Iwona Hartwich oskarża rząd o okradanie osób niepełnosprawnych
Iwona Hartwich mówiła o potrzebach osób niepełnosprawnych i skrytykowała sposób działania Solidarnościowego Funduszu dla Osób z Niepełnosprawnościami. Twierdziła, że fundusz powstał także na poprawę wizerunku Prawa i Sprawiedliwości i zaapelowała, by nie okradać osób z niepełnosprawnościami.
Kontekst protestu
Przypomniała o 40-dniowym proteście w Sejmie i mówiła, że występowała jako matka niepełnosprawnego dziecka Jakuba. Podkreśliła, że protestujący i opiekunowie nie zostali potraktowani poważnie przez partię rządzącą.
Cel i obietnice Funduszu
Wskazała, że Solidarnościowy Fundusz dla Osób z Niepełnosprawnościami miał zapewnić osobistego asystenta, aktywizować zawodowo i społecznie oraz umożliwić wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne - jako przykład podała koszt takiego turnusu około 6 tysięcy złotych.
Krytyka ustawy i świadczeń
Wskazała także na ustawę minister - jej zdaniem perfidne oszustwo wobec środowiska osób z niepełnosprawnościami; zaznaczyła, że nikt do tej pory nie zaoszczędził złotówki z 520 złotych świadczenia.
Zarzuty wobec rządu i premiera
Oskarżyła rząd o zamiar sięgnięcia do Funduszu Solidarnościowego oraz o przeznaczenie środków na zasiłki pogrzebowe i realizację obietnic wyborczych. Zwróciła uwagę, że premier w expose powiedział, iż o nich nie zapomni, ale wyraziła wątpliwość co do szczerości tej deklaracji.
Konsekwencje wizerunkowe
Stwierdziła, że od dziś będą kojarzeni nie tylko z zamkniętymi oknami, toaletami i biciem nas przy oknie rodziców, lecz również z okradzeniem osób niepełnosprawności. Nazwała takie działania hańbą i wezwała do ochrony dobra osób niepełnosprawnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Wysoka Izbo, jeszcze niedawno rozmawiałam o potrzebach osób niepełnosprawnych podczas 40-dniowego protestu w Sejmie. Wtedy byłam tylko matką niepełnosprawnego dziecka Jakuba. Nikt z protestujących osób i opiekunów nie został przez partię rządzącą potraktowany poważnie. Chciałam przypomnieć Państwu dlaczego i po co został stworzony Solidarnościowy Fundusz dla Osób z Niepełnosprawnościami. Oprócz tego, że oczywiście na poprawę wizerunku Prawa i Sprawiedliwości powstał po to, żeby wyrównywać szansę osobom najsłabszym, najbardziej potrzebującym i najbardziej wykluczonym z naszego środowiska. Miał zapewnić osobistego asystenta. Miał aktywizować zawodowo i społecznie osoby z niepełnosprawnością. Być może osoby pierwszy raz wyjechałyby w swoim życiu na turnus rehabilitacyjny, który kosztuje 6 tysięcy złotych. Dodatkowo wspomnę, że nie działa oczywiście ustawa, tak zwana ustawa pani minister Rafalskiej i Kopcińskiej, która w perfidny sposób oszukała środowisko osób z niepełnosprawnościami, dlatego że nikt do tej pory jeszcze nie zaoszczędził złotówki z 520 złotych. Chciałam powiedzieć w ten sposób i apeluję, nie okradajcie więcej osób z niepełnosprawnościami. Jesteście po to, aby pomóc i stać na straży dobrobytu tych osób tak naprawdę. Dzisiaj wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za los osób z niepełnosprawnościami. Podczas expose dzisiaj pan premier powiedział tylko jedno zdanie. Powiedział, że o nich nie zapomni. Ale czy nie zapomni tylko tego, że odbierze, zabierze, przeznacze na coś innego fundusz solidarnościowy, na zasiłki pogrzebowe, na to, żeby zrealizować swoje wyborcze obietnice. To jest hańba. Od dziś będziecie kojarzeni nie tylko z zamkniętymi oknami, toaletami, z biciem nas przy oknie rodziców. Dziękuję pani poseł. Będziecie kojarzeni również z okradzeniem osób niepełnosprawności. Bardzo proszę o zabranie głosu panią poseł. Dziękuję za uwagę.