Paulina Hennig-Kloska: urzędy skarbowe jak 20 lat temu
Paulina Hennig-Kloska w wystąpieniu z 28 września 2017 r. krytycznie oceniła opóźnienie modernizacji procedur rozliczeń podatkowych i odrzucenie projektu przyspieszającego zwroty PIT. Podkreśliła, że przepisy, na podstawie których dokonuje się zwrotu w podatku PIT, pochodzą sprzed 20 lat i nie nadążają za informatyzacją urzędów skarbowych.
Krytyka przepisów i administracji
Paulina Hennig-Kloska zwróciła uwagę, że obecne regulacje dotyczące zwrotów PIT są archaiczne w stosunku do faktycznego poziomu elektronicznej obsługi. Wskazała, że urzędy skarbowe i podatnicy korzystają z systemów informatycznych, co zmniejsza pracę manualną po stronie obywateli, ale przepisy nadal opierają procesy na przestarzałych rozwiązaniach.
Różnica praktyk sprzed 20 lat i dziś
Mówiła o karcie kontowej, wielkich archiwach i ręcznych przeliczeniach, które kiedyś wymagały chodzenia między działami i noszenia rozliczeń w workach do banku. Dzisiaj - według niej - większość czynności sprowadza się do klików w systemie bankowym i elektronicznej weryfikacji deklaracji, co znacznie skraca czas obsługi.
Znaczenie dla rodzin
Hennig-Kloska podkreśliła społeczną wagę szybszych zwrotów PIT - jako przykład podała czteroosobową rodzinę z ulgą prorodzinną w wysokości 2224 zł, dla której zwrot może zwiększyć się prawie o 100%. Zaznaczyła, że termin otrzymania środków ma realne znaczenie dla biedniejszych rodzin przy planowaniu wakacji czy wyprawek szkolnych, porównując to z wpływem programów socjalnych jak 500+.
Ocena rządu i konsekwencje projektu
Posłanka krytykowała decyzję rządu o odrzuceniu projektu przyspieszającego zwroty, twierdząc, że projekt nie rodzi znaczących dodatkowych kosztów dla budżetu, a jednocześnie uniemożliwia obywatelom korzystanie ze swoich pieniędzy. W swoim wystąpieniu ostro oceniła postawę rządu i zwróciła uwagę na obowiązek zapewnienia sprawnej obsługi obywateli w XXI wieku.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, Panie i Panowie Posłowie, Panie Ministrze, szkoda, że nie ma tutaj Pana z Prawa i Sprawiedliwości, który zabierał głos w imieniu klubu. Państwo chyba nie zrozumieli o czym ja mówiłam, bo mówiłam wyraźnie i podkreślałam to nie bez powodu, chyba dwukrotnie, że przepisy w oparciu o której dokonujemy zwrotu w podatku PIT obywatelom pochodzą sprzed 20 lat. I że w międzyczasie nastąpiła ogromna informatyzacja urzędów skarbowych, a jeszcze do tego po drugiej stronie pomagają podatnicy, którzy coraz częściej składają te deklaracje elektronicznie i w zasadzie do minimum skracają pracę do wykonania, która pozostaje do wykonania po stronie Urzędu Skarbowego. Ale żeby to Państwu bardziej zobrazować, bo może Państwo wiedzy nie macie, to ja przypomnę może tak wprost jaki to jest ogromny postęp. Dzisiaj urzędnik skarbowy otrzymuje deklarację od podatnika. Jeżeli ktoś otrzymuje ją elektronicznie, to ją weryfikuje i przysyła dalej do rozliczenia, jeżeli wszystko jest ok. To jest jakby cała praca, którą musi w tym momencie wykonać. Jeżeli dostaje ją w formie ręcznej, to trzeba według szablonu wpisać ją do komputera. Ale tych deklaracji jest coraz mniej. Natomiast jak to wyglądało kiedyś? Ja przypomnę, Panie Ministrze, że kiedyś każdy podatnik miał coś takiego jak karta kontowa. I było takie ogromne archiwum przy każdym urzędzie skarbowym, w którym każdy podatnik tę kartę kontową miał. To był zwykły papier zarchiwizowany w teczce, w dużej szafie. I teraz każdy pracownik Urzędu Skarbowego rozliczając podatnika musiał zejść do tego archiwum. Według alfabetu odszukać danego podatnika, odszukać jego aktualną kartę kontową, wrócić na swoje biurko, wpisać tam aktualne dane, ręcznie na kalkulatorze wszystko przeliczyć, a potem zanieść ręcznie w wielkim worku te rozliczenia do następnego działu, które zajmowało się realizacją przelewów. I mało tego, w tym drugim dziale, w którym dokonywane są rozliczenia płatności, również robił się ogromny postęp, który polegał na tym, że dzisiaj robi się klik w systemie bankowym, a kiedyś trzeba było znowu wyciągnąć kartę rozliczenia danego podatnika, iść do tego wielkiego następnego archiwum rozliczeń, nanieść tam zmiany, przeliczyć ręcznie na kalkulatorze i mało tego, jeszcze w specjalnym kolejnym worku zanieść to rozliczenie kirem do banku, a bank do następnego banku. I dzisiaj ten proces tak naprawdę rozliczenia skrócił nam się do klików. To było 20 lat temu. Urzędy skarbowe nie miały komputerów. I pan mówi, że dzisiaj urzędy skarbowe potrzebują dokładnie tyle samo czasu na rozliczenie rzetelne podatników, co wtedy? Kpicie sobie z państwa polskiego, kpicie sobie z polskich obywateli. Obowiązkiem państwa jest zapewnienie sprawnego i szybkiego obsługiwania obywateli w urzędach. Jeśli nie potraficie tego robić, nie potraficie tego zapewnić w XXI wieku, korzystając z nowoczesnych technologii, to się nie zabierajcie w zarządzenie. Ale jeszcze większym kpieniem z obywateli jest to, co powiedział poseł Bartłomiej Stawarski z Prawa i Sprawiedliwości, który powiedział, że nie widzi w tym projekcie żadnej korzyści dla obywateli. Jestem ogromnie zdziwiona, bo to znaczy, że pan poseł uznaje, że to, czy czteroosobowa rodzina, w tym dwójką dzieci, która uzyskuje ulgę prorodzinną w wysokości 2224, i do tego powiedzmy jest to rodzina biedna i dostaje ulgę, znaczy kwotę wolną od podatku, korzysta z kwoty wolnej od podatku i ten zwrot zwiększa im się prawie o 100%. Nie ma dla nich znaczenia, czy oni te pieniądze dostaną we wrześniu, czy oni te pieniądze dostaną na koniec maja. To są pieniądze, za które biedne rodziny mogą godnie pojechać na wakacje, kupić we wrześniu wyprawki szkolne dla dzieci. To są ogromne pieniądze dla części rodzin. Uważacie, że ogromną rzeczą było, że daliście 500+, a mówicie, że 4 tysiące zwrotu podatku 3 miesiące, po 3 miesiącach, czy po miesiącu nie ma znaczenia dla polskich rodzin? Pozostawię to bez komentarza. Pan Błażej Parda mówił, że to prosty projekt, krótki projekt. Tak, panie pośle, ale to jest projekt niezwykle istotny dla obywateli, o czym tutaj mówię. Dlatego, że za te pieniądze po prostu polskie rodziny mogą, jeżeli złożą te kreakcje do końca kwietnia, dostaną pieniądze do końca maja. Idealny moment, żeby wygospodarować je na wypoczynek rodziny, na przykład nad Polskim Morzem albo w Tatrach. Dlatego, no ja tu jeszcze jeden z panów posłów pytał, dlaczego rząd odrzuca taki projekt, niezależnie od tego, czy on rodzi koszty dla budżetu państwa, czy nie rodzi. No nie rodzi kosztów zbytnio dla budżetu państwa, poza tym, że nie pozwala finansować płynności kasy państwa z pieniądze obywateli i korzystać, nie wiem, że państwo kasuje pieniądze za lokaty, za które pieniądze powinni zgarniać obywatele, bo to są ich pieniądze. To w innych przypadkach dodatkowych kosztów nie rodzi i kompletnie nie rozumiem. No po prostu rząd mówi, że opozycja jest totalna, a ja powiem, ten rząd jest totalny. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.