Grzegorz Braun skrytykował upaństwowienie ochrony zdrowia i oskarżył polityków o wpychanie lekarzy w mechanizmy szkodzące pacjentom. Zapowiedział sprzeciw wobec proponowanego aktu prawnego i wezwał do jego odrzucenia.
Główne zarzuty:
Braun twierdzi, że Zjednoczona Urze Prawica, razem z opozycją, opowiada się za upaństwowieniem służby zdrowia, co według niego prowadzi do budowy „piramidy finansowej niewydolnej” i systemów kwazikorupcyjnych. Uważa, że konsekwencją takiej polityki jest pogorszenie sytuacji indywidualnego pacjenta.
Przykłady i anegdoty:
Jako kontrast przytoczył anegdotę z dorobku „prezesa Korwina” o weterynarii i stomatologii, które – jego zdaniem – najszybciej wypłynęły na wolny rynek i zredukowały patologie. Skrytykował też sprawę robota da Vinci i „aferę podkarpackiego lecznictwa” jako symptom niewydolności zarządzania.
Konsekwencje dla pacjentów:
Braun oskarżył polityków o „wprzęgnięcie lekarzy w mechanizm zbrodni” i wskazał na „200 tysięcy zgonów nadmiarowych”, argumentując, że lekarzom narzucono role testujące pacjentów zamiast ich ratować. Podkreślił, że takie praktyki szkodzą chorym i narracji publicznej.
Stanowisko wobec ustawy:
W ocenie Brauna proponowany akt prawny powinien trafić „do śmieci”; przypomniał, że komisja wcześniej go odrzuciła i sugerował, że Wysoka Izba ma podstawy, by ten sam akt ponownie odrzucić.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
I w związku z tym, ze słowami, przybierzył pan poseł Braun. Szczęść Boże lekarzom i pacjentom, ale ręce precz od jednych i drugich politycy. Zwłaszcza Zjednoczona Urze Prawica, niestety systemowo z pełnym wsparciem po stronie totalnej opozycji, opowiada się za upaństwowieniem tej sfery, jakże istotnej, z biegiem lat, z biegiem dni, coraz bardziej kluczowej dla ludzkiej egzystencji. Więc ponieważ hołdujecie temu konstruktowi sztucznemu, jakim jest zdrowie publiczne, no to cierpi na tym indywidualny pacjent. Ponieważ oferujecie na prawo i lewo dobrodziejstwa systemu, no to budujecie system piramidy finansowej niewydolny. Czy widział kto, to anegdota z bujnej twórczości i dorobku pana prezesa Korwina, ale ja ją tu powtórzę. Czy widział kto kolejki zwierzaków przed gabinetem weterynarza? Czy widział kto konia, który wręczałby kopertę z łapówką lub, jak się mówił naszych sąsiadów, z jadką dla weterynarza, żeby przyspieszył czy zwiększył komfort stosowania jakiejś procedury? No nie, właśnie weterynaria, właśnie stomatologia, one najszybciej wypłynęły na wolny rynek i dlatego tam patologie zostały zredukowane do minimum. A w tej dziedzinie usług medycznych, która rzeczywiście jest kosmicznie skomplikowana i kosztowna, niechaj się ścigają samorządy, regiony. One się i tak ścigają, ale niestety na rynku zepsutym przez państwo, tam gdzie można budować systemy kwazikorupcyjne. Słynna sprawa robota da Vinci w szpitalu rzeszowskim. Afera podkarpackiego lecznictwa, które jest pod pełną kontrolą Zjednoczonej Urze Prawicy i na poziomie sejmiku samorządowego. Ta kontrola jest egzekwowana, a system pozostaje tak samo aferalny i niewydolny. No i do tego jeszcze ten przypis. W ostatnich dwóch latach wysunęliście lekarzy. No niektórzy niestety bardzo chętnie na to poszli. Na pierwszą linię frontu walki z Polakami, z wolnymi, normalnymi ludźmi. Lekarzy wprzęgliście w mechanizm zbrodni. 200 tysięcy zgonów nadmiarowych. Wmówiliście lekarzom, niestety wielu bardzo chętnie na to poszło, że ich powinnością jest nie ratować, leczyć, tylko testować, aż człowiek umrze na progu szpitala, ale bez wyniku testu. Bardzo dziękuję. Nie można go leczyć. Szanowni Państwo, ustawa do śmieci. Szczególnie bezczelne jest to, że z nią tutaj przychodzicie w tym trybie. Chwała Bogu, cud się stał pewnego razu i komisja to odrzuciła, więc Wysoka Izba naprawdę ma aż nadto pretekstów, żeby ten sam akt powtórzyć. Dziękuję Panie Marszałomu. Dziękuję bardzo.