Zgłoś uwagi

Poseł Marek Dyduch - Oświadczenie z dnia 22 stycznia 2020 roku.

 
Oświadczenie poselskie

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
52 wyświetleń
0

Stenogram

Oświadczenia.

Poseł Marek Dyduch:

    Dziękuję. Zamykam stawkę dzisiaj.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Tak, a ja też już szósta godzina tutaj...

    Poseł Marek Dyduch:

    Wiem, wiem, dlatego trochę współczuję, ale już spróbujemy to skończyć.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję.

    Poseł Marek Dyduch:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Moje oświadczenie dotyczy jakości pracy naszego parlamentu. Parę rzeczy mnie trochę irytuje, więc chciałem je dzisiaj wyrazić. Po pierwsze, cały czas słyszę tutaj, że wracamy do przeszłości, tak jakbyśmy ją tutaj budowali. Przecież my budujemy przyszłość. Ale cały czas słyszę: A wyście to zrobili, a wyście tego nie zrobili, a wyście czegoś innego jeszcze nie zrobili albo zrobiliście coś źle, dlatego my dzisiaj możemy robić to samo. Otóż jeżeli się komuś coś wytyka, to się nie robi tego samego, tylko robi się lepiej.

    Poza tym warto byłoby popatrzeć na to, że my wszyscy mamy jakiś udział w tworzeniu tej Polski demokratycznej. Na początku lat 90. lewica, która funkcjonowała w innym systemie, musiała dopasować prawo do państwa, do rynku, do państwa demokratycznego. To była ironia losu, ale to się stało. Wiele ustaw, dziesiątki ustaw z tamtego czasu dzisiaj jeszcze funkcjonuje, czyli dobrze to wykonała lewica. Później przyjęliśmy konstytucję, a następnie rządziła prawica, która robiła wiele reform - mówię tu o AWS-ie, zostawiła tzw. dziurę budżetową, ale nikt nie jest przecież doskonały. To wszytko się wydarzyło, ktoś musiał przyjść i to naprawić. Później przyszła ta lewica i naprawiała to, ale to przecież wszystko robiliśmy dla naszego kraju. I potem było wejście do Unii Europejskiej. To wszytko się toczyło.

    Teraz jest pytanie: Czy wszyscy byli źli w tamtym czasie i trzeba im to wytykać? Oczywiście, że wiele osób i wiele instytucji popełniło błędy, ale wszyscy razem uczyliśmy się i tej demokracji, i tej gospodarki rynkowej, wzajemnych relacji, stworzyliśmy samorządy, stworzyliśmy pewien ustrój państwa, które funkcjonuje, i moim zdaniem całkiem nieźle to wygląda. A więc po co to wszystko zniszczyć i mówić, że wy to tak robiliście?

    Po drugie - i to zjawisko jest złe, bo ono dzieli Polaków i dzieli Polskę - drugi element to jest tworzenie prawa dzisiaj. Kiedyś 99% projektów ustaw trafiało z rządu, 1% to były ustawy poselskie, dzisiaj 95% to są projekty poselskie. Posłowie dobrze nie przygotują tych ustaw. Tylko rząd ma instrumenty, ma instytucje, które mogą to dobrze zrobić. Przestrzegam przed tym, bo jeszcze dzisiaj, można powiedzieć, naprawiamy wasze prawo, ale już jutro ktoś powie: ale to wy robiliście te nowelizacje, ci, którzy dzisiaj rządzą. To wy się odnosicie do tego, że gdzieś popełniliście błąd, robiliście te ustawy na kolanach, nie przewidzieliście paru sytuacji. Wzywam wręcz do tego, żeby wrócić do dobrej tradycji, żeby projekty ustaw przygotowywał rząd, bo to jest prawidłowa droga, żebyśmy nad tym pracowali. I nie w 25 czy 48 godzin, czy na jednym posiedzeniu, tylko chodzi o to, żeby normalnie procedować. Świat nam nie ucieknie.

    Trzeci element. Mam wrażenie, że wszyscy wszystkich tu chcą ograć, koalicja rządząca opozycję, opozycja koalicję rządzącą. Mówię to po to, bo nie ma dialogu. Nasz parlament to jest arena dialogu i sporu. My się możemy spierać, nie musimy się wszyscy zgadzać, bo nie da się tak, żebyśmy się wszyscy zgadzali. Ale nie będzie dialogu, jak wiadomo, że poseł z PiS-u albo posłowie z PiS-u nie usiądą z posłami z Koalicji Obywatelskiej albo odwrotnie. Jeden dobry przykład: pani marszałek Witek usiadła z posłami Lewicy już po posiedzeniu i rozmawialiśmy.

    Mówię o tym, bo istota parlamentu to jest dialog, to jest poszukiwanie rozwiązań i ten spór oczywiście. Ale jak wykluczymy to z naszej działalności, z naszych relacji, jak się będziemy tu nienawidzić... Tak będzie w Polsce, przecież nie będzie inaczej. To zresztą widać, że bardzo polaryzują się polityczne działania. Więc chciałbym, żeby ta arena, która się nazywa Sejm, była areną sporu i dialogu, ale sporu i dialogu albo dialogu i sporu, żeby nie była teatrem, tanim teatrem ze złym spektaklem, bo przecież my oddziałujemy na ludzi, oni nas obserwują, patrzą, jaką jakość my im przekażemy, oni będą tacy sami. Jeżeli powiedzą, że ci, których wybraliśmy, nie potrafią się porozumieć, nie ma dialogu, nie umieją ze sobą rozmawiać, to jak inni będą rozmawiać? No nie będą rozmawiać i to jest smutne.

    Ja tu nie będę do nikogo apelował, nawoływał, bo nie ma takiego sensu, ale mówię to - do pustej sali - żeby była jakaś refleksja, bo przecież to się nagrywa gdzieś tam, bo może kiedyś taka refleksja przyjdzie i jakoś inaczej urządzimy ten nasz parlament. (Dzwonek) Dziękuję.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
3.6
Pozycja w rankingu:
86
Liczba głosów: 33
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.