Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Barbara Zdrojewska: Media krytyczne wobec rządu to niezależność

Barbara Zdrojewska: Media krytyczne wobec rządu to niezależność

Barbara Zdrojewska w Senacie oceniła, że uchwała ma ton katastroficzny i odwołuje się do czasów PRL. Twierdziła, że liczne media krytyczne wobec rządu świadczą o zachowanej niezależności obiegu informacji.

Najważniejsza teza


Barbara Zdrojewska podkreśliła, że uchwała jest napisana w tonie katastroficznym i odwołuje się do PRL. Zaznaczyła, że pojęcie "niezależne media" trudno zdefiniować, ale krytyka wobec rządu świadczy o niezależności.

Wymienione media krytyczne


W swej wypowiedzi wymieniła portale internetowe Interia, Onet i Wirtualna Polska, ogólnopolskie radia RMF i Z oraz całodobowe stacje Polsat i TVN. Wspomniała też o tygodnikach i dziennikach — Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, Newsweek, Wprost i Polityka — jako przykładach mediów krytycznych wobec rządu.

Porównanie z przeszłością


Zdrojewska zwróciła uwagę, że jeśli dziś jest mniej mediów krytycznych, to oznacza to pogorszenie w porównaniu z przeszłością. Przypomniała też kontekst historyczny — odniesienia do PRL, drugiego obiegu prasy, czasów okupacji i zaborów oraz roli mediów poza zasięgiem cenzury.

Konsekwencje i wątpliwości


Wypowiedź podkreśla sceptycyzm wobec alarmistycznego tonu uchwały i wskazuje na potrzebę jasnego określenia, co rozumie się przez "niezależne media". Zdrojewska apelowała o konkretne pytania i przywoływała przykłady krytycznych materiałów, także z telewizji publicznej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wielce Szanowna Pani Marszałek, Wysoki Senacie, Szanowna Pani Senator, Sprawozdawco. Uchwała jest napisana w tonie takim dość katastroficznym, odwołuje się nawet do czasów PRL-u. Trudno jest określić, co kryje się za słowem niezależne media, natomiast wydaje się, że jeśli one są krytyczne wobec rządu, to można uznać, że w jakiejś mierze tą niezależność zachowują. W chwili obecnej mamy portale internetowe... Panie Senator, ale bardzo proszę o pytanie. Tak, tak, ja zmierzam, ale ono nie będzie zrozumiane, jeżeli nie wprowadzę pewnych treści. Mamy portale internetowe krytyczne wobec rządu Interia, Onet, Wirtualna Polska. Mamy ogólnopolskie radia RMF i Z, krytyczne wobec rządu. Mamy dwa potężne koncerty medialne z całodobowymi audycjami informacyjnymi, krytyczne wobec rządu Polsat i TVN. Mamy czasopisma Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, Newsweek Wprost, Polityka. One wszystkie są krytyczne wobec rządu, co myślę zapewnia niezależność obiegu informacji. Jeżeli sytuacja się pogarsza, to znaczy, że w przeszłości było jeszcze więcej krytycznych mediów wobec rządu, a teraz ta ilość się zmniejsza. Czy Pani jest w stanie wymienić, ja wymieniłem dziesięć, chociaż trzy krytyczne wobec rządu media w czasach rządów Platformy i PSL? Dziękuję bardzo. Proszę bardzo, Pani Senator. Mogłabym się zastanowić i spróbować wymieniać takie media, ale wydaje mi się, że sobie bardzo dobrze przypominam materiały krytyczne w TVN-ie, w Polsacie, w Polityce, w Przeglądzie, także w Rzeczpospolitej, w Gazecie Wyborczej. Bardzo dobrze pamiętam krytyczne materiały, bardzo dobrze pamiętam materiały i też pamiętam materiały w telewizji publicznej, które były krytyczne wobec tego, co przedstawiał rząd. Oczywiście w jednych mediach mniej, w drugich więcej, ale nie było takich mediów, które np. nie ubolewam nad tym jednak wcale, nie było takich mediów, które by mówiły tylko dobrze o poprzednim rządzie. Ja nie przypominam sobie czegoś takiego, natomiast chciałam zwrócić Panu Senatorowi uwagę, że jak mówimy, nawiązujemy do historii, to nie tylko do cenzury. Tu jest nawiązanie w ogóle do polskiej historii, bo w Polsce przez lata, kiedy nie mieliśmy wolnego państwa, musieliśmy stosować drugi obieg słowa. To były czasopisma i to były, które były poza zasięgiem cenzury. I to nie tylko było w PRL-u, tak samo było podczas okupacji, tak samo było w czasie zaborów.