Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Alicja Chybicka wzywa ministra o leki dla chorych na HCC

Alicja Chybicka wzywa ministra o leki dla chorych na HCC

Alicja Chybicka zaapelowała do ministra zdrowia o rejestrację i refundację terapii atezolizumabem w skojarzeniu z bevacyzumabem dla chorych na rak wątrobowo-komórkowy. Twierdziła, że bez tego 250–300 pacjentów rocznie nie ma szans na życie, mimo rekomendacji europejskich i polskich ekspertów.

Stanowisko i apel


Alicja Chybicka zwróciła się bezpośrednio do ministra zdrowia z prośbą o pilne zajęcie się sytuacją chorych na hepatokarcinomę. Podkreśliła, że pacjenci zgłosili się z prośbą o ratunek i że brak dostępu do nowej terapii zagraża ich życiu.

O proponowanej terapii


W wystąpieniu wskazała, że zgodnie z wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej oraz rekomendacjami polskich ekspertów leczeniem pierwszej linii powinno być połączenie atezolizumabu i bevacyzumabu. Opisała te leki jako terapie szlaków sygnałowych - atezolizumab jako inhibitor kinaz, a bevacyzumab jako lek antyangiogenny.

Dostępność międzynarodowa i polska luka


Zaznaczyła, że lek jest zarejestrowany w 60 krajach i refundowany m.in. w Słowenii, Austrii, Niemczech, Danii i Wielkiej Brytanii. Pytała, dlaczego Polska pozostaje na „szarym końcu” i kiedy rekomendowane przez europejskie gremia leczenie będzie dostępne dla polskich pacjentów.

Obecne metody leczenia i skala problemu


Przypomniała, że rak wątrobowo-komórkowy (HCC) obejmuje chirurgię, ablację, chemioablację i radioterapię przerzutów, a chemioterapia systemowa nie jest zalecana ze względu na metabolizm leków przez wątrobę. Wspomniała także, że w Polsce rocznie zapada na ten nowotwór około 2–3 tysiące osób, z czego 250–300 może być bez dostępu do nowej terapii skazanych na zły wynik.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję Panie Marszałku. Moje oświadczenie skierowane jest do Ministra Zdrowia, a dotyczy chorych na raka wątrobowo-komórkowego, oczywiście w Polsce, którzy są w tej chwili nieprawidłowo leczeni. I może parę słów na temat tego raka. Rak wątrobowo-komórkowy, czyli carcinoma hepatocelurale, skrótowo nazywany HCC, jest to nowotwór złośliwy wątroby, który stanowi 80-90% wszystkich raków wątroby. Leczenie obejmuje chirurgię, ablację czy chemioablację, radioterapię wyłącznie przerzutów. Chemioterapia nie jest zalecana ze względu na to, że chemioterapeutyki rozkładane są przez wątrobę. Na świecie, od razu powiem, że idea przyszła do mnie z koalicji hepatologicznej. Chorzy na hepatokarcinomę zwrócili się z prośbą o ratunek dla nich. Jest to 250 do 300 osób rocznie. I napisali tak, że mimo przełomu w leczeniu pacjentów z zaawansowanym rakiem wątrobowo-komórkowym, których na naszych oczach dokonał się w ubiegłym roku, choroba ta jest nadal białą plamą na mapie onkologicznej w Polsce. Zgodnie z wytycznymi Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej i rekomendacjami polskich ekspertów klinicznych, nowa przełomowa terapia wykorzystująca atezolizumab w skojarzeniu z bevacyzumabem powinna być standardem leczenia pierwszej linii. Dodam do tego, że są to leki szlaków sygnałowych. Atezolizumab to jest inhibitor licznych kinastyrozynowych, natomiast bevacyzumab to jest lek antyangiogenny skierowany przeciwko antywekw-2. Jest to standard w tej chwili pierwszej linii w Europie, a u nas rocznie w Polsce zachorowuje na ten nowotwór 2 do 3 tysięcy osób. I te osoby mogą być poddane terapiom, o których mówiłam, do przeszczepienia wątroby włącznie. Natomiast te 250 do 300 osób nie mają, panie ministrze, szans na życie, jeśli nie zostanie zarejestrowany ten lek i nie będzie refundowany. A zarejestrowany jest w 60 krajach. Refundowany m.in. w Słowenii, Austrii, Niemczech, Danii czy Wielkiej Brytanii. Dlaczego Polska zawsze musi być w takich terapiach na szarym końcu? Proszę o pochylenie się nad życiem i zdrowiem, panie ministrze, tych pacjentów i odpowiedź, kiedy zarekomendowane przez europejskie gremia i polskich ekspertów leczenie będzie dostępne dla polskich chorych. Dziękuję. Dziękuję pani senator. Dziękuję.