Donald Tusk w Katowicach: Jeszcze niecałe 76 godzin
Donald Tusk w przemówieniu na wiecu w Katowicach wezwał do masowej mobilizacji przed wyborami i zapowiedział koniec "chamstwa, kłamstwa, nepotyzmu". Zadeklarował odblokowanie środków unijnych oraz inwestycje w szkoły, służbę zdrowia i sprawiedliwą transformację energetyczną.
Najważniejsze przesłanie
Donald Tusk podkreślił, że do wyborów pozostało niewiele czasu - niecałe 76 godzin - i apelował o głosowanie oraz o radość i wolność, które mają nadejść po zwycięstwie. W przemówieniu wymienił elementy, które jego zdaniem mają się skończyć - chamstwo, kłamstwo, nepotyzm, korupcja, lekceważenie kobiet, pseudotrybunały i fałszywa telewizja.
Finansowe priorytety i krytyka budżetu
Mówca wskazał jako kluczowe przywrócenie dostępu do środków unijnych - Krajowego Planu Odbudowy i polityki spójności - szacując wartość na niemal 800 miliardów złotych. Skrytykował dziurawy budżet obecnego rządu i ostrzegł przed sięganiem po długi, które mają zostać spłacone w przyszłości.
Planowane inwestycje publiczne
Tusk zapowiedział przeznaczenie odblokowanych funduszy na edukację - dobre szkoły, żłobki i przedszkola - oraz na służbę zdrowia, w tym powiatowe centra zdrowia, aby skrócić kolejki do opieki medycznej. Podkreślił gotowość do realizacji 99 konkretnych działań przygotowanych dla rodzin i seniorów.
Transformacja energetyczna na Śląsku
W przemówieniu położono nacisk na sprawiedliwą transformację energetyczną, istotną zwłaszcza dla Śląska - z zapewnieniem, że górnicy nie zostaną pozostawieni na boku. Mówca akcentował, że pieniądze unijne umożliwią przeprowadzenie tej zmiany.
Wsparcie lokalnych liderów i mobilizacja wyborcza
Tusk dziękował lokalnym działaczom i uczestnikom wiecu, wskazując na rolę liderów listy katowickiej w budowaniu nadziei na zwycięstwo. Apelował o mobilizację w dniu wyborów i zapowiadał, że od poniedziałku po zwycięstwie rozpocznie się nowy etap dla Polski i Śląska.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Chciałbym, żeby nauczyciele uczyli z pasją i chcieli to robić. W Polsce, gdzie ludzie są szczęśliwi. Bo te wybory będą o naszej przyszłości. Zagłosujcie dla nas! Brawa dla dzieciaków! To dzieciaki ze Śląska. A ja zapraszam na scenę Wojtka Saługę i Izabelę Leszczynę. No i brawa! Jesteście tutaj, gdzie są Katowice! Witamy Katowice, witamy Śląsk, witamy całą Polskę! Kochani, dziękujemy, że przyjechaliście. Śląsk, Województwo Śląskie to trochę skomplikowany twór. Przyjechaliście z Podbeskidzia, ze Śląska Cieszyńskiego. Przyjechaliście z Żywiecczyzny, no tu oczywiście z centrum. Przyjechaliście z Zagłębia, ale także z subregionu północnego. Widzę Częstochowę, Myszków, Lubliniec i Kłobutk. Dzień dobry! Dzień dobry! Słuchajcie, zebraliśmy się tutaj dzisiaj po to, żeby pokazać Polsce, że jest nas siła, że wierzymy w zwycięstwo, że po prostu jest nas więcej, dlatego wygramy te wybory. Słuchajcie, jeszcze nie wiem czy wiecie, niecałe 76 godzin dzieli nas od zwycięstwa. Jeszcze niecałe 76 godzin i to się po prostu skończy. Niecałe 76 godzin skończy się chamstwo, skończy się kłamstwo, skończy się nepotyzm, skończy się korupcja, skończy się lekceważenie kobiet, skończą się pseudotrybunały, skończy się niby telewizja i skończy się Kaczyński i skończy się PiS. PiS! I to co nas tu na Śląsku dotknęło najbardziej, skończy się ten pseudopremier z tymi tekturowymi czekami, bo tak jak tutaj nas oszukał, to nie oszukał nigdzie. Obiecywał program dla Śląska, nie zrobił nic. Obiecywał milion samochodów elektrycznych, nie ma nic. Obiecywał umowę społeczną, miała być ratyfikowana w Brukseli, nie ma nic. Fundusz transformacji, nie ma nic, ale on jeszcze dzisiaj tu przyjeżdża i jeszcze ma czelność kłamać. Dlatego, kochani, w niedzielę się mobilizujemy na wybory i w poniedziałek rano wyjdziemy na ulicę, zaczerpniemy powietrza i poczujemy taki powiew radości i powiew wolności. Wygramy te wybory! Kochani, Wojtek powiedział, co się skończy, no to ja powiem, co się zacznie. Jest bardzo wiele powodów, dla których w niedzielę warto wyjść z domu i zagłosować na koalicję obywatelską. Ale ja powiem o jednym z tych powodów, o tym moim zdaniem kluczowym, najważniejszym, bo dzięki niemu łatwiej będzie nam realizować pozostałe 99 konkretów, czyli pozytywnych działań, które przygotowaliśmy dla was, dla Polek, Polaków, dla dzieci, dorosłych i dla naszych seniorów. Kochani, wiecie o czym mówię. Mówię oczywiście o zdjęciu tej podłej, pisowskiej blokady ze środków unijnych, z pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy i z polityki spójności. To jest prawie 800 miliardów złotych. To jest więcej niż tegoroczny dziurawy budżet Morawieckiego. Wiecie, że ten budżet jest naprawdę dziurawy, bo im wystrzeliła, uwaga, luka watowska, ukrywają dochody podatkowe, bo boją się przyznać przed wyborami, że tak naprawdę zostaje im już tylko zaciąganie długów, które chcą, żebyśmy my spłacali w przyszłości. Ale my sobie poradzimy z ich dziurawym budżetem. Poradzimy sobie dlatego, że umiemy sięgnąć po środki unijne. Umiemy po nie sięgnąć i umiemy je dobrze zainwestować. Tu na Śląsku nie muszę wam mówić, co to znaczy dobrze wydawać publiczne pieniądze. Zainwestujemy je w dobre szkoły, dobre żłobki i przedszkola. Zainwestujemy je w dobre szpitale, w powiatowe centra zdrowia, które będziecie mieli blisko i nie będziecie stali w kolejkach, chciałam powiedzieć kilka tygodni, kilka miesięcy. Nie, czasem stoicie kilka lat. Kochani, 15 października naprawdę warto zagłosować na koalicję obywatelską, bo dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej przeprowadzimy transformację energetyczną. Coś, co tu na Śląsku jest niezwykle ważne. Sprawiedliwą transformację energetyczną, taką, która nie zostawi górników na boku. A teraz ten, dla którego przyszliśmy tu. Ten, dzięki któremu to wszystko będzie możliwe już od poniedziałku rana. Kochani, zapraszamy na scenę premiera Donalda Tuska. Donald Tusk! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Do na Śląsku! Dzień Wam serdeczne. To jest historyczna chwila. Nie tylko dla mnie, tak osobiście, ale wszyscy przecież czujemy, że to są te dni, a właściwie godziny, które naprawdę zdecydują o przyszłości każdej z Was, każdego z Was, każdej polskiej rodziny. O przyszłości Śląska i o przyszłości całej naszej ojczyzny. Ja nie miałem najmniejszej wątpliwości, gdzie powinienem rozpocząć tę najdłuższą kampanię wyborczą w dziejach demokratycznej Polski. Bo to było przedwiośnie, wczesne dość, kiedy przyjechałem tutaj do Was, do województwa śląskiego na dziesięciodniowy tur po całym województwie śląskim. Bo wiedziałem, że tu musi zacząć się kampania o lepszą przyszłość i tu będę tę kampanię także kończył z większą nadzieją, z większą wiarą niż kiedykolwiek wcześniej, że dzięki Śląskowi, dzięki Zagłębiu, dzięki Żywiecczyźnie, dzięki Śląskowi Cieszyńskiemu i Podbeskidziu i tej zachodniej historycznie Małopolsce, wszędzie tam, gdzie byłem razem z Wami, wygramy te wybory nie dla własnej ambicji, nie dla własnych interesów, ale dla Polski, dla Śląska, dla każdej polskiej rodziny. Nie muszę nikogo przekonywać, że czułem się tutaj jak w domu z kilku powodów. Po pierwsze miałem kapitalne przewodniczki i kapitalnych przewodników. Lider listy katowickiej, dzisiejszy gospodarz, Borys Budka. Chcę Wam powiedzieć, nie spotkałem w polityce kogoś tak lojalnego, oddanego, zdecydowanego działać na rzecz innych. Borys, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję. Tak, to w dużej mierze dzięki Tobie. Jesteś gdzieś? Jest. Dzięki Tobie dzisiaj mamy prawo wierzyć w to, że zwyciężymy nie tylko na Śląsku, ale też w całej Polsce. Pamiętam te dni, te spotkania, które dały tak naprawdę nam wszystkim nadzieję, że zmiana jest możliwa. No wiecie, jak się jedzie do żywca, będąc liderem Koalicji Obywatelskiej, to nie można się spodziewać, że będą jakieś tysięczne tłumy. I nagle jesteśmy w żywcu i pani poseł Małgosia Pępek mówi z dumą, zobaczysz Donald, żywiec tak naprawdę to jest też miejsce dla nas, że żywiec, żywiecczyzna to też jest miejsce, gdzie Koalicja Obywatelska może wygrywać. I wchodzę na tę salę w żywcu, a tam setki ludzi, znaczy tłum niewyobrażalny. Wspominam żywiec, bo to był taki moment, kiedy właściwie cała Polska zobaczyła, że coś zaczyna się z zupełnie nowego dziać. Że w województwie śląskim po raz pierwszy zobaczyliśmy to, co później zobaczyliśmy wszędzie w Polsce. Ludzie chcą zmiany. Ludzie nie chcą nieustannego konfliktu. Ludzie nie chcą pogardy, ludzie nie chcą tego kłamstwa, które wylewa się ciągle z rządowej telewizji. Ludzie chcą spotkania. Ludzie chcą rozmowy. A tu w województwie śląskim, szczególnie na Śląsku, ludzie są tak do bólu konkretni. Tacy praktyczni, solidni, lojalni wobec własnej ziemi, lojalni wobec sąsiadów. I oni chcą tego, co odczułem od pierwszych godzin, pierwszych dni w czasie tej wielkiej śląskiej wyprawy, czyli takiej fajnej, pozytywnej synergii. Daliście mi nadzieję, daliście całej Polsce nadzieję, że ta zmiana jest możliwa. I ta zmiana dzięki wam dokona się już za kilkadziesiąt godzin. I też pamiętam dokładnie te konkretne problemy. Bo jak już wspomniałem, a dla mnie kaszeby, to jest, ja bardzo dobrze czuję tego ducha konkretu, właśnie pragmatyzmu. I dlatego z taką satysfakcją słuchałem, gdziekolwiek pojechałem, że ludzie tutaj myślą o bardzo konkretnych rozwiązaniach. Mają bardzo konkretne pomysły, jak naprawić życie, swoje, własne, wokół siebie, w całym regionie. I to właśnie tutaj, w czasie tych naszych niekończących się rozmów, myśleliśmy o Śląsku i takich zmianach, takich propozycjach, które stały się częścią naszego oficjalnego programu, wyborczego programu Koalicji Obywatelskiej. Powiedzieliśmy sobie, że Śląsk może i musi stać się na nowo sercem przemysłowym i nie tylko Polski, ale całego regionu. Sercem przemysłowym Europy. I dlatego powiedzieliśmy, że tak symbolicznie tu w Katowicach będzie siedziba Ministerstwa Przemysłu. Nie tylko po to, żeby podkreślić rolę Śląska, ale po to, żeby z tego miejsca zarządzać tą kolejną falą nowoczesnego przemysłu w skali całego kraju. To tutaj na Śląsku, kiedy spotkałem się też z gigantyczną rzeszą mieszkańców i mieszkanek Bytomia. I tam rozmawialiśmy na bytomskiej ulicy, patrząc na zrewitalizowane kamienice, odnowione mieszkania. To mówiliśmy o tym wielkim programie 10 miliardów złotych na renowacje i remonty tych kamienic, które mogą zmienić cały Śląsk w taką perełkę, w jaką udało się zamienić część Bytomia, który już został podany rewitalizacji. Rozmawialiśmy o takich bardzo właśnie konkretnych problemach. Tyle ziemi, tyle gruntów, tyle przestrzeni marnuje się dzisiaj na Śląsku przez to, że te grunty, te ziemie nie mają prawdziwego gospodarza. I dlatego tutaj narodziła się decyzja, którą wprowadzimy od razu po wyborach o przekazaniu poprzemysłowych gruntów samorządom terytorialnym. Ja ten krzyk, bo to już był krzyk, to był już krzyk, słyszałem w czasie spotkań i w Wodzisławiu i w Rudzie Śląskiej, ale właściwie wy znacie ten problem wszędzie bez wyjątku. Śląsk potrzebuje dobrych gospodarzy i tutaj największym skarbem, zwykło się mówić węgiel, przemysł, ale przecież tak naprawdę największym skarbem Śląska jesteście Wy, Ślązaczki i Ślązacy, ludzie, którzy mieszkają na Śląsku i w całym województwie śląskim. To jest ten skarb. Wy jesteście kreatywni, odważni, silni i to Wy jesteście szansą dla Śląska. Szansą, wiecie, tak przecież też rozmawialiśmy z Wami bardzo długo o tym, co jest możliwe na Śląsku i nie mieliśmy żadnych wątpliwości, że nie ma czegoś takiego jak konflikt między Śląskiem, interesem Ślązaków, a potrzebami środowiskowymi, ochrony środowiska, klimatu, powietrza, czystej wody. Jest dokładnie odwrotnie. Jeśli 15 października Polska wybierze nowoczesną, wolnościową, europejską ekipę, to ta ekipa w ciągu dosłownie pierwszych 100 dni uczyni z wyzwania klimatycznego, z tego wyzwania jakim jest środowisko naturalne, wielką szansę rozwojową Śląska, a nie jakąś klątwę, która ma wisieć nad Śląskiem. Śląsk, tak jak Śląsk był czarny od węgla, może być też zielony od nowoczesnego przemysłu pracującego nie tylko dla Śląska, dla całej Polski i dla całej Europy, jeśli chodzi o nowoczesną infrastrukturę energetyczną, zieloną energię, fotowoltaikę, pompy ciepła. Ja tu mogę wymieniać dziesiątki jakby tych produktów niezbędnych do unowocześnienia naszego przemysłu, ochrony naszego środowiska i klimatu i to wszystko może być ulokowane tu na Śląsku. Mówimy przecież o miliardach euro, które czekają, są na wyciągnięcie ręki i przecież naprawdę bez przesady większość tych pieniędzy ma właśnie trafić na takie przekształcenie naszej rzeczywistości, a tu na Śląsku nikt tego nie rozumie jak ślązacy. Jak szybko te dobre pieniądze i dobre decyzje mogą zmienić ten czasami uzasadniony pesymizm gdzieniegdzie w autentyczny i uzasadniony jak najbardziej optymizm. Śląsk może stać się, był zawsze w jakimś sensie, ale może stać się jakby najmocniej w historii perłą w koronie naszej ojczyzny. Jestem o tym absolutnie przekonany. Wiecie jak bardzo, jak bardzo byłem poruszony, kiedy w Radzionkowie, w sposób właściwie spontaniczny narodziła się idea deklaracji radzionkowskiej. O tym mówi o bardzo prostej rzeczy. Jak wiecie mnie kasz robi, nie trzeba do tego przekonywać. O tym, że jest coś takiego, na miłość Boga jak język śląski i nie ma żadnego powodu, żeby odbierać prawa na Śląsku do nazwania rzeczy po imieniu. Bo wy tutaj w województwie śląskim macie tę zasadę, żeby nazywać rzeczy po imieniu. Nie ściemiać. Mówić naprawdę jak jest. I tę prawdę można mówić przecież po śląsku. Prawda? I to mi jeszcze bardziej, wiecie, uświetlało tam w Radzionkowie, kiedy rozmawialiśmy z samorządowcami o tym, że śląski ma prawo do tego statusu języka regionalnego. I nie wiem, czy to było dzień wcześniej, czy dzień później, nie pamiętam. Tutaj zaraz obok w Tatrze Kores zaprowadzili mnie, żebym obejrzał ten niewzwykły, wzruszający monolog, mianują mnie Hanka. To zresztą później pojechało, jak wiecie, i do Europy, i było w Warszawie, i u mnie w Trójmieście. I też w Radzionkowie, kiedy zwiedziłem Centrum Dokumentacji Deportacji Górnoślązaków i zobaczyłem, jak wiele wspólnego mamy w naszych losach. Ludzie na Pomorzu, Kaszubi, Ślązacy, ale tak naprawdę ta nić wspólnego losu, czasami wspólnie przeżywanej tragedii, wspólnie przeżywanych nadziei, łączy tak naprawdę wszystkie polskie plemiona. Czy to będzie Polska Wschodnia ze swoimi i dramatami, i nadziejami. Czy to będzie trochę inna Wielkopolska. Czy to będą Kaszubi i Ślązacy. Czy to będzie Mazowsze ze stolicą. Czy to będzie Kraków i Małopolska. Przecież tak naprawdę wszędzie odnajdujemy wspólny polski kod. I ludzie mądrzy, tacy jak na Śląsku, wiedzą bardzo dokładnie, że być Polakiem to znaczy być tu też Ślązakiem. I że można być i trzeba być Ślązakiem, jak się jest na Śląsku, Polakiem, Europejczykiem i że nie ma tutaj żadnego konfliktu. Chcę Wam powiedzieć, że ponieważ ja całe życie, całe życie czułem się i Kaszubą, i Gdańszczaninem, i Polakiem, a jak dorosłem i zrozumiałem, że jesteśmy przecież częścią Europy, też Europejczykiem, to poczułem taką chwilę uniesienia, kiedy zdobyliśmy niepodległość, kiedy Polska znowu stała się niepodległą demokracją, a paręnaście lat później staliśmy się częścią wspólnoty europejskiej i spełniły się marzenia i sny. Nawet czasami nie mieliśmy odwagi, żeby nazwać te marzenia i sny. I nagle się okazało tak. Jestem Ślązaczką, jestem Polką, jestem Europejką. Wiem, co to znaczy solidarność na poziomie lokalnym, regionalnym, narodowym i europejskim. Przecież to są genialne rzeczy. Przecież dzięki temu jesteśmy bezpieczni. Pozwólcie, że powiem o sprawach, które wydają mi się równie ważne, a być może nawet najważniejsze, o które chodzi w tych wyborach. Nie będę jak dzisiaj rządzący jeździł z jakimiś imitacjami czeków. Wiecie, znacie ten ich sposób kupowania sympatii i głosów. Jutro rano, tutaj też opowiem dokładnie, jak wyglądała ta seria oszustw i kłamstw. Posła, przepraszam mnie, moja wina tej ziemi, Mateusza Morawieckiego. Co osiem... Co on osiem lat temu obiecał dla Śląska. Mam ten program dla Śląska przed oczami. Mam go na papierze. I jutro rozliczymy co do jednego punktu. PiS i Mateusza Morawieckiego z tego, co zrobili. Powiem wprost, z tego, czego nie zrobili, bo praktycznie nic z tego programu nie zostało zrealizowane. Jedyne, na co ich stać, to przyjechać dzisiaj znowu, dzień przed wyborami i znowu naobiecywać. Bezwstydnie. Bo wiecie, trzeba być bardzo bezwstydnym człowiekiem, żeby przyjechać tutaj i po ośmiu latach tych pustych obietnich dla Śląska znowu zacząć obiecywać. Ale Śląsk to jest część tej wielkiej całości Polski i naszych wielkich marzeń o tych największych wartościach. Chcę wam powiedzieć, że te wybory 15 października to są wybory, które nie tylko zdecydują o powodzeniu, o tej dobrej szansie dla Śląska w przyszłości. Te wybory są o sprawach fundamentalnych. I wszyscy to już dzisiaj widzimy. Znaczy, nie wszyscy. Nie wiem, czy słyszeliście, wczoraj pani premier Szydło wezwała wyborców PiSu, potencjalnych wyborców PiSu, pierwszy raz w życiu coś takiego usłyszałem od liderki partii politycznej, żeby powiedziała do swoich wyborców, słuchajcie, zamknijcie oczy, zaciśnijcie zęby i zagłosujcie na PiS. To tylko cztery lata. Znaczy, wyobraźcie sobie, no lepiej zachęcić nie można. Tu w Katowicach z waszą pomocą chcę jeszcze raz głośno do wszystkich Polek i Polaków powiedzieć. Otwórzcie szeroko oczy. Nie zaciskajcie zębów. Uśmiechnijcie się i zagłosujcie za prawdą, za wolnością, za prawami kobiet, za Europą. I chcę wam powiedzieć, że ponieważ tak jak wtedy słuchałem tu w teatrze, w Katowicach, w teatrze Kores, tej smutnej, pięknej, na końcu bardzo ludzkiej i jednak optymistycznej historii Hanki i kiedy pomyślałem sobie, że przecież właściwie te same opowieści słyszałem od mojej babci, bardzo podobne, w końcu i Ślązacy, i Kaszubi przeżywali różne upokorzenia w historii podobne. ślązacy, ślązacy, dążywali, ślązacy, dążywali, ślązacy, dążywali,