Donald Tusk: Powrót do przyszłości i program Pomocna Polska
Donald Tusk na kongresie programowym mówił o „Pomocnej Polsce” i potrzebie państwa, które wspiera obywateli w sytuacjach niezbędnych. Zadeklarował powrót „do przyszłości” i zapowiedział, że głównie będzie słuchał młodych, samorządowców i ekspertów.
Główne przesłanie:
bezpieczeństwo i odporność państwa
Donald Tusk podkreślił, że kongresy programowe mają przygotować Polskę na wielkie wyzwania. Zaznaczył, że słowo „bezpieczeństwo” nabiera szczególnego wymiaru w kontekście wojny na Ukrainie i potrzeby budowy państwa odpornego na wstrząsy.
Spotkania z obywatelami:
lokalne doświadczenia i troski
Mówił o spotkaniach w małych miejscowościach - m.in. w Lipich Górach i Barlinku - gdzie rozmawiał z rolnikami i przedsiębiorcami. Opowiadał o problemach piekarza dotkniętego rosnącymi cenami gazu oraz o młodych, którzy rozważają wyjazd z kraju.
Rola samorządu:
przykłady praktycznej pomocy
Wskazał na samorządowców jako kluczowych wykonawców pomocy i wymienił Rafała Trzaskowskiego jako symbol dużych działań lokalnych przy fali uchodźców. Zwrócił uwagę, że wiele inicjatyw lokalnych odbyło się de facto bez wsparcia państwa.
Koalicja pokoleń i głos młodych
Tusk zaprosił do budowy „koalicji pokoleń” - nowoczesnych, odpowiedzialnych obywateli, którzy chcą tworzyć państwo pomocne dla wszystkich. Spotkanie miało się rozpocząć od wystąpienia Aleksandry Gajewskiej, a mówca podkreślał, że zamierza przede wszystkim słuchać uczestników.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Witam Was serdecznie na kolejnym kongresie Platformy Obywatelskiej. Jak wiecie, od pewnego czasu organizujemy kongresy programowe, które mają przygotować Polskę w tych bardzo trudnych czasach. Stoimy przed naprawdę wielkimi wyzwaniami. Nieprzypadkowo poprzednie dwa kongresy programowe dotyczyły odpornej Polski, bo chcemy zbudować państwo odporne na wstrząsy i te wyzwania teraźniejszości i przyszłości i bezpiecznej Polski. Muszę tłumaczyć, że to słowo bezpieczeństwo dzisiaj, także w kontekście wojny na Ukrainie, to słowo bezpieczeństwo nabiera szczególnego wymiaru i szczególnego znaczenia. Dzisiaj będziemy mówili o pomocnej Polsce. Wszędzie, gdzie jestem w czasie tych sześciu miesięcy, siedmiu miesięcy podróży, czy to jest mała wieś, miasto, stolica, wszędzie spotykam ludzi, którzy są samodzielni, którzy mają dosyć zła, kłamstwa, korupcji, takiej buty, a z drugiej strony bezradności państwa, którzy sobie naprawdę świetnie radzą wtedy, kiedy mają przestrzeń, kiedy mają możliwość i kiedy mają tę niezbędną w dzisiejszych czasach pomoc. Najczęściej jest to pomoc ze strony samorządu. Spotykam na swojej drodze i młodych, i w moim wieku, i to są i przedsiębiorcy, i urzędnicy, samorządowcy, rolnicy. I oni wszyscy mają tę oczywistą dzisiaj potrzebę. Chcą żyć w państwie, które nie decyduje za nich o ich życiu, ale które potrafi, chce pomóc w sytuacjach, kiedy taka pomoc jest niezbędna. Na przykład byłem w Lubuskiem pod Strzelcami Kraińskimi, mała wieś Lipiej Góry i tam spotkałem, miałem takie miłe spotkanie z rolniczymi rodzinami. I te młode rolniczki i rolnicy w tych Lipich Górach, tak się nazywa ta wieś, absolutnie genialni ludzie. To znaczy, oni w czasie tego śniadania tłumaczyli, co warto poprawić w Zielonym Ładzie, w propozycjach Komisji Europejskiej, tak żeby im w Lipich Górach lepiej się uprawiało, czy hodowało. Oni byli o niebo bardziej kompetencni niż ministrowie, czy pisowski komisarz do spraw rolnictwa, w sprawach fundamentalnych dla polskiego rolnictwa, dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego, dla możliwości konkurencji. W Barlinku miałem takie też niezwykłe spotkanie z piekarzem, panem Waldemarem, który prowadzi od wielu, wielu lat piekarnię w Barlinku. I on poprosił na końcu tego spotkania o wspólne zdjęcie ze swoją wnuczką, Wiktorią. I powiedział, ja właściwie nie mogę już za bardzo wytrzymać ze względu na te ceny gazu, na, no wiadomo, drożyznę, to wszystko, co te już symboliczne piekarnie w Polsce kładzie wręcz na łopatki. I mówi, no ale ja tutaj zostanę i się nie poddam i zrobię wszystko, żeby dać radę ze względu na tę Wiktorię, na tę wnuczkę. Ale dosłownie kilka dni temu też robiłem zakupy w centrum Warszawy i prowadzący ten nieduży sklep, młody człowiek, rozmawialiśmy chwilę, bo tam stale robię zakupy i on mówi, to jest być może nasze ostatnie spotkanie, bo ja jednak wyjeżdżam. I był tak poruszony, znaczy w ogóle to była scena, która mnie też bardzo głęboko poruszyła, bo przecież ja słyszę też wielu, też często młodych ludzi, którzy mówią, chyba nie damy rady. I znowu myślą, tak jak wiele, wiele lat temu o tym, że być może wyjazd jest dla nich ratunkiem. Nie musimy wyjeżdżać. Chcemy zostać i budować lepszą Polskę, nowoczesne państwo i między nimi dlatego dzisiaj się tutaj spotykamy. Tak jak spotykam samorządowców, no choćby nasze wielogodziny rozmowy z Rafałem Trzaskowskim, gospodarzem tego miejsca tak naprawdę, prezydentem Warszawy. Brawa. I rozmawiamy. Rafał Trzaskowski, prezydent naszej stolicy, stał się też symbolem tego, jak wielkie rzeczy można zrobić w tak dramatycznej sytuacji, jak fala uchodźców z Ukrainy. De facto bez pomocy państwa. Ale o ile łatwiej byłoby i uchodźcom, i przede wszystkim Polkom i Polakom, którzy wzięli na siebie ten ciężar wielki, przy pomocy właśnie samorządowców i takich ludzi jak Rafał, gdyby państwo wykonywało jakieś swoje te elementarne obowiązki. Chcemy dzisiaj rozmawiać. Ja chcę słuchać przede wszystkim ludzi, młodych ludzi, energicznych ludzi, którzy chcą zbudować Polskę jako państwo pomocne dla wszystkich. Którzy chcą też budować koalicję. Koalicję i nie będziemy rozmawiali o koalicjach partyjnych. Chcą zbudować koalicję pokoleń. Koalicję ludzi, którzy nie boją się wyzwań. Ludzi nowoczesnych, prawdziwych, odpowiedzialnych patriotów. Czasami jak jest, że ludzie pytają, no pan wrócił, po co to panu? No to przecież wiadomo, co z panem robią, że panu się chce, to jest... No i że mówią czasami w tych mediach publicznych, że Tusk to jest powrót do przeszłości. Nie ma powrotu do przeszłości. Jest powrót, mój powrót, to jest powrót do przyszłości, że użyję filmowego porównania. Wiecie o czym mówię. I o tym powrocie do przyszłości. Będziemy dzisiaj rozmawiać, a ja będę głównie słuchał. Zacznie to spotkanie Aleksandra Gajewska. Wszyscy ją znacie, cała Warszawa ją zna. Nie muszę jej przedstawiać. Ale nawet ja, znający was wszystkich tak dobrze, często bywam zaskakiwany. Właśnie, szczególnie przez to młode pokolenie, szczególnie przez kobiety Platformy Obywatelskiej. Bo ja dopiero dzisiaj się dowiedziałem rzeczy, która na mnie zrobiła wielkie wrażenie, że byłaś reprezentantką Polski w mistrzostwach świata, w szkolnej koszykówce. Także naprawdę zaimponowało mi to. Jak widzisz, pewnie też nie wszyscy tu widzieli. Aleksandra Gajewska, proszę bardzo.