Krzysztof Gadowski: krytyka drożyzny i pomocy dla molochów
Krzysztof Gadowski mówił o negatywnych skutkach wysokich cen i ostro krytykował politykę rządu wobec małych przedsiębiorstw. Zwrócił uwagę na rosnące rachunki, gwałtowny wzrost cen gazu i energii oraz konsekwencje dla rodzin i mikrofirm.
Najważniejsze tezy
Krzysztof Gadowski podkreślił, że codzienna rzeczywistość Polaków to drożyzna: sklepy, paragony i rosnące rachunki. Zadał pytanie, co rząd robi dla „najmniejszych”, mikro, małych i średnich firm, które – jego zdaniem – dziś potrzebują pomocy.
Pomoc dla dużych spółek
Mówca skrytykował kierunek wsparcia finansowego, wskazując, że do PGNiG kierowane są 66 miliardów złotych, podczas gdy wartość spółki na giełdzie wynosiła według niego 31 miliardów. Porównał też te kwoty z wartością innych podmiotów, mówiąc o koncentracji pomocy na „molochach”.
Sytuacja małych przedsiębiorstw
Gadowski alarmował, że mali przedsiębiorcy „ledwo dyszą” i „umierają po cichu”, podkreślając różnicę między wsparciem dla dużych firm a brakiem realnej pomocy dla mikro i małych firm.
Ocena stanu kraju
W ocenie mówcy obraz Polski to chaos, niekompetencja, inflacja i drożyzna. Krytykował deklaracje rządowe o dbaniu o najsłabszych, kontrastując je z obserwowaną polityką gospodarczą i jej skutkami dla obywateli.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowna pani marszałek, wysoka izbo, państwo ministrowie, te państwa głosy i krzyki nie przyćmią tego, co Polacy widzą na co dzień. To hasło jest prawdziwe do tego, co dzisiaj widzą Polacy. Co wchodzą do sklepu, co kupują, za co muszą płacić, jakie rachunki otrzymują. Pani minister, pani tu z tej trybuny mówiła, że rozmawiacie z Polaka, dbacie o słabszych, dbacie o rodziny. To wasze hasło, takie na co dzień. To co robicie dla tych małych, najmniejszych, maluczkich? Co robicie dla tych mikro, średnich i małych firm? Dla tych, którzy dzisiaj potrzebują pomocy, bo wyście im zafundowali podwyżkę. 100, 200, 300, 700% wzrostu ceny gazu i energii. Dziś oczywiście, panie minister, wspomagacie przedsiębiorców, ale tych, którymi wy rządzicie. Mało z tego, nie rządzicie, nie potraficie, bo oni ledwo dyszą. Dziś do PGNiG kierujecie 66 miliardów złotych. Ta firma w różnej formie taką pomoc dostanie. Tak, wielka firma. Mało z tego, 66 miliardów złotych. Ile ta firma dzisiaj jest warta na giełdzie? 31 miliardów. Obajtek? To około 32 miliardy. To byśmy dwie te firmy kupili za te pieniądze. To jest wasza pomoc. Dla tych molochów. Na to macie pieniądze. To jest 63 miliardy. To jeszcze 3 miliardy zostałoby właśnie dla tych małych, średnich przedsiębiorstw. O tych wielkich dbacie. Mali umierają po cichu. Wasza Polska to Polska chaosu, obudy, niekompetencji, inflacji i drożyzny. To jest obraz waszej Polski. Dziękuję. Dziękuję, panie pośle.