Ewa Kopacz w Sejmie apeluje o solidarność wobec kryzysu
Ewa Kopacz w wystąpieniu w Sejmie mówiła o największym kryzysie humanitarnym w Europie i apelowała o powagę, solidarność oraz odpowiedzialne decyzje wobec osób uciekających przed wojną. Podkreśliła konieczność oddzielenia migrantów ekonomicznych od uchodźców, uszczelnienia granic i weryfikacji przez służby w ramach przygotowanego planu.
Obowiązek powagi i merytoryki
Ewa Kopacz zaznaczyła, że debata parlamentarna obserwowana jest w całej Europie i powinna odbywać się bez politycznych emocji - przypomniała, że prosiła o wcześniejsze spotkanie szefów klubów, na które spotkała się z odmową, i skrytykowała pustkę na miejscach byłych premierów oraz liderów opozycji.
Propozycje polityki migracyjnej
Mówiła o potrzebie kompleksowego, przemyślanego planu - oddzielania uchodźców od migrantów ekonomicznych, uszczelnienia granic oraz kontroli rozdziału osób przybywających do Europy. Zaproponowała przedstawienie takiego planu na forum ministrów spraw wewnętrznych i na posiedzeniu Rady Europejskiej.
Przykłady z przeszłości i bilans kraju
W wystąpieniu przywołała wcześniejsze decyzje - przypomnienie o przyjęciu 200 Syryjczyków, z których obecnie pozostaje 120, oraz o przyjęciu 86 tysięcy Czeczeńców w latach 90., bez obserwowanych negatywnych skutków społecznych. Podkreśliła, że obecny odsetek społeczności migracyjnej w kraju wynosi 0,3%.
Rola rządu i bezpieczeństwo obywateli
Ewa Kopacz apelowała, że rząd musi być wiarygodny, odpowiedzialny i przygotowany do podejmowania decyzji - z weryfikacją przez służby i ochroną bezpieczeństwa obywateli. Przypomniała, że problem uchodźców nie zakończy się 25 października i że solidarność powinna działać w dwie strony.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, na ręce Pani Marszałek chciałam złożyć podziękowanie za zwołanie dzisiaj posiedzenia Sejmu. Dzisiejszy dzień będzie wyjątkowym dniem. Dziś cała Europa obserwuje co się dzieje w polskim parlamencie. Dziś, kiedy mówimy o największym kryzysie humanitarnym w Europie i być może w ostatnich, od momentu powstania Unii Europejskiej, ta debata wymaga przede wszystkim powagi i merytoryki. Jak Państwo pamiętacie, ja poprosiłam szefów klubu na spotkanie, żeby o tym rozmawiać zdecydowanie wcześniej. Niestety spotkałam się tylko i wyłącznie z odmową, a podczas tego spotkania media mogły tylko i wyłącznie zaobserwować puste krzesła byłych premierów i szefów opozycji. To smutne, że nie potrafimy o tych ważnych sprawach, ważnych sprawach dla tysięcy ludzi rozmawiać bez emocji i bez polityki. Dlatego też chciałabym dzisiaj zwrócić się do Was. Zapomnijmy przez chwilę o tym, że jest kampania wyborcza. Dzisiaj, kiedy świadomi tego, że jesteśmy w Unii Europejskiej, że jesteśmy w tej wielkiej wspólnocie europejskiej. Ale bycie w tej wspólnocie zobowiązuje. Dzisiaj odwrócenie się plecami do tych, którzy potrzebują pomocy w tej wielkiej rodzinie europejskiej powoduje, że moralnie i mentalnie my się z tej wspólnoty wypisujemy. Dzisiaj nie jesteśmy w Niemczech, gdzie jest 800 tysięcy uchodźców. Dzisiaj nie jesteśmy we Włoszech, dzisiaj nie jesteśmy w Grecji, dzisiaj nie jesteśmy na Węgrzech, gdzie tam rzeczywiście przebywają setki tysięcy emigrantów. Gdzie jesteśmy w Polsce, gdzie nie tak dawno zdecydowaliśmy, że przyjmiemy 200 Syryjczyków, chrześcijan. Dzisiaj mamy ich tylko 120, 80 już wyjechało. Ale przypomnijmy sobie lata 90. W latach 90, kiedy Polska była krajem zdecydowanie uboższym niż w tej chwili, przyjęliśmy 86 tysięcy Czeczeńców. Czy zaobserwowaliście terrorystów na każdym rogu ulicy? Czy zaobserwowaliście nagły spadek zatrudnienia? Czy odnotowaliście jakieś sytuacje, które by zagrażały bezpieczeństwu Polaków? Więc dzisiaj pytam wszystkich tych, którzy są wybrańcami Polaków tu w tym Sejmie. Czy dzisiaj stać nas na gest solidarności? Czy dzisiaj stać nas na gest solidarności w stosunku do tych, którzy rzeczywiście uciekają ze swojego kraju tylko dlatego, że boją się utracić zdrowie lub życie? Dzisiaj pytam, czy 40-milionowy naród dzisiaj stać na gest solidarności w stosunku do tych, którzy tej pomocy potrzebują? Dzisiaj jednocześnie chcę powiedzieć, że na jednej szali ważymy wiarygodność Polski w Unii Europejskiej, a na drugiej realne lęki Polaków. Tak. Dlatego rząd w tej sytuacji musi być odpowiedzialny. Rząd musi być wiarygodny. Rząd musi być przygotowany do takich decyzji, które podejmie. Wiecie dobrze, że u nas w Polsce jest najniższy odsetek społeczności migracyjnej. Wynosi 0,3%. Jeśli dzisiaj mówię o tej drodze, którą chcemy pokonać, to ta droga mało, że jest odpowiedzialna, musi jednocześnie być drogą, która z jednej strony będzie łączyła odpowiedzialność i zdrowy rozsądek, a z drugiej strony będzie jednak mimo wszystko pamiętała o solidarności, z którą spotykał się naród polski wtedy, kiedy potrzebował od swoich partnerów w Unii Europejskiej. Dziś my nie musimy stawiać murów i zasieków na naszych granicach. Dziś nasze granice są bezpieczne. Dziś możemy powiedzieć, że jesteśmy gotowi do tego, aby realizować bardzo przemyślany, ale kompleksowy plan, który przedstawiamy również na forum spotkań, które się odbywają, ministrów spraw wewnętrznych. I jesteśmy gotowi do tego, żeby o tym planie mówić na posiedzeniu Rady Europejskiej. Mówimy o warunkach. Te warunki to przede wszystkim kontrola tego, co się będzie działo z rozdziałem. Z rozdziałem tych, którzy będą do tej Europy przypływać. Pamiętajcie o tym, że my dzisiaj jesteśmy po tej lepszej stronie świata. Po tej stronie, do której ludzie chcą przyjeżdżać, a nie z niej uciekają. Dzisiaj my, Europa, będziemy tym wiarygodnym miejscem, do którego oni mogą dopłynąć i się schronić. A więc apeluję przede wszystkim do tych, którzy mienią się wielkimi obrońcami życia. To wy dzisiaj powinniście w sposób szczególny pokazać tę solidarność z tymi, którzy realnie to życie na Morzu Śródziemnym tracą. Jeśli mówimy o tym merytorycznym przygotowaniu, jeśli mówimy o tych warunkach, o których mówiliśmy już w czerwcu, to po pierwsze bardzo solidne oddzielenie emigrantów ekonomicznych od uchodźców. Po drugie uszczelnienie granic. Uszczelnienie granic my dzisiaj możemy w Europie być przykładem. Nasza wschodnia granica jest jednocześnie wschodnią granicą Europy. Wiecie Państwo, codziennie, każdego dnia na tą granicę podjeżdżają autokary i pociągi. Jak Państwo widzicie, nie ma zalewu w tej chwili emigrantów w Polsce. Mamy swoje procedury. Mamy sprawną straż graniczną. Mamy wreszcie poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo Polaków tu, u nas, w naszej ojczyźnie. Chcę powiedzieć o rzeczy najistotniejszej. Każdy rząd. Bo pamiętajcie Państwo, że problem uchodźców nie skończy się z dniem 25 października. On będzie trwał jeszcze lata. I w zależności od tego, jak my, my Polacy, którzy w każdej chwili możemy być w trudnej sytuacji, ze względu na dynamiczną sytuację na wschodzie Europy i na wschodzie Ukrainy. My będziemy wtedy oczekiwać pomocy i solidarności z Polską, wtedy, kiedy tej solidarności i pomocy będziemy potrzebować. Ale chcę Was zapewnić. Tak w życiu, w polityce zwykle solidarność powinna działać w dwie strony. Dzisiaj to Europa i nasi partnerzy w Europie oczekują od nas tej solidarności. Ale my jednocześnie, będąc przedstawicielami, będąc prezesem Rady Ministrów, wiem, jaki obowiązek spoczywa na tym kolejnych rządach. Obowiązkiem każdego rządu jest przede wszystkim bezpieczeństwo obywateli, którzy w naszym kraju mieszkają. Bezpieczeństwo naszych rodaków. A jeśli tak, to naszym kolejnym warunkiem jest m.in. to, że my będziemy weryfikować tych, którzy będą do nas przyjeżdżać. Będą weryfikowani przez nasze służby. Mało tego, jestem przekonana, że cały proces, bo Państwo wiecie, że to się nie zacznie dziś, jutro, pojutrze, za tydzień czy za miesiąc. Cały proces ma trwać dwa lata. Więc dzisiaj nie straszcie Polaków. Nie opowiadajcie, że nagle, któregoś pięknego dnia, jeszcze przed wyborami, zaleje nas masa uchodźców, którzy tutaj będą zabierać pracę, czy ewentualnie będą niebezpieczni dla Polaków. Jestem przekonana, że dzisiaj wszystkie procedury i informacje, którą Państwo otrzymacie za chwilę od ministru. Będzie to informacja złożona przez ministra spraw zagranicznych. Będzie to informacja złożona przez panią minister Piotrowską, czyli ministra spraw wewnętrznych. Jak również będzie to informacja od pana ministra Trzaskowskiego, który powie o tych negocjacjach, które trwają, ale które będą przyspieszone w przyszłym tygodniu. Tę rzetelną informację przedstawiamy Państwu po to, żeby nie było niedosytu wiedzy, żebyście Państwo w tej kampanii wyborczej nie wykorzystywali nieszczęścia tych ludzi. Żebyście Państwo mogli rzetelnie powiedzieć, jakie jest wasze stanowisko. Macie odwagę powiedzieć, że nie chcecie ich przyjmować? To powiedzcie to swoim wyborcom. Inni, którzy będą chcieli przyjmować wszystkich bez ograniczeń, niech też to powiedzą. A my, Platforma Obywatelska, odpowiedzialnie chcemy pójść środkiem. Chcemy brać tych, którzy rzeczywiście tej pomocy potrzebują. Chcemy wreszcie jednocześnie zadbać o bezpieczeństwo i dobre warunki Polaków. Chcę, żebyście Państwo pamiętali, że dzisiaj podczas tej debaty budujemy naszą reputację na świecie. Chcę apelować o to, aby ta debata była spokojna i wyważona. Dziękuję bardzo. Dziękuję Pani Premier. Poproszę Pana Ministra Spraw Zagranicznych, Pana Grzegorza Schetyny.