Grzegorz Braun wzywa służby ws. zarzutów wobec premiera
Grzegorz Braun przedstawił oświadczenie poselskie, w którym powołał się na doniesienia dziennikarskie o rzekomych powiązaniach i agenturalnej przeszłości osoby pełniącej urząd premiera. Zażądał pilnych działań służb oraz zawiadomienia odpowiednich organów w sprawie możliwego nepotyzmu i korupcji.
Zarzuty i źródła
Osoba o takich imionach i nazwiskach wymieniona została wedle doniesień dziennikarza śledczego Leszka Szymowskiego w archiwach sowieckiej niemieckojęzycznej bezpieki jako agent o pseudonimach Jakob V. Student. Braun powołał się na te publikacje jako podstawę swoich zarzutów.
Wniosek o działania służb
W wystąpieniu padło wezwanie do natychmiastowych działań „służb trzyliterowych” oraz wskazanie potrzeby interwencji Centralnego Biura Korupcyjnego w przypadku zarzutów dotyczących nepotyzmu i możliwej korupcji. Mówca podkreślił, że sprawy te wymagają pilnej weryfikacji przez uprawnione organy.
Obowiązki urzędników i dalsze kroki
Braną pod uwagę przesłanką była także argumentacja o obowiązku urzędników publicznych—każdy, kto o tym się dowiedział w związku z pełnionym urzędem, ma kodeksowy obowiązek zawiadomić odpowiednie organy. W zakończeniu wystąpienia Braun zwrócił się bezpośrednio do innego posła, prosząc o podjęcie działań zgodnie z tym obowiązkiem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Współpraca w Górę Mateusz Jakub Morawiecki Osoba o takich imionach i nazwiskach figuruje wedle doniesień dziennikarza śledczego Leszka Szymowskiego w archiwach sowieckiej niemieckojęzycznej bezpieki jako agent o pseudonimach Jakob V. Student I jeśli te informacje miałyby dotyczyć premiera urzędującego, premiera rządu Rzeczpospolitej Polskiej, no to jest to sprawa w oczywisty sposób wymagająca pilnych, najpilniejszych działań służb trzyliterowych. Jeśli do tego dodamy doniesienia tego samego dziennikarza śledczego o aktach wyczerpujących znamiona nepotyzmu, a być może korupcji, polegających na mianowaniu na ważne stanowiska przez premiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej, osób, z którymi w swoim wcześniejszym życiu znalazły się w związkach, relacjach o charakterze mogącym znamionować stronniczość w traktowaniu, no to znowu dopomina się to o działanie służb trzyliterowych, w tym wypadku Centralnego Biura Korupcyjnego. A każdy, kto się o tym tutaj dowiedział, a pełni Urząd Państwowy, dowiedział się o tym w związku z wykonywaniem swojego urzędu i ma obowiązek, i ma obowiązek kodeksowy zawiadomić o tym odpowiednie. Bardzo proszę, pan poseł Grzegorz Lorek.