Grzegorz Schetyna wygłasza ostre oskarżenia wobec rządu
Grzegorz Schetyna w wystąpieniu ostro skrytykował działania rządu, nazywając je kłamstwem i brakiem przyzwoitości. Oskarżył ministra o odpowiedzialność za tragiczną śmierć we Wrocławiu i zarzucił prezesowi tolerowanie łamania prawa.
Najważniejsze tezy
-Schetyna określił zachowanie przeciwników jako "obrzydliwe" i porównał je do kabaretu, podkreślając, że polityka powinna opierać się na argumentacji, przyzwoitości i poczuciu wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju. Zaznaczył, że padły kłamstwa dotyczące jego dwurocznego funkcjonowania jako ministra spraw wewnętrznych.
Zarzuty o odpowiedzialność
-Wskazał, że rząd miał rok na wyjaśnienie sprawy tragicznej śmierci we Wrocławiu i oskarżył ministra o zaniedbania. Stwierdził, że nic nie zostało zrobione i że to minister ponosi odpowiedzialność za skutki tych działań.
Krytyka sposobu prowadzenia debaty
-Schetyna wyraził żal, że zamiast normalnej debaty i odpowiadania na pytania spotkał się z atakami i kompromitacją przeciwników. Podkreślił brak obrony argumentów oraz brak przyzwoitości w wymianie zdań.
Ton i konsekwencje wystąpienia
-Wystąpienie miało ostry, oskarżycielski ton; Schetyna kierował zdecydowane zarzuty wobec rządu i wezwał do przyzwoitości oraz wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Chwileczkę, chwileczkę. Panie pośle, przepraszam bardzo. Była zmiana. Była zmiana, tak? Proszę bardzo. Głos ma poseł Grzegorz Schetyna, klub parlamentarny Platformowy. Kłóderz stuła, nożyca się odezwą. Obrzydliwe jest to, co pan robi, panie prezydentie Kaczyński. Jesteście obrzydliwi, bo nawet nie potraficie się bronić. Gdzie wasz wdzięk? Gdzie wasze rozumienie polityki? Gdzie wasza przyzwoitość? Jesteście na poziomie właszczaka. Jesteście jak kabaret. I pan w tym odgrywa główną rolę. Wstyd. I chcę powiedzieć bardzo wyraźnie, że polityka też polega na argumentacji, też na przyzwoitości. I też na tym, żeby mieć poczucie, że mieszkamy w jednym kraju i że jesteśmy wspólnie odpowiedzialni za bezpieczeństwo naszego kraju. Chcieliśmy normalnej debaty, nie odpowiadać na pytania, atakujecie nas. To jest wstyd. Kompromitujecie się po raz kolejny. Chcę powiedzieć bardzo wyraźnie o tym. Bo to wszystko, co zostało powiedziane, to jest kłamstwo. Kłamstwo, bezczelne kłamstwo w pana ustach. Wszystkie nazwiska, wszystkie rzeczy, dwuletnie moje funkcjonowanie jako ministra spraw wewnętrznych. Gdzie były wasze wnioski wtedy? Gdzie były wnioski o wotum nieofności? Pytam się. Więc dzisiaj mieliście rok na wyjaśnienie sprawy tragicznej śmierci we Wrocławiu. Nic pan nie zrobił. Pan ma krew na rękach, panie Błaszczak. To jest pana odpowiedzialność. A pan, a pan, ten sposób występując, panie prezesie Kaczyński, toleruje tych ludzi, którzy łamią prawo, tak jak Błaszczak. Zapłacisz za to. Dziękuję. Dziękuję.