Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Leszek Czarnobaj pyta o harmonogram dostaw węgla

Leszek Czarnobaj pyta o harmonogram dostaw węgla

Leszek Czarnobaj pytał o harmonogram dostaw importowanego węgla i o to, kiedy surowiec będzie dostępny w punktach sprzedaży przed sezonem grzewczym. Domagał się jasnych terminów i informacji, kto odpowiada za rozładunek i dystrybucję kontraktowanego węgla.

Podstawowe pytanie


Leszek Czarnobaj zwrócił się do rządu z prośbą o przedstawienie harmonogramu: kiedy ile ton węgla wpłynie do Polski, kiedy zostanie rozładowany w porcie i trafi na składy oraz do punktów sprzedaży dla gospodarstw domowych.

Odpowiedź rządu i termin dostaw


Minister wyjaśniła, że importowane partie węgla zostały zakontraktowane zgodnie z decyzją premiera i że przewidywany moment, w którym węgiel powinien znaleźć się w Polsce, to 31 października. Surowiec ma być odsiewany i rozłożony po centrach dystrybucyjnych przygotowanych przed sezonem grzewczym.

Rola importerów i logistyka


Minister podkreśliła, że konkretne terminy zależą od decyzji biznesowych importerów (wspomniano spółki importujące) i ich umów z dostawcami surowca z Kolumbii, Australii, Indonezji czy Republiki Południowej Afryki. Logistyka dostaw jest dopracowywana przy udziale odpowiednich ministerstw, ale duża część obowiązków spoczywa na spółkach sprowadzających węgiel.

Przyczyny braków węgla


W odpowiedzi na pytanie o braki w składach minister wskazała na skutki wojny na Ukrainie oraz szerszy kryzys energetyczny w Europie i na świecie. Zwrócono uwagę na uzależnienie od rosyjskich nośników energii i na fakt, że kryzys obejmuje wszystkie źródła energii, a nie tylko przypadek kryzysu paliwowego z lat 70.

Dostępność dla obywateli


Minister zapewniła, że przed sezonem grzewczym każdy obywatel będzie mógł zaopatrzyć się w importowany węgiel, choć szczegóły dotyczące terminów i dystrybucji pozostają w gestii importerów i doprecyzowywane są w kontaktach biznesowych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Minister, pytanie takie dotyczące rynku węgla. Pani mówi, że nie mamy się co martwić, węgla wystarczy, płynie już. Tu jestem, tu jestem. Węgiel płynie, reda. Ja przepraszam, ale ja albo widzę tutaj, albo tam. Dobrze, dobrze. Okej, okej, okej. Ważne, że ja widzę Panią Minister. Pani Minister, czy Państwo jako rząd macie harmonogram dostaw kupionego węgla, który znajdzie się w porcie, a później w punkcie sprzedaży? Tak, żebym mógł i kiedy ja, jak Pani Minister mówi, że wystarczy, kiedy jakąś datę Pani podał, bo rozumiem, że taki harmonogram jest, każdy obywatel będzie mógł pójść i sobie kupić? To jest jedno pytanie i drugie. Pani Minister, chciałbym to skonfrontować z wypowiedzią Pani Minister Moskwy, którą sobie tutaj przygotowałem. Dlaczego w Polsce teraz brakuje węgla do opalania? Dziękuję bardzo Panie Senatorze. Bardzo proszę Pani Minister. Dobrze, jeżeli chodzi o ten harmonogram dostaw węgla do Polski i tego, kiedy będzie dostępny dla mieszkańców, mówimy o węglu z importu, rozumiem, tym, który płynie i który został zakontraktowany zgodnie z decyzją Pana Premiera przez węglokoks i PGE paliwa, no to tutaj rzeczywiście przed sezonem grzewczym każdy z obywateli będzie mógł w ten węgiel się zaopatrzyć, a jeżeli chodzi o terminy takie bardziej precyzyjne, no to sama decyzja Pana Premiera wskazuje, że tam jest 31 października jako ten moment, w którym węgiel powinien w Polsce się znaleźć. Oczywiście on będzie odsiewany, rozłożony po centrach, w których będzie dystrybuowany. Cały ten model został przygotowany. Oczywiście mamy jeszcze, mamy jeszcze, doprecyzowują, ale to już w kontaktach biznesowych między sobą importerzy, czyli tak jak mówiłam, PGE paliwa i węglokod ze źródłami tego węgla, czyli z tymi, od których węgiel kontraktują, czy to z przedsiębiorcami z Kolumbii, z Australii, czy z Indonezji, czy z Republiki Południowej Afryki. Tu też bardzo proszę zwrócić się do importerów. To są decyzje biznesowe i wzajemne umowy, kiedy dokładnie ten węgiel wpłynie. Oczywiście logistyka dostaw jest, jest dogrywana i tam również przy zaangażowaniu oczywiście adekwatnych ministerstw, ale tutaj również duża rola biznesu w sensie tych spółek importujących, przewiezienia, przesiania, odsiania tej frakcji dla gospodarstw domowych i skierowania jej na rynek. Tyle mogę powiedzieć w tej chwili przed sezonem grzewczym. Bardzo dziękuję Pani, Pani, tak Pani senatorze? Wpisując się w zasadę, którą stosuje Pan do innych, chciałem tylko powiedzieć. Uzupełniające pytanie. Tak, tylko i wyłącznie, żadnego rozszerzenia. Pani minister, jak ja będę chciał sobie porozmawiać z ludźmi biznesu, to ja bez Pani sugestii sobie to zrobię. Ale to nie jest pytanie Pani. Ale nie, ja dlatego chciałbym uzyskać odpowiedź. Czy rząd ma harmonogram dotyczący, kiedy ile ton węgla wpłynie do Polski, kiedy zostanie rozładowany, kiedy znajdzie się w porcie, kiedy zostanie na składach? I jeżeli Pani minister tego nie wie, do czego ma Pani prawo, to proszę o udzielenie odpowiedzi. Rząd nad tym pracuje i tak jak mówiłam i mówiła Pani minister Moskwa, więc ja tutaj nic nowego nie powiem, nie dowie się Pan ode mnie niczego nowego. Ta logistyka jest dogrywana, ale za zaangażowaniem spółek, które go sprowadzają. Przecież Pani minister klimatu sprowadza węgiel, tylko spółki. Okej. I drugie pytanie Panie Marszałku zadałem. Jaka jest opinia Pani minister? Dlaczego w Polsce brakuje węgla dzisiaj w składach opołowych? Pan się mnie pyta, Panie Senatorze, w krótkim czy długim terminie, jeżeli chodzi o krótki, tak, mamy wojnę na Ukrainie. Ukraina doświadcza okrucieństw straszliwych, które niestety w przeciwieństwie do II wojny światowej nie możemy oglądać de facto w czasie rzeczywistym, a może dobrze, bo tak jak czuliśmy się pewnie opuszczeni w 1939, tak opuszczona pewnie nie musi się czuć Ukraina, ale my jako państwo graniczne odczuwamy te skutki tej wojny, odczuwamy i tyle. No i po prostu kryzys energetyczny, który jest w Europie, który jest na świecie, który jest dużo większym kryzysem. To też będę powtarzać niż ten, który nam się cały czas wspomina, lata 70. Zmiana sposobu produkowania i projektowania samochodów. Tam był tylko kryzys paliwowy. Iran, lata 70. Teraz mamy kryzys wszystkich nośników energii i mamy go z jednej określonej przyczyny, a właściwie dwóch wojny na Ukrainie i niestety uzależnienia Europy od rosyjskich źródeł węglowodorów, które miały być projektami biznesowymi i zapewnić tanie przejściowe paliwo w ramach transformacji klimatycznej. To paliwo okazało się nie tylko tanie, ale bardzo drogie, niedostępne i powoduje ten kryzys, w którym się musimy wszyscy mierzyć. To jest tak na grubo. Dziękuję bardzo. KONIEC!