Artur Łącki o nowelizacji Prawa wodnego: krytyka opieszałości
Artur Łącki przedstawił stanowisko Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska w sprawie rządowego projektu nowelizacji Prawa wodnego i zadeklarował, że klub zagłosuje za projektem z powodu odpowiedzialności za finanse państwa. W wystąpieniu skrytykowano opieszałość rządu we wprowadzaniu wymogów dyrektywy ściekowej i zwrócono uwagę na ryzyko kar unijnych.
Projekt ma na celu dostosowanie polskich przepisów do dyrektywy ściekowej, regulującej odprowadzanie ścieków i jakość wód kąpielisk. Nowelizacja ma też zamknąć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego i zapobiec ewentualnym karom wobec Polski.
Mówca przypomniał, że ustawa obowiązuje od 1 stycznia 2018 r., Komisja Europejska już w maju 2020 r. wystosowała opinię o uchybieniach, a ponad tysiąc aglomeracji nadal nie spełnia wymogów. Najwyższa Izba Kontroli oszacowała, że kary za uchybienia mogą wynieść nawet 6 mld euro.
Krytykowano pośpiech prac - materiały trafiły do członków komisji na kilka godzin przed posiedzeniem - oraz niejasne zapisy dotyczące sankcji. Wskazano problem proponowanego przerzucenia odpowiedzialności karnej na firmy asenizacyjne zamiast na wytwórców ścieków oraz ryzyko, że to zniechęci do odbioru nieczystości.
Projekt reguluje formę przyznawania dotacji dla Wód Polskich (możliwość dotacji podmiotowych) i pozwala państwowemu gospodarstwu wodnemu prowadzić działalność gospodarczą w innych OZE niż elektrownie wodne. Wprowadzono też obowiązek uzyskiwania opinii Wód Polskich przy planach budowy i modernizacji gmin, co według mówcy może ograniczać samodzielność samorządów.
Mimo krytyki i zastrzeżeń Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska zgłaszał poprawki i będzie głosował za przyjęciem projektu z uwagi na odpowiedzialność za finanse państwa, licząc jednocześnie na przyjęcie większości swoich poprawek.
Najważniejsze informacje:
Projekt ma na celu dostosowanie polskich przepisów do dyrektywy ściekowej, regulującej odprowadzanie ścieków i jakość wód kąpielisk. Nowelizacja ma też zamknąć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego i zapobiec ewentualnym karom wobec Polski.
Zaniedbania i ryzyko kar:
Mówca przypomniał, że ustawa obowiązuje od 1 stycznia 2018 r., Komisja Europejska już w maju 2020 r. wystosowała opinię o uchybieniach, a ponad tysiąc aglomeracji nadal nie spełnia wymogów. Najwyższa Izba Kontroli oszacowała, że kary za uchybienia mogą wynieść nawet 6 mld euro.
Wątpliwości legislacyjne:
Krytykowano pośpiech prac - materiały trafiły do członków komisji na kilka godzin przed posiedzeniem - oraz niejasne zapisy dotyczące sankcji. Wskazano problem proponowanego przerzucenia odpowiedzialności karnej na firmy asenizacyjne zamiast na wytwórców ścieków oraz ryzyko, że to zniechęci do odbioru nieczystości.
Zmiany administracyjne i finansowanie:
Projekt reguluje formę przyznawania dotacji dla Wód Polskich (możliwość dotacji podmiotowych) i pozwala państwowemu gospodarstwu wodnemu prowadzić działalność gospodarczą w innych OZE niż elektrownie wodne. Wprowadzono też obowiązek uzyskiwania opinii Wód Polskich przy planach budowy i modernizacji gmin, co według mówcy może ograniczać samodzielność samorządów.
Stanowisko Klubu:
Mimo krytyki i zastrzeżeń Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska zgłaszał poprawki i będzie głosował za przyjęciem projektu z uwagi na odpowiedzialność za finanse państwa, licząc jednocześnie na przyjęcie większości swoich poprawek.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Artur Łącki: niepotrzebna regulacja rynku kapitałowego
Artur Łącki - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 26.10.2023
Artur Łącki: Ustawa to 'drożyzna plus' - żąda zakazu małpek
Artur Łącki: Gryfice - oparzeniówka na światowym poziomie
Artur Łącki: Propozycja przedłużenia ochrony dla Ukraińców
Artur Łącki: Kto był katem? Rosja i Rosjanie za Stalina
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń oskarża rząd o tolerowanie mafii węglowej
Piotr Sak
Piotr Sak przedstawia harmonogram posiedzeń komisji 8 czerwca
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun ostrzega: To jest niebezpieczne i ryzykowne
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira: Czy wszystkim kredytobiorcom trzeba pomagać?
Urszula Nowogórska
Urszula Nowogórska pyta o środki i naukę języka dla Ukraińców
Grzegorz Matusiak
Grzegorz Matusiak pyta o przyszłość Urzędu Górniczego
Artykuły
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Mam zaszczyt przedstawić stanowisku Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy prawowodne oraz niektórych innych ustaw zawartego w druku nr 2262. Projekt ma na celu dostosowanie przepisów polskich do prawa unijnego, czyli tzw. dyrektywy ściekowej, regulującej zasady odprowadzania ścieków w miastach oraz zarządzanie jakością wody w kąpieliskach. Zmiana przepisów umożliwi też zamknięcie postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniem państwa członkowskiego oraz uniknięcie ewentualnych kar w przypadku skierowania przez Komisję Europejską sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ustawa prawowodne, regulująca m.in. kwestię gospodarki ściekowej, obowiązuje od 1 stycznia 2018 roku. O tym, że trzeba w niej prowadzić zmiany, wiadomo, było od dawna. A w maju 2020 roku rząd dostał to czarno na białym. Wtedy Komisja Europejska wystosowała uzasadnioną opinię w związku z uchybieniem zobowiązaniom ciążącym na Polsce, a dotyczącą wypełnienia dyrektywy ściekowej. Komisja przypominała m.in., że wymogi dyrektywy powinny spełniać od 2015 roku. Tymczasem ponad tysiąc aglomeracji nadal nie posiada systemu zbierania ścieków komunalnych spełniających unijne wymogi. Przez dwa lata rząd nie wykonał żadnego ruchu. Dopiero zapowiedź skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i widmo płacenia miliardowych kar skłoniło rządzących do zabrania się do pracy. Najwyższa Izba Kontroli szacuje, że kary za te uchybienia mogą wynieść nawet 6 mld euro. Zaniechania rządu wprost przyczyniły się do podtrzymania także w przypadku tej ustawy niechlubnej tradycji stanowienia prawa na chybcika. Materiały członkowie komisji otrzymali dosłownie parę godzin przed posiedzeniem komisji. Pomimo to aktywnie uczestniczyliśmy w pracach komisji i zgłaszaliśmy poprawki. Po szczegółowej analizie i konsultacjach składamy również kolejne poprawki, m.in. poprawkę zmieniającą zapis, w którym proponowany przepis sankcyjny zakłada ograniczenie przypadków dostarczania nieczystości ciekłych do oczyszczalni ścieków, które nie zapewniają właściwego poziomu oczyszczania dla ścieków pochodzących z aglomeracji. Projektodawcy proponują, że kara nakładana będzie nie na wytwórcę ścieków, tylko na firmę asenizacyjną, która jest tylko dostarczycielem tych ścieków na oczyszczalni. Przecież jeśli firma odbierająca ścieki będzie miała ponosić ryzyko opłacenia kar nie za swoje grzechy, to po prostu zrezygnuje z odbioru i efekt będzie odwrotny do oczekiwanego, ponieważ ilość odbieranych ścieków jeszcze się zmniejszy. Autorzy ustawy w uzasadnieniu do niej wymienili 11 obszarów prawa, których dotyczą projektowane zmiany oraz przywołują 4 raporty NIK-u, z których wnioski zostaną zrealizowane dzięki zmianom wprowadzonym tym projektem. Projekt zakłada również wyeliminowanie wątpliwości w zakresie formy przyznawania dotacji wodom polskim z budżetu państwa i wprowadzenie możliwości przyznawania dotacji podmiotowych zamiast wyłącznie dotacji celowych. Zapewni to dostosowanie formy przyznawanych dotacji do wymogów prawa. Ponadto państwowe gospodarstwo wodne, wody polskie będzie mogło prowadzić działalność gospodarczą także w zakresie innych odnawialnych źródeł energii niż tylko elektrownie wodne. Mimo, że projekt przygotowany był na ostatnią chwilę, to jednak zdążono umieścić w nim zapis o konieczności uzyskiania opinii wód polskich przy uchwalaniu wieloletnich planów budowy i modernizacji w gminach. Na komisji próbowano nas uspokajać, że to tylko opinia. Teoretycznie tak. Ale który mały, biedny samorząd pozwoli sobie na jej lekceważenie i realizację inwestycji bez jej uwzględnienia? Przecież wtedy o rządowym dofinansowaniu może zapomnieć. W dodatku, wody polskie mają przecież także uprawnienia kontrolne i mogą nakładać kary na samorządy za niespełnienie warunków ustawy. Mimo wniosków na komisję, aby doprecyzować te przepisy, rządowa większość nie uwzględniła ich i w końcu nie wiadomo, kto, za co, ile razy i z jaką częstotliwością można nakładać kary na samorządy za obubienia ustawowe. Tak przy najróżniejszych sposobnościach PiS powoli i konsekwentnie stara się ograniczyć znaczenie i rolę samorządów lokalnych. Skrzętnie utykając po różnych ustawach narzędzia, którymi będzie można dyscyplinować zbyt samodzielnych i niezależnych włodarzy Polski powiatowi. Panie Marszałku, Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska podejmuje próbę zmiany niekorzystnych zapisów w tych projekcie ustawy, mając nadzieję, że racjonalne argumenty przekonają wnioskodawstwo do przyjęcia proponowanych przez nas poprawek. Wierzymy, że zwycięży rozsądek. Mamy jednak świadomość, że może to być trudne. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że Polski nie stać na płacenie kolejnych kar za zaniedbania wynikające m.in. z opieszałości i braku kompetencji rządu. Dlatego Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska, kierując się odpowiedzialnością za stan finansów państwa, będzie głosował za przyjęciem tego projektu ustawy, nawet gdy nie zostaną uwzględnione wszystkie nasze poprawki. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo panie pośle.