Anna Krupka o efektach ustawy o opiece nad dziećmi w 2014
Anna Krupka przedstawiła stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec sprawozdania Rady Ministrów z realizacji ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 za 2014 rok. Oceniła, że ustawa miała dobre cele, ale nie przyniosła wystarczających efektów — zwłaszcza na wsiach i w zakresie opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi, dlatego wnosi o ponowną analizę jej założeń i skuteczności.
Podsumowanie sprawozdania
Analizowany dokument to trzecia ocena funkcjonowania ustawy; Krupka przypomniała, że artykuł 6 nakłada na Radę Ministrów obowiązek corocznego składania sprawozdania do 30 września. Rok 2014 był istotny, ponieważ kończył się okres przejściowy i obowiązkowe było uzyskanie wpisu do rejestru żłobków i klubów dziecięcych.
Skala i dostępność miejsc opieki
W 2014 roku funkcjonowało około 2,5 tys. placówek opieki nad dziećmi i nieco ponad 71 tys. miejsc. Opiekunów dziennych przybyło prawie ośmiokrotnie do 440, klubów dziecięcych było 380, a inne formy opieki stanowiły tylko 10% placówek. Tylko co szesnaste dziecko do lat 3 miało zapewnioną opiekę, a na terenach wiejskich było około 4,7 tys. miejsc (6,5%). Zaledwie 1% dzieci niepełnosprawnych objęto opieką.
Różnice regionalne i finansowanie
Krupka wskazała znaczące różnice geograficzne — w województwie opolskim na jedno miejsce przypadało 10 dzieci, podczas gdy w świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim aż 26. Najwięcej zgłoszonych potrzeb było na Mazowszu (ponad 8 tys.), najmniej w świętokrzyskim (217), podkarpackim (245) i lubelskim (około 320). Według danych 35% placówek powstało dzięki programowi Maluch, a w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki zrealizowano 239 umów, co dało 380 instytucji.
Ocena ustawy i rekomendacje
Anna Krupka stwierdziła, że ustawa wyznaczała dobre cele, lecz nie spełnia oczekiwań przede wszystkim rodziców i stanowi przykład szczątkowych działań w obszarze społecznym. Mimo zastrzeżeń wnioskuje o przyjęcie informacji z zastrzeżeniem ponownej analizy założeń i skuteczności ustawy, zwłaszcza w kontekście programu społecznego Prawa i Sprawiedliwość.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Rady Ministrów z realizacji ustawy z dnia 4 lutego 2011 roku o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 w 2014 roku. Ta ustawa daje możliwość zakładania innych niż dotychczasowe form opieki nad najmłodszymi, takie jak klub dziecięcy czy dzienny opiekun. Przepisy, które weszły w życie 1 października 2011 roku pozwalają natomiast także zatrudniać legalnie nianie. Ustawa dokładnie określa zasady działania poszczególnych form opieki nad dziećmi, warunki świadczonych usług, liczbę i kwalifikacje pracowników sprawujących opiekę, nadzór nad warunkami i jakością tej opieki. Artykuł 6 ustawy nakłada na Radę Ministrów obowiązek składania Sejmowi i Senatowi corocznego sprawozdania z jej realizacji w terminie do dnia 30 września. Obecnie analizowany dokument podsumowuje efekty jej działania w 2014 roku. Stanowi trzecią ocenę funkcjonowania ustawy. Coroczne sprawozdania Rady Ministrów umożliwiają sprawdzenie, czy ustawa jest dobrze realizowana. Co było zatem celem powstania tej ustawy? Przede wszystkim pomoc kobietom, które po urodzeniu dziecka i urlopie macierzyńskim chciały wrócić do pracy, zaś nadrzędnym celem było zachęcenie kobiet do rodzenia dzieci. Czy w 2014 roku te cele zostały zrealizowane? Rok 2014 był istotny w realizacji tej ustawy, ponieważ kończył się okres przejściowy, umożliwiający przystosowanie się do wymaganych przez ustawę warunków i obowiązkowe uzyskanie wpisu do rejestru żłobków i klubów dziecięcych. W 2014 roku, podobnie jak w latach poprzednich, ustawa przyniosła pewne efekty. Przybywało placówek opieki nad małymi dziećmi w tempie podobnym do poprzedzającego roku. Liczba takich instytucji w 2014 roku wynosiła 2,5 tysiąca. Przybyło opiekunów dziennych. To był najwyższy wzrost, bo prawie ośmiokrotny. Mimo to w liczbach wygląda to skromnie, bo 440 na całą Polskę. Co prawda opiekunów dziennych było więcej niż klubów dziecięcych, 380. To rozwój tych instytucji wydaje się być niedostateczny. Czyli w tym zakresie ustawa nie przynosi wyraźnej poprawy. W 2014 roku instytucje opieki oferowały łącznie nieco ponad 71 tysięcy miejsc. Co szesnaste dziecko w Polsce w wieku do lat trzech miało zagwarantowaną opiekę w żłobku, klubie dziecięcym lub opiekuna dziennego. To skromny wynik, ale dane dotyczące wsi są jeszcze gorsze. Około 4700 miejsc znajdowało się na terenach wiejskich, a więc jedynie 6,5% wszystkich miejsc. Dramatycznie wygląda zaledwie 1% dzieci niepełnosprawnych objętych opieką. Ponadto można zaobserwować tu znaczące różnice geograficzne. W województwie opolskim na jedno miejsce opieki przypadało 10 dzieci, podczas gdy w moim świętokrzyskim czy warmińsko-mazurskim aż 26. Choć ustawa miała wspierać powstawanie innych form opieki niż żłobki, to stało się odwrotnie. Stanowią one zaledwie 10% istniejących w 2014 roku placówek. Co prawda następuje wzrost liczby dzieci do trzeciego roku życia objętych opieką, ale zaledwie o 1,4%, więc przyrost w bardzo wolnym tempie. Choć jest przewidziane dofinansowanie z budżetu państwa np. program Maluch, to tylko 8% wszystkich gmin zgłosiło potrzebę utworzenia nowych miejsc opieki, deklarując zapotrzebowanie łącznie na około 25 tysięcy miejsc. Najwięcej potrzebnych miejsc jest na Mazowszu. Przeszło 8 tysięcy, najmniej w moim świętokrzyskim to jest 217, w podkarpackim 245 i lubelskim około 320. Zapotrzebowanie odnosi się do około 2% dzieci w Polsce. Tu pojawia się ważne pytanie. Dlaczego gminy nie są zainteresowane tworzeniem nowych miejsc opieki? Odpowiedź wydaje się prosta. Według danych 35% powstało i funkcjonuje dzięki środkom z programu Maluch. A więc bez mała 2 trzecie placówek jest finansowanych w większości przez gminy. W ramach programu operacyjnego Kapitał Ludzki zrealizowano 239 umów. Na ich podstawie działalność rozpoczęło tylko 380 instytucji opieki nad najmłodszymi. Jak to było w sprawozdaniu widać, więc duży optymizm, ale kiedy spojrzymy na liczby staje się umiarkowany. Ustawa wyznaczała dobre cele, ale nie spełnia oczekiwań przede wszystkim rodziców, którzy mieli nadzieję, że znacząco zmieni się sytuacja opieki nad małymi dziećmi po wprowadzeniu tego prawa. Jest ona przykładem szczątkowych działań poprzedniej ekipy w zakresie spraw społecznych. Prawo i Sprawiedliwość patrzy na te kwestie w inny sposób. Wsparcie rodzin, zachęta do rodzenia dzieci jest to jedno z głównych celów naszego rządu, parlamentu, obecnej władzy. Mimo zastrzeżeń wnoszę o przyjęcie informacji jednak zastrzeżeniem, że trzeba jeszcze raz przeanalizować założenia ustawy i jej skuteczność, zwłaszcza w kontekście programu społecznego Prawa i Sprawiedliwości. Dziękuję bardzo.