Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Janusz Pęcherz: Zmiana ustawy mogła wpłynąć na katastrofę na Odrze

Janusz Pęcherz: Zmiana ustawy mogła wpłynąć na katastrofę na Odrze

Janusz Pęcherz mówił o możliwym wpływie zmian w ustawie prawo wodne na katastrofę ekologiczną na Odrze i sugerował, że uproszczenie procedur odbioru ścieków mogło mieć udział w zdarzeniu. Zwrócił uwagę na przebieg prac legislacyjnych i sygnalizowane wcześniej obawy dotyczące liberalizacji przepisów.

Kontekst legislacyjny:


Janusz Pęcherz przypomniał druki senackie i sejmowe (druk senacki nr 451, druki sejmowe 1281 i 1363) oraz debatę na 52. posiedzeniu Komisji Środowiska 21 lipca 2021 r. Zwrócił uwagę, że ustawa była procedowana głównie na jednej komisji, a na posiedzeniu plenarnym brakowało szerszej dyskusji.

Wątpliwości merytoryczne:


Podkreślił, że zmiana upraszczała procedury - wystarczała wieloletnia umowa, żeby dopuścić do kanalizacji ścieki - oraz przywołał zasady ochrony środowiska: "zanieczyszczający płacą" i priorytet ochrony środowiska nad działalnością gospodarczą. Jako przykłady praktycznych zagrożeń wskazał różne rodzaje ścieków przemysłowych i konieczność przygotowania odbiorcy oraz oczyszczalni.

Głosy z debaty:


Pęcherz cytował wystąpienie podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury jako argument za zmianą, a także przytoczył pytania senator Alicji Zając o potrzebę tej nowelizacji i o to, że zapowiadana większa nowelizacja wciąż nie została wdrożona. Zwrócił też uwagę, że senacka poprawka została odrzucona w Sejmie.

Janusz Pęcherz — kadr z wypowiedzi: Janusz Pęcherz: Zmiana ustawy mogła wpłynąć na katastrofę na Odrze (07.09.2022)

Wnioski i pytania:


Janusz Pęcherz postawił tezę, że katastrofa ekologiczna Odry może być częściowo spowodowana przypomnianą zmianą ustawową sprzed roku, pozostawiając tę kwestię otwartą i podkreślając potrzebę analizy skutków legislacyjnych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Pani Minister, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Analizując katastrofę ekologiczną, jaka miała miejsce na Odrze, trzeba zastanowić się, jaki wpływ na nią miało wejście w życie ustawy o zmianie ustawy prawowodne, druk senacki nr 451, druki sejmowe 1281 i 1363. Nie sposób w tym miejscu nie przypomnieć prac nad zmianą ustawy prawowodne i dość ożywionej dyskusji na 52 posiedzeniu Komisji Środowiska, jaka miała miejsce 21 lipca 2021 roku. Ustawa była tylko na jednej komisji, na Komisji Środowiska. Tam dyskusja była. Na plenarnym posiedzeniu praktycznie dyskusji nie było. Także wielu senatorów z pewnością nie wiedziało o tym, nad czym głosujemy, a głosowaliśmy tylko tak naprawdę nad dwoma artykułami. Już na samym początku tej komisji pan Grzegorz Witkowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, wyjawił, dlaczego dokonuje się epizodycznej z pozoru zmiany w ustawie prawowodne. Cytuję. Jest mi niezmiernie miło jeszcze raz w tym gronie spotkać się z Państwem i porozmawiać o ustawie prawowodne i generalnie o sprawach związanych z gospodarką wodno-kanalizacyjną w Polsce, problemach i wyzwaniach, które stoją przed naszym młodym, nowym dzieckiem, już trzyletnim, jakim jest państwowe gospodarstwo wodne, wody polskie, ale też przy tej okazji zwrócić uwagę na problemy, jakie pojawiają się na linii samorządy, MPWiK, różne spółki wodno-kanalizacyjne i właśnie państwowe gospodarstwo wodne, wody polskie, które jako regulator rynku wodno-kanalizacyjnego takie napotyka. Otóż wtedy grupa posłów postanowiła wyjść naprzeciw tym problemom, wyzwaniom i otworzyć proces legislacyjny w ten sposób, żeby usprawnić, udrożnić, doprecyzować zapisy w umowach między właścicielem urządzeń wodnych, jakimi są firmy wodno-kanalizacyjne, a odbiorcami albo tymi, którzy postanawiają do tych urządzeń wodnych skierować ścieki na podstawie umowy. Wcześniej tak nie było. W dyskusji senatorowie wskazywali na próbę zbyt dużej liberalizacji przepisów w zakresie gospodarki wodno-ściekowej, w zakresie odbioru ścieków. Osobiście zwróciłem uwagę na dwie fundamentalne zasady obowiązujące w prawie ochrony środowiska, a mianowicie na zasady zanieczyszczające płacą i priorytetu, druga zasada fundamentalna, z priorytetu ochrony środowiska nad działalnością gospodarczą. Oraz wskazałem na zagrożenia, jakie mogą pojawić się po wprowadzeniu tej zmiany ustawowej. Ta zmiana ustawowa upraształa procedury. Mianowicie wystarczyło mieć kilkunastą już letnią umowę, żeby w oparciu o tę umowę móc wprowadzać do kanalizacji ścieki. I wtedy zwróciłem także uwagę na to, że zakład produkujący dzisiaj ogórki konserwowe, czy kiszone, jak zwał, tak zwał, za chwilę będzie produkował śledzie, a ścieki ogórków i śledzi to zupełnie inne ścieki i na to musi być przygotowany odbiorca od odpadów, ale także i oczyszczalnia, do której to jest odprowadzane. Chcę powiedzieć, że w tej dyskusji nie tylko senatorowie w większości zabierali głos, ale postaram się tutaj także zacytować Panią senator Alicję Zając, która tak oto zwróciła się do Pana Ministra. Panie Ministrze, czy była konieczna ta zmiana, skoro tak jak Pan mówił w swoim wystąpieniu jest przygotowywana duża nowelizacja ustawy prawowodne? No nie ma tej nowelizacji. To po pierwsze. Po drugie, czy faktycznie był problem z niewyrażaniem zgody przez właścicieli urządzeń służących do odbioru i później odpowiedniego traktowania ścieków przemysłowych, zawierających szkodliwe substancje? I czy to właśnie zadecydowało o podjęciu inicjatywy, przygotowaniu tej zmiany? Czy takie głosy były liczne? Czy też pojedyncze? Ale były to przypadki, nie wiem, dużych przedsiębiorstw, które miały w tym problem. Skąd w ogóle taka inicjatywa? Wracam więc do pierwszego pytania. Mimo, że w Senacie wprowadziliśmy do ustawy odpowiednią poprawkę, to została ona odrzucona w Sejmie. Dziś katastrofa ekologiczna Odry jest być może w części spowodowana także przypomnianą przeze mnie zmianą ustawową sprzed roku. Czy tak jest w istocie? To pytanie pozostawiam otwarte. Dziękuję za uwagę. Dziękuję za uwagę.