Grzegorz Braun: projekt Rzecznika to 'paśnik' dla urzędników
Grzegorz Braun krytycznie odniósł się do projektu dotyczącego rzecznika finansowego i planów utworzenia Rady Edukacji Finansowej. Zadeklarował, że Konfederacja nie będzie popierać projektu i poprze wniosek o jego odrzucenie w całości.
Główne zarzuty
Grzegorz Braun zarzucił, że proponowane rozwiązania tworzą kolejny rozrośnięty urząd i „paśnik” dla dobrze ustawionych urzędników. Wskazał, że mechanizm ustawowy ma charakter protekcyjny i może służyć obsadzaniu stanowisk przez nominowanych funkcjonariuszy.
Krytyka ideologiczna i porównania
Mówca porównał opisaną koncepcję do form socjalizmu, twierdząc, że to przykład tworzenia problemów, by następnie proponować „błyskotliwe” rozwiązania. Zdaniem Brauna takie praktyki pogłębiają bezradność obywateli wobec skomplikowanego systemu finansowego.
Finansowanie edukacji i konkurencja rynkowa
Braun zwrócił uwagę na planowane środki - jego zdaniem przekazywanie środków ministrowi (w przytoczonej przez niego kwocie 100 milionów) tworzy nieuczciwą konkurencję wobec istniejących instytucji edukacyjnych. Podkreślił, że rynek edukacji finansowej może zostać zniekształcony przez państwowe dotacje i nowe struktury.
Stanowisko proceduralne
Grzegorz Braun wyraził poparcie dla złożonego wniosku o odrzucenie projektu w całości i zapowiedział, że jego ugrupowanie będzie głosować przeciwko koncepcji tworzenia dodatkowych funduszy dla ministra. Zakończył przemówienie apelem i podziękowaniem z mównicy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szczęść Boże i ratuj się kto może, kiedy Zjednoczona Urzę Prawica zabiera się za edukowanie Polaków i motywuje rzecznika finansowego do tego, żeby ich bronił przed systemem, który sami tak skomplikowali i postawili na takim poziomie, że rzeczywiście Polacy czują się bezradni i to nie tylko Polacy jako osoby indywidualne, ale także jako firmy w konfrontacji z systemem finansowym państwa i instytucjami finansowymi, które działają w państwie polskim. To klasyka. Stwórzmy problemy, a potem występujmy z szeregiem pomysłów błyskotliwych na to, jak je rozwiązywać. No bo generalnie właśnie socjalizm, niezależnie od tego, czy to jest socjalizm PRL-owski, czy eurokołchozowy, czy PiS-owski, czy jakikolwiek inny, socjalizm to jest nieustanna walka z problemami, które się samemu stworzyło, bądź do których z potęgowania się przyłożyło ręki. No i dlatego Konfederacja nie będzie popierać tego projektu ustawowego, który ludzkim językiem najlepiej opisać jako stworzenie kolejnego paśnika dla może, no nie, cwaniaków, prawda, takich wyższego rzędu cwaniaków, którzy będą urzędowali w urzędzie, który się rozrośnie, bo widać, że rzecznik niedosyć trzeba mu dostawić dyrektora generalnego. Rada to brzmi zbyt mało do mnie, więc musi być Rada Edukacji Finansowej. Czy wy na przykład nie widzicie tego, że to jest nieuczciwa konkurencja? Ile jest instytucji edukacyjnych, uczelni, szkół, które niczym innym się nie zajmują, tylko edukują w finansach i starają się wejść na nie zawsze łatwy rynek usług edukacyjnych ze swoją propozycją, a wy ten rynek psujecie, bo dajecie 100 milionów ministrowi, żeby stawiał zasłonę dymną pod pozorem edukowania w finansach, zasłonę, za której nie będą wychodziły wszystkie felery i mankamenty jego urzędowania. To jest rzeczywiście kolejna gruba bezczelność ze strony Zjednoczonej Urze Prawicy. Cieszę się, że w tej sprawie głosy trzeźwe, krytyczne, pryncypialne już zabrzmiały z tej mównicy. Cieszę się, że jest złożony wniosek o odrzucenie tego projektu w całości. Ten właśnie wniosek będziemy popierali, zdecydowanie odrzucając koncepcję tworzenia funduszy dla kolejnego ministra, do których będzie mógł sięgać po to, żeby zrobić dobrze nominowanym przez siebie urzędnikom. Dziękuję bardzo panie pośle.