Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Barbara Bartuś o Lipnicy Wielkiej i braku odszkodowań

Barbara Bartuś o Lipnicy Wielkiej i braku odszkodowań

Barbara Bartuś odniosła się do nieruchomości objętych postępowaniem scaleniowym, przedstawiła chronologię zdarzeń i wyjaśniła przyjęte rozwiązania prawne. Podkreśliła, że w przedstawionym sprawozdaniu nie przewidziano odszkodowań i złożyła podziękowania dla zaangażowanych urzędników.

Chronologia postępowania scaleniowego


- Barbara Bartuś przedstawiła terminy i kluczowe decyzje dotyczące postępowania scaleniowego: wniosek o scalenie z 1984 r., rozpoczęcie postępowania w 1987 r., trwające 19 lat procedury, zatwierdzenie projektu scalenia decyzją wójta z 14 września 2006 r., następnie odwołania i rozstrzygnięcia sądowe w 2008, 2011 i 2013 r., a w czerwcu 2018 r. - umorzenie postępowania przez starostę.

Prace nad ustawą i stanowisko legislacyjne


- Jako sprawozdawca wskazała, że ustawę przygotowała Komisja Petycji i że projekt poselski spotkał się z negatywną oceną sejmowych legislatorów oraz ze sprzeciwem rządowym. Zaznaczyła, że pierwotny projekt był postrzegany jako precedensowy - „ustawa dla Lipnicy Wielkiej” - dlatego zdecydowano politycznie nie odrzucać go natychmiast, lecz opracować właściwy projekt na jego bazie.

Kluczowe zmiany w projekcie


- Najważniejszą zmianą, na którą zwróciła uwagę, jest brak przewidzianych odszkodowań w sprawozdaniu. Zmodyfikowano zasady wydawania zaświadczeń - będą je wydawać starostwa, przewidziano 12 miesięcy na ich wystawienie, część zaświadczeń ma być elektroniczna, i nie przewiduje się pobierania opłat ani za wydanie zaświadczeń, ani za założenie księgi wieczystej, zgodnie z ustawą scaleniową.

Podziękowania i praktyczne ustalenia


- Bartuś podkreśliła rolę konsultacji z Ministerstwem Rolnictwa, Ministerstwem Sprawiedliwości oraz legislatorami i złożyła serdeczne podziękowania ministrowi, dyrektorowi, naczelnikowi, a także staroście Nowotarskiemu i jego urzędnikom za merytoryczne wsparcie. Zapewniła także, że procedury i przewidziany 12-miesięczny termin powinny pozwolić na wydanie licznych zaświadczeń.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Szanowny Panie Ministrze. Tak, Panie Marszałku, chcę ponownie zabrać głos, ponieważ chciałabym się odnieść do tych wystąpień klubowych i pragnę też odpowiedzieć na pytania. Więc po kolei, po mnie występował przedstawiciel Platformy Obywatelskiej, pan poseł Małek Sowa, który muszę stwierdzić, że z uznaniem, że też zaangażował się w pracę tutaj albo przynajmniej obecność, może nie podczas pracy, ale podczas dyskusji w Lipnicy Wielkiej. Natomiast bardzo mnie zdziwiło tutaj atak pana posła Markasowy i nie wiem, czy to jest jakaś próba czy obawa, że pan Marek Sowa albo Platforma Obywatelska może być odpowiedzialna za pewne kłopoty. Bo takie tłumaczenie, dlaczego to się stało, że jak najbardziej pracował z Lipnicą. Ja podczas swojego wystąpienia, co było i w uzasadnieniu ustawy, projektowanej ustawy pierwotnie, ale też było przywoływane na komisji, podawałam daty. I tutaj faktycznie sprawa zaczęła się bardzo dawno, bo wniosek o scalenia był z 1984 roku. W 1987 roku na podstawie zawiadomienia naczelnika, wówczas właściwej gminy Jabłonka, zostało rozpoczęte postępowanie scaleniowe, które trwało 19 lat. Dopiero decyzja wójta gminy Nowy Targ z 14 września 2006 roku zatwierdziła ten projekt scalenia. Niestety potem były te odwołania. W 2008 roku, kiedy SKO utrzymało tę decyzję, decyzję, która została wykonana, bo ona miała też rygor wykonalności. I to zostało wykonane, ale w 2011 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił to orzeczenie i SKO i tę decyzję. I później Naczelny Sąd to uchylenie potwierdził po rozpatrzeniu skargi kasacyjnej w 2013. Ważną datą też jest czerwiec 2018 roku, kiedy to starosta umorzył postępowanie scaleniowe. Więc tak się kształtowały daty w tym postępowaniu, ale wydaje się, że chcemy wszyscy pomóc i nie to było najważniejsze. Natomiast jako sprawozdawca chciałam powiedzieć, że ustawa przygotowana i później zresztą złożona niż ustawa nasza poselska, to była ustawa przygotowana przez Komisję Petycji, w której faktycznie i pan wójt brał udział. I ustawa z Komisji Petycji, która wyszła, ona wyszła przy sprzeciwie sejmowych legislatorów. I z całkowicie negatywnym stanowiskiem też rządowym, ale ta ustawa była precedensem, którymi się nawet media zainteresowały, ponieważ tam było wprost zapisane, nawet w tytule ustawy, że to jest ustawa dla Lipnicy Wielkiej. Więc takie precedense naprawdę nie możemy w Sejmie robić. Jesteśmy ustawodawcą i powinniśmy być odpowiedzialnym ustawodawcą. Ale też to jeszcze raz podkreślę, że projekt ten poselski też miał negatywną ocenę. I były pierwsze rozmowy, które czyniliśmy nawet w naszej Komisji Ustawodawczej. I spotykałam się też i z urzędnikami, nie tylko Ministerstwa Rolnictwa, chociaż Ministerstwo Rolnictwa było tym ministerstwem wiodącym przy pracach. I na ręce pana ministra składam bardzo serdeczne podziękowania, bo bez pani dyrektor, bez pana naczelnika, który też nawet wyjechał do Lipnicy Wielkiej, nie udałoby się tego zrobić. Ale mieliśmy konsultacje też z Ministerstwem Sprawiedliwości, z legislatorami. I pierwsza decyzja i takie wszelkie dorady, a szczególnie legislatora sejmowego było, żeby wszystkie projekty odrzucić, ewentualnie żeby ktoś stworzył nowy projekt, który rozwiąże tę sytuację, bo tamte projekty nie mogą być przyjęte. Ostatecznie po wizycie w Lipnicy podjęliśmy decyzję, w tym mogę nazwać decyzję polityczną, że nie będziemy odrzucać, żeby nie wydłużać tego czasu, kiedy uda się tę sprawę, ten problem Lipnicy załatwić. I że na bazie tego projektu poselskiego stworzymy ten właściwy, który rozwiąże, nie będzie szkodził, ale rozwiąże te problemy. Tą podstawową różnicą, która też w tym projekcie jest, to jest to, co tak emocjonalnie zareagowałam na pytanie pani poseł, bo nie ma w ogóle odszkodowań. Nie mówimy wcale o odszkodowaniach w tym sprawozdaniu, które zostało przyjęte i które tutaj mam zaszczyt prezentować. I też zaświadczenia, bo to tutaj do przedstawiciela PSL-u, który zabierał w imieniu klubu głos, też odnosił się do pierwotnego projektu. Zostały zmienione te zasady, m.in. też to, że zaświadczenia wydaje starosta. I jeszcze wracając do pana posła Sowy, ten projekt, który był projektem petycji, nie został rozpaczony, dlatego się do niego nie odnoszę. Sprawozdanie dotyczy tylko tego projektu poselskiego, projektu, który złożyło Prawo i Sprawiedliwość, a który został przeprocedowany. I też do pana posła Brauna projekt jednak został tutaj stworzony. Panie pośle, on nie pochodzi, bo inicjatywy ustawodawczej, jak na ten moment konstytucja przewiduje, ale to dla 100 tysięcy obywateli. I następne, to chciałam też odnieść się, zanim do pytania pana posła Suchonia, to chciałam się odnieść z uznaniem, panie pośle, bo naprawdę widać, że te prace to jest pochylenie się nad problemem i tutaj muszę przyznać, że chociaż pan z nami nie pracował, ale widzę, że i problem, i projekt przedstawiony pan przedstawił. Pan poseł Braun już otrzymał odpowiedź, czy są inne przypadki. I jeszcze ostatnie pytanie też pana posła Suchonia, czy starostwo jest przygotowane. Tak, jest zapisany ten czas na wydawanie zaświadczeń. Przewidzieliśmy go na 12 miesięcy. Tutaj muszę też złożyć podziękowania na ręce pana starosty Nowotarskiego i jego urzędników, którzy też bardzo mocno włączyli się w tę pracę. Bardzo merytoryczne uwagi. I też oceniając własne siły, bo tych zaświadczeń w tym przypadku będzie bardzo dużo, ocenili, że 12 miesięcy, zresztą ten termin przy innej ustawie też funkcjonował, że 12 miesięcy pozwoli na to, żeby te zaświadczenia wydać. Część zaświadczeń będzie elektronicznych, pewno większa część, część tylko będzie w formie papierowej, więc te tysiące zaświadczeń uda się. Jeszcze jest ten zapis, który wprowadziliśmy, że od tych zaświadczeń to są zaświadczenia z urzędu i nie pobierane są opłaty. Nie są też pobierane opłaty w przypadkach, kiedy trzeba by było księgę wieczystą założyć. To wynika wprost z ustawy scaleniowej. Ja chciałam bardzo serdecznie podziękować panu ministrowi, ministrowi rolnictwa, chciałam podziękować panu wójtowi, i chciałam podziękować panu staroście i przedstawicielom starostwa podkomisji i komisji za to, że udało się sprawnie stworzyć ten projekt, który mam nadzieję, że nie zaszkodzi, a faktycznie pomoże. Bardzo dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.