Zgłoś uwagi

Poseł Marek Rutka - Wystąpienie z dnia 22 stycznia 2020 roku.

Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz niektórych innych ustaw

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
1 wyświetleń
0

Stenogram

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 65 i 165).

Poseł Marek Rutka:

    Panie Marszałku! Dobroduszny Włodzimierzu! Obawiam się, że nie sądzę. Mam zaszczyt w imieniu Lewicy zaprezentować stanowisko w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz niektórych innych ustaw.

    Połączenie Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z Inspekcją Handlową to na pewno słuszny pomysł i krok w dobrą stronę. Niestety jednak krok ten nie jest wystarczający, ponieważ nie porządkuje całościowo kwestii związanych z kontrolą żywności. Do tego, aby móc powiedzieć, że pod względem zarówno jakości, jak i sprawności funkcjonowania aparatu kontrolnego projekt ustawy reprezentuje spójną wizję, brakuje włączenia do niego Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

    Warto w tym miejscu powołać się na wyniki raportu Najwyższej Izby Kontroli z dnia 3 stycznia 2019 r. Przypomnę, że to jeszcze przed nastaniem tzw. ery kryształowej w tej instytucji. Ten raport mówił o nadzorze nad stosowaniem dodatków do żywności. Wnioski z tego raportu skierowano do pana prezesa Rady Ministrów. Ten raport postuluje utworzenie jednolitej, wyspecjalizowanej służby bezpieczeństwa żywności, kompetentnej w ocenianiu każdego elementu jakości produktu przeznaczonego do spożycia, w tym zarówno jakości zdrowotnej, jak i jakości handlowej. Projekt zakłada co prawda przejęcie od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów 16 laboratoriów wraz z 95 pracownikami, jednak w skali kraju w porównaniu z potencjałem, jakim dysponuje Państwowa Inspekcja Sanitarna z 16 oddziałami wojewódzkimi, 318 w powiatach i 10 placówkami granicznymi oraz 17 tys. pracowników, ta nowo utworzona struktura dopiero mogłaby w pełni sprawować nadzór nad bezpieczeństwem żywności.

    Obecnie sanepid i WIJHARS pracują w systemie 8-godzinnym od poniedziałku do piątku. Inspekcja nie pracuje w święta i dni wolne. Czasami ww. instytucje nie pracują również w dni powszednie. Tak było np. 2 maja ub.r., kiedy pracownicy udali się na długą majówkę. Bez zgody tej instytucji - to jest bardzo ważne - nie da się dokonywać odprawy celnej towaru spożywczego. Tymczasem na granicy lądowej sanepid i WIJHARS działają w systemie 24-godzinnym. A więc można.

    Aktualnie - mówię na przykładzie Trójmiasta - brakuje wyspecjalizowanych magazynów celnych, gdzie można dokonywać we właściwych warunkach kontroli towarów wymagających utrzymania np. łańcucha chłodniczego. Jedna doba przekroczenia pobytu kontenera w porcie to jest koszt ok. 150 euro, a trzeba pamiętać, że czasami kontrola trwa 4 doby. Te koszty oczywiście ponosi przedsiębiorca. Tak że należałoby w pierwszym momencie rozważyć połączenie sanepidu i WIJHARS-u pod skrzydłami sanepidu.

    Groteskowe są badania prób pobieranych przez WIJHARS. To są pracownicy, którzy nie dysponują odpowiednim zapleczem do przeprowadzenia badań chociażby mikrobiologicznych. Podam przykład czy posłużę się cytatem z protokołu kontroli truskawek sprowadzanych do portu w Gdyni. Zacytuję ten raport: Truskawka ma charakterystyczny zapach truskawki, jej kształt jest charakterystyczny dla truskawki. To jest całe badanie, jakie przeprowadziła inspekcja. Nie ma badań dotyczących chociażby obecności metali ciężkich w tych truskawkach wyglądających jak truskawki.

    Należałoby także zwiększyć finansowanie tych instytucji, gdyż ich budżet jest niezmieniany praktycznie od 7 lat. Co roku powtarzają się sytuacje, że laboratoria są zamykane, bo skończyły się środki. W ubiegłym roku te środki skończyły się w sierpniu. Przedsiębiorcy są obarczani tymi kosztami badań oraz transportu próbek laboratoryjnych. Zdarza się, że koszt transportu przekracza koszt samego badania.

    Klub Lewicy od samego początku postawił sobie za cel bycie opozycją konstruktywną, otwartą na dobre rozwiązania bez względu na to, kto jest ich autorem.Mimo wielu dobrych rozwiązań zawartych w tym projekcie, które oczywiście doceniamy, są też istotne niedociągnięcia. Jednak mimo to, wykazując się dobrą wolą, klub Lewicy poprze projekt. Dziękuję.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.