieć głośnie. I to jest cała wasza polityka. Mówicie jedno, robicie drugie. Zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego prawie 6 miesięcy, 26 maja. I nagle, po trzech latach, przestała wam przeszkadzać flaga unijna. Próbujecie nas, Polaków, przekonać, że znowu Unię pokochaliście. Bo chodzi wam o tę Unię, która, jak nazywa ją wasz prezydent Andrzej Duda, wyimaginowaną wspólnotą, z której dla was niewiele wynika. Bo ten sam prezydent, na dowód tego, jacy jesteście proeuropejscy, rekomenduje artykuł, w którym porównuje się Unię Europejską do Czwartej Rzeszy. O unijnych szmatach już nie wspomnę. Bo to jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Nie chcecie Polski w Unii Europejskiej, skoro bezwzględnie podeptaliście wszelkie zasady i wartości, które są fundamentem wspólnoty. Odbieracie Polsce możliwość skutecznej realizacji naszych interesów za granicą. Odebraliście Polakom szacunek, jakim w ostatnich latach cieszyli się za granicą w całym świecie. Szacunek i respekt, na który ciężko zapracowaliśmy. Wy zniszczyliście to w sposób cyniczny i błyskawiczny. Trudno nawet powiedzieć, że wasza polityka zagraniczna jest nieudolna, chaotyczna czy szkodliwa, czy pozbawiona wizji, ponieważ trudno ocenić coś, czego po prostu nie ma. Polityka zagraniczna nie istnieje. Przestała istnieć polityka zagraniczna pod rządami PiS. Polską politykę zagraniczną zastąpiliście knuciem, a MSZ sprowadziliście do roli partyjnej przybudówki. Zadajmy inne pytanie. Podobno sytuacja budżetowa w Polsce jest nadzwyczajna. Świetna. Deficytu prawie nie ma. A pieniędzy jest w brud. Słyszeliśmy to w środę. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego pracownicy budżetówki nie dostają podwyżek? Dlaczego nauczyciele, pielęgniarki, policjanci pracują za tak niskie wynagrodzenia? Skoro jest tak dobrze, to nie obiecujcie, tylko dajcie. Co was powstrzymuje? Kto wam zabrania tego realizowania obietnic? Kolejna sprawa to chaos wokół cen energii. Skoro nie będzie podwyżek cen energii, jak usłyszeliśmy w środę, to po co było je zapowiadać? To trzeba przygotować się do tego, co chcecie zrobić. Dlaczego? Kto okłamuje opinię publiczną? Premier Morawiecki czy minister Tchórzewski? Podejmijcie tę decyzję, żeby Polacy mogli wiedzieć, jak was ocenić. Przez lata wmawialiście Polakom, że walczycie z wielkimi aferami, z jakimś mitycznym układem, który powstał. Dziś już absolutnie nikt nie ma wątpliwości, że ten układ nie był wyimaginowany. On naprawdę istnieje. Tylko, że to właśnie wy go stworzyliście. Wy stworzyliście ten układ. Próbowaliście wmówić Polakom kłamstwo, że wszyscy oprócz was są złodziejami. A okazuje się, że to wy jesteście patronami największych afer. Właśnie wy! Korupcyjna afera w KNF to przykład, jak działa państwu PiS. Partyjny folwark, który zamieniliście Polskę. I zanim nie zamieciecie tej afery pod dywan. Tak samo, jak nie wmówicie nam, że pan Chrzanowski działał sam. Ta afera to nie jest plan Zdzisława. Panie premierze, to nie jest nawet plan Morawieckiego. Za pana działania w tej sprawie, panie premierze. Za spotkania w świątyni opatrzności. Za opieszałość służb. Za manipulację przy ustawie. By umysł wykańczać i przejmować banki za złotówkę. Za zatrzymanie o 6 rano Wojciecha Kwaśniaka. Człowieka, który walcząc z mafią skoku, omal nie stracił życia. Powinien pan wraz z całym rządem podać się natychmiast do dymisji. Afera KNF to wierzchołek góry lodowej. Wszyscy to wiedzą. Ona pokazuje nam w całej okazałości przygotowany przez lata Plan Kaczyńskiego. Wdrażany dziś przy pomocy zbasalizowanych państwowych instytucji i rządowych figurantów. Panie prezesie, to po to zawłaszczaliście służby i prokuraturę, żeby ten układ chronić. Tak, po to to robiliście. Chciałbym powiedzieć parę słów i wrócić do bolesnej sprawy, która dziwnym trafem zniknęła ze sztandarów PiSu. Jutro macie partyjny zjazd, może na to pytanie odpowiedzcie. Mijają trzy lata waszych rządów. Gdzie jest wasze śledztwo smoleńskie? Gdzie nowe dowody? Gdzie jest wrak samolotu? Już nawet o tym nie mówicie. To była dla was najważniejsza sprawa na świecie. Dlaczego milczycie? Nagle już nie jest? Już się tym nie interesujecie? A może tak było tylko, żeby robiliście to po to, żeby odwrócić uwagę? Jak dziś przy aferze KNF. Może rację mają ci, którzy widzą w tym tylko i wyłącznie polityczną grę. Kiedy patrzę na PiS, kiedy patrzę na was dzisiaj, to przypomina mi się schyłek PZPR. Oni wtedy też zapomnieli o ideologii. Zajęci rozdrapywaniem państwowej własności. I tylko kłamali. Kłamali do końca. Tak jak wy. Tak jak kłamie PiS. I rozpoznaję w was ten sam cynizm, pazerność i arogancję. To samo niedołęstwo i strach przed rozliczeniem. To, co komunistom zajęło 30 lat, wy załatwiliście w 3 lata. Dziś znowu zastanawiamy się, jako opozycja, jak odbudować państwo. Musimy nadrobić stracony czas. Zamiast odbudowywać i rekonstruować, będziemy budować wędle nowych wzorców. Najnowocześniejszych wzorców. Ale po kolei. Po pierwsze, po pierwsze, zatrzymamy ten pełzający po leksji. Ale to za mało. Wprowadzimy Polskę znowu do twardego jądra Europy. Tam, gdzie jest nasze miejsce. Razem z największymi krajami będziemy znowu decydować o przyszłości naszego kontynentu. Odzyskamy utracone pieniądze z Unii. Mało tego, zdobędziemy dodatkowe fundusze. Polska jako kraj, ale przede wszystkim Polska lokalna, zyska nowy rozwojowy impet. Jeśli chodzi o polską szkołę, nie będziemy robić kolejnych rewolucji. Ale posprzątamy ten PiS-owski bałagan. Wprowadzimy elementarny ład, tak aby rodzice i dzieci nie czuli się zdezorientowani i zagubieni jak dziś. Wróci prawdziwa historia i normalny kanon lektur. Nie zapomnijmy o poszkodowanych przez deformę roczników. O tysiącach dzieci, którym PiS utrudnia lub o niemożliwia dzisiaj marzenie o szkole. Będziemy pamiętali o godnej płacy nauczycieli, którzy zaczęli być traktowani jako wrogowie i pomijani przez was w podwyżkach. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, Polska będzie miała prawdziwego ministra obrony. Obiecuję. Minister obrony nie będzie żartu, nie będzie żartem, jak ten i poprzedni. Polska przestanie być samotna. Nie będziemy stali na burmuszeni, w kącie. Będziemy prowadzić aktywną, normalną politykę zagraniczną, która da nam sojuszników i bezpieczeństwo. Żyjemy w trudnych i niepewnych czasach. Pełnych napięć międzynarodowych i rosnących narodowych egoizm. Dlatego dziś Polska potrzebuje stabilnej, bezpiecznej i zjednoczonej Europy, która zapewni nam pokój i ochroni przed koszmarem kolejnej wojny. Praworządność i uczciwość przygotujemy pakiet ustaw. Akt odnowy Rzeczpospolitej uchyli wszystkie antydemokratyczne, kompromitujące zapisy, która wasza władza przeforsowała. Wprowadzimy transparentne procedury nabory do wszystkich publicznych instytucji i spółek Skarbów Państwa. W organizacjach pozarządowych będziemy widzieli partnera i sprzymierzeńca, a nie wroga tak jak wy, jak wasza dzisiejsza władza. Polacy będą więcej zarabiać. Zadbamy o podwyżki pracowników... A może pan uspokoić koleżeństwo? Bo ja to będę musiał zrobić. Będziemy pamiętali o policjantach, pielęgniarkach i urzędnikach. Zahamujemy szalejącą drożyznę. Rolników zaczniemy traktować z szacunkiem, przeciwieństwie do was. Nie będziemy robić pokazówek i konferencji w stodołach, ale zajmiemy się prawdziwym problemem wsi. Skuteczniej. Nie wolno oszukiwać rolników w sprawie suszy i ASF. 500+. Zadbamy, aby wreszcie bez problemu dostały je samotne matki. Nie będzie więcej dyskryminacji. Dzieci są równe. Rozszerzymy ten program tak, by obejmował również pierwsze dziecko w rodzinie. Nie tylko przywrócimy, ale wprowadzimy z całą determinacją. Będziemy zwalczać przemoc i dyskryminację. Będziemy walczyć o prawa kobiet. O godność. Panie premierze, kłamiać pan umie, ale nie potrafi rządzić. Skarżył się pan, że opozycja nie przedstawia konstruktywnych propozycji. Podpowiem panu, skoro nie macie własnych pomysłów, narządzenia, mimo to nie chcecie ustąpić, to wystarczy, że zaczniecie przyjmować gotowe projekty, które składamy. Składa Platforma Obywatelska. Zamiast je hurtem odrzucać. Wtedy życie Polakom naprawdę stawie się lżejsze. Na przykład, wystarczy zagłosować za projektem Platformy, który wprowadza jedną niską, 5-procentową stawkę VAT na całą żywność. Miejsce istniejących trzech, jak jest teraz. A problem drogiej żywności zostałby złagodzony. Dlaczego pan tego nie chce zrobić? Złożyliśmy projekt ustawy obniżającej akcyzy na prąd. Jest to rozwiązanie proste, łagodzące podwyżki cen prądu, zarówno dla gospodarstw domowych, jak i dla firm. Nie chcecie ustąpić, a nie macie własnych pomysłów. Więc bierzcie nasze. Niech już teraz Polacy poczują ulgę w swoich domowych budżetach, a nie dopiero za rok, kiedy stracicie władzę, kiedy Polacy ją was odbiorą. Dam panu jeszcze jedną podpowiedź. Cieszy się pan, że połowa pensji miesięcznej zostaje w kieszeni obywatela. Dzięki waszej polityce. Powinien się pan za to wstydzić, bo to oznacza, że drugą połowę pensji miesięcznej drenujecie z kieszeni obywatela. Podzielę się z panem dwoma elementami przebudowy systemu podatkowego, który przygotowują eksperci zaangażowani przez Platformę Obywatelską i którą zapewniam tu wszystkich wprowadzimy, kiedy Polacy odbiorą wam władzę. Po pierwsze przebudujemy system podatkowy tak, żeby podatki i składki, czyli PIT, ZUS i składka na NFZ nie przekroczyły łącznie 35% zarobków Polaków. Po drugie każdy, kto pracuje i zarabia mniej niż dwukrotność płacy minimalnej otrzyma dodatkowe wsparcie. W przypadku osób zarabiających minimalne wynagrodzenie ta pomoc wynieście 500 złotych miesięcznie. Do kieszeni ciężko pracujących obywateli trafi blisko 30 miliardów złotych o jedną trzeciej więcej niż programu 500+. Praca musi się opłacać. Skoro nie ma pan własnych pomysłów a nie chce pan ustąpić apeluję do pana niech pan przyjmie nasz program w wyższe płace. Niech pan przestanie dbać wyłącznie o pisiewiczów a innym stawiać szklane sufity. Te szklane sufity trzeba rozbić. Trzeba skutecznie je rozbijać. I my to zrobimy. Skoro pan nie potrafi i nawet nie chce. Już teraz zapraszam jutro o 10.00 Profesor Andrzej Ziońca główny ekonomista Platformy Obywatelskiej przedstawi program Wyższe Płace o którym przedstawi szczegóły tego programu. W każdym obszarze państwa w każdym elemencie życia Polaków mamy plany naprawy i rozwoju. Gotowi jesteśmy aby z pokorą wziąć się do ciężkiej pracy dla Polski. Bo wierzymy, że Polska ma przyszłość. I jeszcze na koniec dwa słowa do Was. Oprócz tego wszystkiego co zrobimy dla Polski dla Polek i Polaków rozliczymy Was rozliczymy PiS z każdej złotówki z którą wzięliście z każdego przestępstwa z każdej niegodziwości. Nie upieczę się żadnemu z Was. Ale na razie wnoszę o dymisję prezesa Rady Ministrów Mateusza Mraweckiego. Gdybym miał cień honoru podałby się do dymisji od razu. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję.