Grzegorz Braun pytał o obecność doradców z dostępem do gabinetów ministrów i zwrócił się do ministra o wyjaśnienia. Porównał sytuację do schyłkowego PRL, wskazując na doradców z KGB, i pytał, kto znajduje się przy Rakowieckiej.
Pytanie o doradców
Braun wskazywał, że obecnie podobno na każdym piętrze są ludzie ze swobodą dostępu do gabinetów ministrów i prosił ministra, by odniósł się do tej kwestii.
Porównanie do przeszłości
Przywołał historyczne odniesienie — dawniej, jak mówił, istniał jeden pokój w schyłkowym PRL, gdzie byli doradcy z KGB, co miało służyć zilustrowaniu obaw o obecne praktyki.
Apel do funkcjonariuszy
Zwrócił się do funkcjonariuszy z uwagą, by „brali nie kwitując”, argumentując, że to Rzeczpospolita najjaśniejsza im płaci — fragment ten pokazuje ton i kierunek krytyki.
Odesłanie do posła Rafała Adamczyka
Na zakończenie przekazał głos posłowi Rafałowi Adamczykowi z Klubu Lewica, prosząc go o zabranie głosu w tej sprawie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dzień dobry. Takiej rozterki stawiając ponad nimi w hierarchii doradców, instalowanych już oficjalnie w sztabach naszych dywizji. Ciekaw jestem, kogo tam macie przy Rakowieckiej. Dawniej to był jeden pokój skonkretyzowany w schyłkowym PRL-u, gdzie byli doradcy z KGB. Teraz podobno na każdym piętrze są ludzie ze swobodą dostępu do gabinetów ministrów. Proszę coś o tym powiedzieć, panie ministrze. Zwracam się do funkcjonariuszy, by oczywiście brali nie kwitując, bo to nie ta czy inna władza wam płaci Rzeczpospolita najjaśniejsza. Pan poseł Rafał Adamczyk, Klub Lewica, bardzo proszę.