Grzegorz Braun popiera ustawę scaleniową i broni prawa własności
Grzegorz Braun przemawiał do izby i zadeklarował poparcie dla ustawy dotyczącej scalenia nieruchomości objętych postępowaniem scaleniowym. Podkreślił wartość prawa własności, przywołał lokalne konteksty Lipnicy Wielkiej i Orawy oraz wyraził nadzieję na sprawne odszkodowania dla poszkodowanych.
Poparcie i rekomendacja
Grzegorz Braun oświadczył, że jego stanowisko jest zbieżne ze stanowiskiem jego przedmówcy z koła Konfederacja i że poprze ustawę. Zaznaczył, że wystosuje rekomendację dla swoich kolegów i cieszy się, że projekt przyszedł „stamtąd z Lipnicy”, a nie został napisany „na kolanie” w sferach parlamentarnych.
Odwołanie do lokalnej historii
Mówca przywołał historię Lipnicy Wielkiej i Orawy, mówiąc o dawnych ziemiach korony węgierskiej i o procesie scaleniowym po podziałach z czasów konfliktów. Zapowiedział, że wkrótce będzię obchodzone stulecie scalenia Lipnicy Wielkiej i odniósł się krytycznie do działań Czechosłowacji w przeszłości.
Znaczenie prawa własności dla mieszkańców
Braun podkreślił, że ustawa ma wymiar praktyczny i osobisty dla rodzin dotkniętych problemami własnościowymi. Zwrócił uwagę, że wyjaśnienie spraw własności jest podstawą wolności i bezpieczeństwa oraz że w skali lokalnej chodzi o życie wielu rodzin.
Oczekiwania wobec odszkodowań i porządków własnościowych
Mówca wyraził nadzieję, że osoby dochodzące odszkodowań nie spotkają się z długą i uciążliwą ścieżką prawną, a uzyskają satysfakcję. Wspomniał o konieczności nadrabiania zaległości wynikających z remanentów post-PRL-owskich i wyraził radość, że prawo może w tym pomóc.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Stanowisko, panie marszałku, wysoka pustała izbo, ściśle zbieżne ze stanowiskiem mojego przedmówcy koło Konfederacja. Poprzę tę ustawę. Taka będzie rekomendacja dla moich kolegów, obecnie nieobecnych, ale przecież wszystkich nas cieszy ta ustawa. Szczęść Boże, panie wójcie, Szczęść Boże Orawiakom, Lipnica Wielka to dla Ceprów taka wskazówka, że jak się jedzie drogą na Chyżnę, na granicę, to wystarczy przed granicą zboczyć troszkę. Trzeba sobie zadać trochę trudu, drogi nadłożyć, ale warto. Mnie ta ustawa osobiście wzrusza, dlatego że jest to naprawdę rzadka okazja popierać projekt aktu prawnego, o którym wiemy na pewno, że jest komuś potrzebny i który nie wychodzi stąd z wysokiej izby i nie jest napisany czasem na kolanie gdzieś w sferach rządowo-parlamentarnych, ale przyszedł tutaj do Warszawy stamtąd z Lipnicy, gdzie się już inaczej nie dało tego węzła gordyjskiego przeciąć. Dlaczego mnie wzrusza ta ustawa? Również dlatego, że echo historii, głębszej tradycji jest tam w Lipnicy. To są kiedyś ziemie korony węgierskiej, proszę państwa, Orawa. Za rok czy dwa lata będziecie obchodzić tam stulecie scalenia Lipnicy Wielkiej w drodze wymiany też poniekąd scaleniowej z Czechosłowacją. Czechosłowacja brzydko zagrała, kiedyśmy tu walczyli z bolszewikami i Lipnica została podzielona na pół, ale ostatecznie znalazła się w Polsce w całości scalona. Z drugiej strony jest ta ustawa świadectwem, szanowni państwo, tego jak ważne jest prawo własności. I tam w mikroskali, na skalę Rzeczypospolitej to jest mikroskala, ale tam to jest skala życia ludzkiego i wielu, wielu rodzin. Tam widzimy jak ważne są kwestie własnościowe, że niczego nie ma w życiu, nie ma wolności i nie ma też bezpieczeństwa, bo nie ma perspektywy jutra, jeżeli nie są wyjaśnione sprawy własności. I cieszy mnie to bardzo, że my możemy w tym dopomóc. Liczę na to, że ci, którzy nie są szczęśliwi i będą dochodzić od szkodowań, że nie będzie to dla nich ścieżka ciernista i zbyt długa i że uzyskają satysfakcję. Oby w całej Polsce dawało się nadrobić, panie marszałku, zaległości, te jeszcze te remanenty PRL-owskie, post-PRL-owskie, tak jak to czynimy dziś, czy w jutrzejszym może głosowaniu w Limnicy Wielkiej. Szczęść Boże, raz jeszcze. Pan poseł Mirosław.