Grzegorz Braun nazywa projekt ustawy 'grą w trzy karty'
Grzegorz Braun skrytykował kolejny projekt ustawy, nazywając działania zjednoczonej prawicy „grą w trzy karty” i zarzucając manipulację. Stwierdził, że proponowane zmiany nie ratują zdrowia i życia Polaków, lecz służą sięgnięciu do budżetu przed wyborami.
Główne zarzuty
To jest oczywiście gra w trzy karty, to co tutaj uprawiacie, przeciąganie przy krótkiej kołdry na różne strony - tak określił projekt i sposób jego prezentacji, wskazując na próbę odwracania uwagi od rzeczywistych motywacji.
Krytyka wobec twierdzeń o ratowaniu zdrowia
Powitał medyków i pacjentów słowami „Szczęść Boże” i podkreślił ironię sytuacji, gdy projekt ma rzekomo „ratować zdrowie i życie Polaków”, podczas gdy jego zdaniem chodzi o polityczną grę.
Finansowe motywacje i „paciorki” dla wyborców
Zarzucił autorom projektu, że potrzebują pieniędzy na „rozmaite cuda” oraz „paciorki dla waszych wyborców”, które chcą rozrzucać przed wyborami, czyli sięgnąć do budżetu.
Stanowisko i konsekwencje
Wyraził zdecydowany sprzeciw wobec takiej praktyki: „My się na taką grę w trzy karty z Polakami nie zgadzamy.” Jego wypowiedź ma charakter krytyczny wobec proponowanych rozwiązań i ich motywacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szczęść Boże medykom i pacjentom i ratuj się, kto może, kiedy zjednoczona urzę prawica w kolejnym projekcie ustawy o zmianie ustawy, o zmianie ustawy ratuje zdrowie i życie Polaków. To jest oczywiście gra w trzy karty, to co tutaj uprawiacie, przeciąganie przy krótkiej kołdry na różne strony. Po prostu potrzebujecie pieniędzy na rozmaite cuda, te paciorki dla waszych wyborców, które chcecie rozrzucać przed wyborami i dlatego potrzebujecie sięgnąć do tego budżetu, do tej kieszeni. My się na taką grę w trzy karty z Polakami nie zgadzamy.