Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Kancelaria Prezydenta: Alarm o stanie wymiaru sprawiedliwości

Kancelaria Prezydenta: Alarm o stanie wymiaru sprawiedliwości

Konferencja szefa Kancelarii, ministra Zbigniewa Boguckiego, po spotkaniu prezydenta z zastępcami prokuratora generalnego (24 lutego 2026). Tematem były alarmujące sygnały o działaniach władzy wobec instytucji wymiaru sprawiedliwości oraz brak reakcji prokuratury.

Najważniejsze ustalenia


Pan prezydent stale prowadzi spotkania z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości - od Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego po Krajową Radę Sądownictwa i Naczelny Sąd Administracyjny. Kancelaria podkreśla, że obraz funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości jest poważnie niepokojący, a niektóre działania obecnej władzy mają charakter destrukcyjny.

Orzeczenia i działania prawne


Trybunał Konstytucyjny, m.in. na wniosek prezydenta, uznał za niezgodne z ustawą i konstytucją rozporządzenie ministra Żurka dotyczące wskazywania sędziów do składów orzekających. Szef Kancelarii złożył zawiadomienie w tej sprawie; jednocześnie Kancelaria zwraca uwagę na brak widocznej reakcji prokuratury.

Ataki na instytucje i procedury


Kancelaria krytykuje m.in. brutalne wejście do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa i próby kwestionowania roli Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego. Pan prezydent wzywa, by Sąd Najwyższy wypowiedział się w pełnym składzie i wyjaśnił wątpliwości proceduralne, a także odrzuca koncepcje „nakładek” na ustawę o KRS jako sprzeczne z zasadami państwa prawa.

Prokuratura i przykład żołnierza


Po spotkaniu z zastępcami prokuratora generalnego Kancelaria wskazuje na przypadki blokowania decyzji prokuratorskich - jako przykład podano cofnięcie wniosku o warunkowe umorzenie wobec żołnierza broniącego granic, mimo polecenia zastępcy prokuratora generalnego do spraw wojskowych. Kancelaria alarmuje o polityzacji ścigania funkcjonariuszy i żołnierzy.

Konsekwencje i oczekiwania


Pan prezydent podejmuje konkretne działania przeciw naruszaniu niezawisłości wymiaru sprawiedliwości i oczekuje od organów państwa jasnych, praworządnych decyzji. Kancelaria apeluje o przestrzeganie konstytucji, ustawy i o przywrócenie porządku prawnego, który służy obywatelom.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie w Pałacu Prezydenckim, na konferencji prasowej szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pana ministra Zbigniewa Boguckiego. Bardzo proszę, panie ministrze. Dziękuję. Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie. Jesteśmy po spotkaniu pana prezydenta z zastępcami prokuratora generalnego, z panami prokuratorami. Można powiedzieć, że to spotkanie wpisywało się w ciąg spotkań pana prezydenta z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości, szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości. Przypomnę, że zaczęło się od spotkań z prezesem Trybunału Konstytucyjnego, pierwszą prezes Sądu Najwyższego. Było także spotkanie z przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa, z rzecznikiem i jego zastępcami, jeżeli chodzi o odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów sądów powszechnych. Więc mieliśmy ciąg, pan prezydent miał ciąg tych spotkań po to, żeby uzyskiwać informacje w związku z bardzo złymi sygnałami, które płyną z wymiaru sprawiedliwości. Tutaj chyba nikogo nie muszę przekonywać. I ten obraz jawi się bardzo źle, mówiąc tak bardzo eufemistycznie. Mamy do czynienia dzisiaj z władzą, która w sposób ostentacyjny, w sposób absolutnie świadomy i zaplanowany próbuje zniszczyć polski wymiar sprawiedliwości w wielu wymiarach jego funkcjonowania. Czy to jeżeli chodzi o instytucje konstytucyjne, takie jak Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, czy np. Krajową Radę Sądownictwa. Było również spotkanie z prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego. A więc tutaj te wszystkie naczelne organy ważne dla funkcjonowania prawidłowego wymiaru sprawiedliwości, przedstawiciele tych organów, mieli swoje spotkania. To dzisiejsze spotkanie jest szczególnie istotne. Zaraz o tym opowiem w większych szczegółach, ale chciałbym powiedzieć, że pan prezydent widzi to, jak destrukcyjne są działania obecnej władzy. Najpierw pana ministra Bodnara, a teraz w sposób szczególny pana ministra Żurka, które w istocie ze sprawiedliwością, sprawowanie wymiaru sprawiedliwości nie mają nic wspólnego. Pan prezydent już mimo, oprócz tych spotkań podejmował także konkretne działania i konkretne inicjatywy, które mają się przeciwstawić i mają pokazywać tutaj ten bezmiar niesprawiedliwości. A przypomnę to rozporządzenie, które zostało wydane przez ministra sprawiedliwości. W tamtym zakresie wypowiedział się już Trybunał Konstytucyjny, m.in. na wniosek złożony przez prezydenta Rzeczypospolitej, wskazując, że rozporządzenie dotyczące tak naprawdę wskazywania palcem sędziów do składów orzekających tych więcej niż jednoosobowych jest po prostu niezgodne z ustawą, niezgodne z konstytucją. Jest to w moim głębokim przekonaniu delikt konstytucyjny, który popełnił minister Żurek. Ja jako szef kancelarii w tamtym zakresie złożyłem zawiadomienie i to myślę, że ważne, aby podkreślić, że Trybunał Konstytucyjny zdążył już zająć się tą sprawą i orzec, jeżeli chodzi o niekonstytucyjność tego rozporządzenia, które w istocie miało spowodować właśnie takie ręczne sterowanie składami orzekającymi w sądach. A prokuratura jakoś na razie nie odpowiada na to zawiadomienie. Nie wiem, jakie losy są tego zawiadomienia. Myślę, że to jest pytanie, które wszyscy powinniśmy stawiać, bo rozumiem, że to jest istotne dla funkcjonowania ustrojowych podstaw, jeżeli chodzi o państwo polskie. No a tutaj nie widać jakiejś chęci czy woli zajęcia się tą sprawą przez prokuratorę kontrolowaną dzisiaj przez ministra Żurka jako prokuratora generalnego. Oczywiście mieliśmy to absolutnie brutalne, niedopuszczalne wejście do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa z zamiarem i części wykonanym pozyskiwania dokumentów, materiałów właśnie od sędziów rzeczników, bo w istocie to oni byli przedmiotem ataku. Ja przypomnę, że wtedy, kiedy obecna władza, koalicja 13 grudnia szła po władzę, to właściwie jedynym organem w zakresie wymiaru sprawiedliwości, który był kwestionowany i to nie w pełni, był Trybunał Konstytucyjny, a mówiąc konkretnie ci sędziowie, których sposób pogardliwy, no ale użyję tego sformułowania, tej nowomowy obecnie rządzących, byli nazywani sędziami dublerami. Przypomnę, że chodziło tylko o trzy osoby z 15-osobowego składu Trybunału Konstytucyjnego. W ramach ewolucji, w ramach tej postępującej rewolucji bezprawia, no rządzący dzisiaj mówią, że w ogóle nie ma Trybunału Konstytucyjnego, a więc kwestionują już nie tylko trzech sędziów, ale kwestionują istotę funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, chociaż w ostatnim czasie próbują przymierzać się do wyboru sędziów wtedy, kiedy widzą, że mogą mieć w tym zakresie większość. To pokazuje na taką gigantyczną hipokryzję tego obozu władzy, to znaczy jeżeli oni nabierają możliwości wyboru sędziów, to nagle jest to Trybunał Konstytucyjny. Jeżeli ten Trybunał Konstytucyjny stoi w poprzek bezprawiu, które próbuje ta władza wprowadzać, to nagle cały Trybunał Konstytucyjny jest kwestionowany. Ja także chciałbym przypomnieć, że przed wyborami właściwie nie było żadnych uwag, a jeżeli się pojawiały, to one były można powiedzieć jakieś niezwykle delikatne w stosunku np. do Sądu Najwyższego. Obecnie Sąd Najwyższy, pierwsza prezesa Sądu Najwyższego jest atakowany w sposób taki frontalny. Mówi się, minister Żurek mówi o tym, że mamy nie pierwszą prezesa Sądu Najwyższego, tylko osobę, która wykonuje obowiązki pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Przypominam, że powoli upływa kadencja, kilkuletnia kadencja pierwszej prezesy Sądu Najwyższego, niebawem będą wybory. Jest to oczywiście związane z próbą wpływania na ten wynik czy na sposób procedowania Sądu Najwyższego, a władza wykonawcza w sposób szczególny. Minister Sprawiedliwości nie ma tutaj nic do powiedzenia. Zgodnie z konstytucją i z ustawami nigdy nie miał i nie ma we wolnej Polsce nic do powiedzenia, jeżeli chodzi o wybór pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Dzisiaj jest ta inicjatywa, aby cały Sąd Najwyższy, wszystkie izby wypowiedziały się co do tego, czy podstawą do wzruszania wyroków, do kwestionowania wyroków, do wyłączania sędziów i tak dalej, jest sam status sędziego, który przez niektórych sędziów jest kwestionowany. W mojej głębokiej ocenie nie, ale dobrze, gdyby Sąd Najwyższy w pełnym składzie. Wszystkie izby tym się zajęły i pan prezydent widzi, docenia ten ruch. I to ważne, aby Sąd Najwyższy w pełnym składzie, nie w składzie dwóch izb, czy dwóch i pół izby, czy trzech izb, ale w pełnym składzie wszystkich i na ten temat się wypowiedział. Pan prezydent ma nadzieję, że w tym zakresie będzie tutaj jasne, czytelne stanowisko Sądu Najwyższego, bo to ważne, żeby uporządkować te wszystkie sprawy. Jeżeli chodzi o Krajową Radę Sądownictwa, ona jest brutalnie atakowana od, można powiedzieć, wielu, wielu lat. Chociaż ustawa, która kształtuje Krajową Radę Sądownictwa od 2017-18 roku nigdy nie została zakwestionowana w polskim porządku prawnym. Podkreślam, nigdy organ uprawniony, jakim jest Trybunał Konstytucyjny, nie zakwestionował konstytucyjności zapisów znajdujących się w ustawie o KRS. W związku z tym Krajowa Rada Sądownictwa pracowała, pracuje, proceduje wnioski o powołanie sędziów, a na koniec kolejni prezydenci powołują sędziów na skutek wniosków Krajowej Rady Sądownictwa. Jest to w pełni legalny proces, który oczywiście jest kwestionowany. Na szczęście wydaje się, coraz mniejszą część środowiska sędziowskiego, związanego przede wszystkim z jednym czy z dwoma stowarzyszeniami i z jednym z tych stowarzyszeń w sposób oczywisty związany był, wydaje się, że przynajmniej, nie wiem, czy dziś formalnie, ale dalej mentalnie jest pan minister Żurek. Natomiast państwo polskie to nie jest folwark jednego stowarzyszenia, jednej partii czy nawet koalicji. Państwo polskie to są podstawy ustroju zapisane w konstytucji i ustawy, które przeszły pełen proces legislacyjny. Więc jeżeli jakimś stowarzyszeniom, takim czy innym, wydaje się, że będą realizowały korporacyjne interesy swoich członków i będą działały w sposób absolutnie bez podstawy prawnej, to nie ma tutaj zgody pana prezydenta i będzie tutaj pełna konsekwencja, jeżeli taki proces, mówię tu o procesie powoływania Nowej Krajowej Rady Sądownictwa, będzie opatrzony błędami. Co należy odnotować? Marszałek Sejmu w oparciu o przepisy tej ustawy, która była wielokrotnie atakowana i kwestionowana publicystycznie czy politycznie, ponieprawnie przez środowiska dzisiaj rządzące, uruchomił proces naboru tych 15 czy wyboru 15 członków tak zwanych sędziowskich do Krajowej Rady Sądownictwa. Więc muszą się zdecydować dzisiaj rządzący. Albo jest tak, że nie uznają tej ustawy i wtedy ten nabór nie może być przeprowadzony, albo jest tak, że przeprowadzają zgodnie z decyzją marszałka Sejmu, co się materializuje, a w konsekwencji ten wybór musi się dokonać w oparciu o te zasady, które są zapisane w ustawie. No ale wtedy by musieli przyznać, że to wszystko, co opowiadali, jest po prostu jednym wielkim kłamstwem. I pojawiają się różne kuriozalne koncepcje, np. taka przez jedno ze stowarzyszeń, która mówi o tym, że Sejm Rzeczypospolitej zaakceptuje czy potwierdzi wybór jednego ze stowarzyszeń, czy wybór części sędziów. Sejm Rzeczypospolitej to jest najwyższy organ obok, czy wraz z Senatem, władzy ustawodawczej Rzeczypospolitej. Wybrany w wolnych, demokratycznych wyborach i sprawuje swoją władzę w imieniu narodu. Zasada zwierzchniej władzy narodu, wyrażona w artykule czwartym, widać tym ludziom jest obca. Oni chcieliby, żeby korporacje polityczno, w tym wypadku sędziowskie interesy, decydowały o tym, kto znajdzie się w organach konstytucyjnych, m.in. w Krajowej Radzie Sądownictwa. Nie ma na to zgody prezydenta Rzeczypospolitej, bo nie ma do tego podstaw prawnych i podstaw ustrojowych. Chciałbym, żeby to bardzo mocno dzisiaj wybrzmiało. Więc próba, w ostatnim czasie pojawia się nowe słowo, które myślę, będzie robić popularność, czy zyskuje na popularności, tak zwana nakładka. Czym jest nakładka? Czy ktoś, kto czytał prawo, student pierwszego roku, zna instytucje, nakładki na ustawę, pojawiają się takie sformułowania, że wystarczy na tą ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa zrobić nakładkę i wszystko będzie już w porządku. Nie ma żadnych nakładek w demokratycznym państwie prawa. Albo jest ustawa, która obowiązuje zgodna z konstytucją i jest procedowana, albo nie. Nie ma innej drogi. Więc wszystkie sformułowania o tym, że jakieś nakładki będą stosowane w tego rodzaju rozwiązaniach, są tak naprawdę antydemokratyczne i antypaństwowe. Bo to jest cały czas próba tak naprawdę pogłębiania procesów rozkładu polskiego wymiaru sprawiedliwości, który jest ważny przede wszystkim dla obywateli. Co do tego dzisiejszego spotkania, Szanowni Państwo, z zastępcami prokuratora generalnego. Obraz, który jawi się po tym spotkaniu, on oczywiście był znany w dużej mierze Panu Prezydentowi, ale te dodatkowe informacje są jeszcze bardziej zatrważające i szokujące. Mamy do czynienia właściwie w mojej ocenie z działaniami o charakterze mobbingowym. Mamy do czynienia z działaniami o charakterze zupełnie bezprawnym, gdzie prokurator, zastępcy prokuratora generalnego nie mogą wykonywać swoich obowiązków w sposób właściwy. Na przykład, to ważne, żeby podać ten przykład, dlatego że on pokazuje, gdzie są ulokowane, można powiedzieć, interesy i potrzeby działania obecnej władzy i pana ministra Żurka, pana premiera Tuska. Zastępca prokuratora generalnego do spraw wojskowych wydał polecenie zgodnie z ustawą, aby cofnąć wniosek o warunkowe umorzenie postępowania w stosunku do żołnierza, obrońcy polskich granic. Ten wniosek nie tylko, że w ramach hierarchicznej struktury prokuratury został zlekceważony przez podwładnego prokuratora, zastępcy prokuratora generalnego, czyli krótko mówiąc, dzisiejsza władza chce uznać winę tego żołnierza, który bronił polskich granic, bo nie chce wycofać tego wniosku o warunkowe umorzenie tego postępowania. Ja przypomnę, że został wycofany wniosek czy oskarżenia wobec jednego z byłych polityków dzisiejszego obozu władzy. Tam można wycofać, jest to uprawnione, natomiast jeżeli chodzi o żołnierza, o tego, który nosi polski mundur, który broni polskiej granicy, dzisiejsza władza tego cofnięcia nie chce wykonać, mimo jasnego, czytelnego, mającego umocowanie w przepisach prawa polecenia zastępcy prokuratora generalnego do spraw wojskowych. To jest absolutny skandal. Przypomnę również, że cały czas działają te zespoły czy zespół prokuratorski stosujący ścigania właśnie funkcjonariuszy i żołnierzy strzegących polskich granic. I to pokazuje, że ścigać przeciwników politycznych tak, ścigać żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy strzegą polskiej granicy, ta władza mówi tak, ale przestrzegać prawa i ścigać przestępców nie. A dlaczego tak mówię? Dlatego, że ci sędziowie, którzy dzisiaj wciąż, jeszcze raz podkreślę, na szczęście coraz mniejsza grupa, próbują kwestionować porządek prawny i porządek konstytucyjny Rzeczypospolitej, którzy wyłączają swoich kolegów i członki ze składów urzekających, którzy uchylają wyroki w jakich sprawach? Uchylają wyroki o najpoważniejsze zbrodnie, na przykład zbrodnie zabójstwa, inne poważne, bardzo poważne przestępstwa, ale także w sprawach cywilnych, gdzie na przykład po długim procesie strona przedsiębiorca chce, aby wreszcie ten proces się rozstrzygnął i sprawa cywilna dotycząca na przykład zapłaty została rozstrzygnięta, nie może doczekać się takiego rozstrzygnięcia z tego powodu, że jeden sędzia wyklucza drugiego sędziego. To jest odpowiedzialność tej koalicji, to jest odpowiedzialność premiera Tuska, to jest odpowiedzialność najpierw ministra Bodnara, a dzisiaj odpowiedzialność ministra Żurka i próba przerzucania odpowiedzialności na prezydenta Rzeczypospolitej jest po prostu haniebna, niedopuszczalna i nielogiczna, bo gdyby przestrzegali prawa, gdyby koleżanki i koledzy pana ministra Żurka w tym zakresie przestrzegali prawa, to nie byłoby takiego problemu. Chciałbym zauważyć jeszcze jedną bardzo ważną rzecz, że ci sędziowie, którzy są często nazywani pogardliwie neosędziami, państwo o tym nie mówicie, a myślę, że trzeba bardzo jasno to powiedzieć, to są sędziowie często z kilkuletnim, kilkunastoletnim albo kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w orzekaniu, na przykład w Sądzie Najwyższym, na przykład w sądach apelacyjnych i oni tylko dlatego, że przeszli procedurę przed obecną KRS i zostali powołani na wyższe stanowisko sędziowskie przez, czy to pana prezydenta Dudę, czy przez pana prezydenta Nawrockiego, są pogardliwie nazywani neosędziami i to jest skierowane wobec niezawisłości sędziów i niezależności sędziów, ale jednocześnie ich wyroki, ich orzeczenia są bardzo często uchylane tylko z tego powodu, co już jest oczywistą krzywdą dla obywateli państwa polskiego. I to jest odpowiedzialność tej władzy. I to jest odpowiedzialność tej władzy, dlatego pan prezydent zdecydował się, żeby w ostatnim czasie, wtedy kiedy zawetowano...

---