Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk: Odpowiada na zarzuty ws. ratyfikacji Chorwacji

Donald Tusk: Odpowiada na zarzuty ws. ratyfikacji Chorwacji

Donald Tusk odniósł się do zarzutów posłów dotyczących trybu ratyfikacji Chorwacji i bronił stanowiska większości parlamentarnej, wzywając do zdystansowania się od alarmistycznych ocen. Podkreślił, że ostateczne rozstrzygnięcia w kwestiach konstytucyjnych należą do Trybunału Konstytucyjnego, a stanowisko prezydenta - według jego rozmów - jest zgodne ze stanowiskiem rządu i większości w parlamencie.

Odpowiedź na zarzuty opozycji:


Tusk odniósł się bezpośrednio do wypowiedzi posłów Szczerskiego i Dorna, krytykując „alarmistyczny” ton i podkreślając, że spór dotyczy konkretnego przypadku, a nie osobistych animozji. Przywołał również humorystycznie uwagę o „czarnym podniebieniu”, by zdystansować emocje debaty.

Argument o ryzyku prawno-politycznym:


Mówił, że ryzyko prawne przy ratyfikacji istnieje zawsze i jest obopólne: Trybunał Konstytucyjny może uznać procedurę za niezgodną z konstytucją niezależnie od przyjętej większości. Zwrócił uwagę, że propozycje opozycji dotyczące zmiany kwalifikacji głosowania niosą podobne ryzyko i w praktyce mogą być używane politycznie, np. do blokowania ratyfikacji.

Ocena roli Trybunału i prezydenta:


Podkreślił, że rozstrzygnięcia o konstytucyjności należą do Trybunału, a prezydent - według słów mówcy i rozmów z nim - prezentuje stanowisko zbieżne z rządem i większością parlamentarną. Zaznaczył też, że ewentualne orzeczenia Trybunału mają konsekwencje szersze niż krajowe.

Donald Tusk — ujęcie z przemówienia: Donald Tusk: Odpowiada na zarzuty ws. ratyfikacji Chorwacji (14.09.2012)

Praktyka parlamentarna i konsekwencje:


Tusk wskazał, że opozycja często korzysta ze skargi konstytucyjnej, gdy jest mniejszością, i że parlament nie powinien ustępować mniejszości jedynie z powodu kolejnych wątpliwości konstytucyjnych. Zapowiedział, że głosowanie odbędzie się zgodnie z realnym podziałem sił w parlamencie, przy zachowaniu możliwości dalszych prawnych wyjaśnień.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, dziękuję za udzielenie głosu. Co prawda jesteśmy po głosowaniu, ale ponieważ Pan Poseł Szczerski uderzył w ton rzeczywiście bardzo alarmistyczny, więc postaram się uspokoić Pana Posła i także Pana Posła Dorna kilkoma wyjaśnieniami. Zacznę od takiego osobistego wyjaśnienia. Czarne podniebienie to wedle potocznego wyobrażenia domena Kaszubów, a nie Pisiorów. Panie pośle, więc przynajmniej tego niech Pan mi nie odbiera. Tym bardziej, że nie mam orientacji co do kolegoupańskiego podniebienia i nie to jest powód różnicy zdań między nami. Ta różnica zdań ma oczywiście dużo poważniejsze podłoże. Różnica zdań co do tego konkretnego przypadku. A więc po pierwsze nie pierwszy i nie ostatni raz. Nawet mam lekko przygnębiające wrażenie, że stało się to permanentne. Politycy opozycji często nadużywają skargi konstytucyjnej, nie godząc się z tym, że są w mniejszości w parlamencie. I bardzo często mówię o sytuacji w polskim parlamencie. I bardzo często mamy do czynienia z wątpliwościami, czy z karagami konstytucyjnymi, które są wywoływane głównie dlatego, że polska konstytucja, podobnie jak przygniatająca większość ustaw zasadniczych na świecie, daje pole do interpretacji. I ono jest rozciągane w zależności od dobrej czy złej woli tych, którzy chcą kwestionować werdykt większości w parlamencie. Dlatego nie możemy, jak sądzę, w żadnej sprawie, także w tak istotnej jak proces ratyfikacji Chorwacji, uznawać, że większość w parlamencie ustępuje mniejszości w parlamencie tylko dlatego, że ta zgłasza kolejną wątpliwość konstytucyjną. Jeśli się sytuacja zdarza, a czy ta skarga, czy ta wątpliwość konstytucyjna jest uzasadniona, my tego nie rozstrzygniemy, skoro są tak wyraźne stanowiska eksperckie i polityczne w tej kwestii, my tego nie rozstrzygniemy na tej sali. Od tego dokładnie jest Trybunał Konstytucyjny, a wcześniej prezydent. Pan poseł zadaje pytanie, także z mównicy padło to pytanie, po co ryzykować? Otóż ryzyko zawsze jest obustronne. Po co ryzykować proces ratyfikacji Chorwacji, bo Anusz, Trybunał Konstytucyjny uzna, że zrobiliśmy to niezgodnie z konstytucją, ale ten sam argument dokładnie ten samowa, że jeśli przyjmiemy sugestie opozycji. Trybunał Konstytucyjny mógłby uznać, że przyjęliśmy zły tryb, przyjmując inną, na przykład kwalifikowaną większość. Znaczy argument logicznie rzecz biorąc jest dokładnie identyczny w jednym i w drugim przypadku. Otóż ja już pomijam ryzyko polityczne, bo dokładnie z tej mównicy, dokładnie z tej strony sali padła nieostrożna, moim zdaniem nieprzemyślana zapowiedź, że będzie zablokowana ratyfikacja Chorwacji i pamiętacie, nie będę wymieniał nazwiska tego szanowanego posła, który z reguły raczej demonstruje odpowiedzialność za słowa, ale dokładnie z tej mównicy padła propozycja uprzyjmy się przy kwalifikowanej większości, zablokujmy ratyfikację Chorwacji albo przynajmniej pohandlujmy w sprawach wewnętrznych ratyfikacją Chorwacji. Pamiętamy, te słowa były publicznie wypowiedziane, więc jeśli pan, panie pośle Szczerski, mówi o ryzyku, jako pewnej kategorii politycznej występującej przy procesie ratyfikacji, to to ryzyko jest co najmniej równie duże w przypadku, gdyby przyjąć sugestie opozycji. Jest jednak dużo poważniejszy dylemat i bardzo poważnie należy potraktować te słowa posła Dorna. Czy rzeczywiście jest tak, że zmiana kwalifikacji, naszym zdaniem niezgodna z Konstytucją, zdaniem prawicowej opozycji zgodna z Konstytucją, czy ta zmiana kwalifikacji oznacza wzmocnienie parlamentów narodowych w procesie podejmowania decyzji w Unii Europejskiej. Jest to też oczywisty błąd logiczny. Ona zwiększa prawa opozycji w parlamencie narodowym do kształtowania decyzji danego państwa w odniesieniu do zdarzeń w Europie, a nie parlamentu jako takiego, ponieważ nic nie zmienia sytuacji, w której to parlament narodowy, ale inną większością, w tym przypadku zakładamy, że zgodnie z Konstytucją, większością w trybie artykułu 89, to parlament podejmuje decyzję. Tak czy inaczej, możliwość odwołania do Trybunału Konstytucyjnego istnieje. Nie ma takiej decyzji, także o charakterze międzynarodowym, która nie byłaby poddana temu ryzyku. Zawsze może znaleźć się jakiś poseł czy posłanka, szczególnie po tej części sali, która niezależnie od logiki argumentów złoży skargę konstytucyjną i zawsze istnieje w związku z tym, przynajmniej od strony formalnej, ryzyko, że werdykt Trybunału tę kwestię uchyli. Dlatego nie ma konwentu, ale wydaje mi się, że przynajmniej punkt widzenia rządu i jak rozumiem większości parlamentarnej w tej kwestii został chyba przeze mnie jeszcze jakoś potwierdzony czy wyłożony. Nie musicie się z tym zgadzać, ale uważam, że przesadzacie z poczuciem ryzyk i tak naprawdę domagacie się o większej niż wynika to z wyborów i podziału mandatów, znaczenia opozycji także w tym procesie. Macie do tego prawo, ale nie bijcie aż za bardzo na alarm w tej kwestii. Po prostu będziemy głosowali tak, jak to wynika z realnej proporcji sił w parlamencie i nie widzę w tym nic drożnego. Jeśli się okaże, że jest to niezgodne z konstytucją, to wydaje mi się absolutnie nieprawdopodobne. To oczywiście Trybunał taką decyzję podejmie i nie pierwszy raz w historii Europy będzie to miało swoje konsekwencje. Dobrze jest, że Trybunał Konstytucyjny w Polsce może także, jego decyzje mogą mieć konsekwencje także w związku z sytuacją w całej Europie. Stanowisko prezydenta nie zostało, bo to nie jest ten etap wygłoszony formalnie, ale jak się Państwo domyślacie, znam opinię Pana Prezydenta na temat tego przypadku i jego konstytucyjności. I ona jest, mogę to powiedzieć na podstawie kilku rozmów z Panem Prezydentem, ona jest zgodna z tym, co prezentuje dzisiaj większość w parlamencie i rząd. Dziękuję. Dziękuję bardzo Panie Premierze.