Krzysztof Gadowski wzywa ministra: przyjedź na rynek mikołowski
Krzysztof Gadowski zwrócił się w Wysokiej Izbie do ministra, krytykując brak obecności współpracowników i nieobecność na spotkaniach z mieszkańcami. Wezwał ministra do wizyty na rynku w powiecie mikołowskim i podkreślił, że mieszkańcy od miesięcy oczekują wyjaśnień.
Brak obecności współpracowników
Gadowski wskazał, że projekt jest szeroko promowany, ale na sali zabrakło kolegów ministra wspierających tę działalność - nie uczestniczą w spotkaniach z mieszkańcami i nie odpowiadają na ich głosy.
Wezwanie do wizyty na rynku mikołowskim
Gadowski zaapelował, by minister wpadł na piknik do powiatu mikołowskiego, na rynek mikołowski, gdzie mieszkańcy z transparentami czekają od miesięcy i chętnie wyrażą swoje opinie na temat przygotowanych inwestycji.
Pokaz tras i głosy lokalnych samorządów
Zdaniem Gadowskiego mieszkańcy i samorządowcy - burmistrzowie Mikołowa, Żor, Łazisk, a także przedstawiciele Czerwionki i Leszczyn oraz wójt gminy Mszana - mogą pokazać, jak powinna przebiegać trasa i gdzie biegną proponowane "szprychy".
Kontekst i konsekwencje wystąpienia
Gadowski podkreślił, że on i jego zwolennicy nie boją się mieszkańców i słuchają ich głosów, sugerując potrzebę bezpośredniego dialogu między ministrem a lokalnymi społecznościami.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze, taki wspaniały projekt, tak wychwalany, tak pokazywany. Ale niech Pan spojrzy na tą salę. Gdzie są Pana koledzy wspierający Pania w tej działalności? Nie ma ich tu? Nie ma tam na spotkaniach z mieszkańcami? Czego się boją? Boją się wyborców? Boją się tych, którzy na nich głosowali? My tam jesteśmy, jesteśmy i tu. My nie boimy się tych ludzi. Wsłuchujemy się w ich głosy. Słuchamy, co im przygotowaliście. Panie Ministrze, ja mam do Pana jedno konkretne pytanie. Kiedy Pan wpadnie na piknik do powiatu mikołowskiego, na rynek mikołowski? Tam ci mieszkańcy powiatu mikołowskiego z Orzesza, z Łazisk od miesięcy czekają na Pana. Wychodzą na ulicę, mają transparenty. Tylko tam Pana nie ma. Oni chętnie Panu wytłumaczą, jak kochają tą Pana inwestycje. Pokażą wszystkie trasy, gdzie biegą te szprychy. A burmistrzowie Mikołowa, Żor, Łazisk, a może również Czerwionki, Leszczyny. A także wójt gminy Mszana Panu pokaże, jak ta trasa powinna przebiegać. Dziękuję.