Arkadiusz Myrcha ostrzega przed "skokiem na media" i ustawą kadrową
Arkadiusz Myrcha podczas krótkiej konferencji Platformy Obywatelskiej ostrzegał przed projektem Klubu Prawa i Sprawiedliwości, który nazwał "ustawą kadrową" i "skokiem na media". Zakwestionował legalność zmian w mediach publicznych i wskazał na zagrożenie dla wolności słowa.
Arkadiusz Myrcha zarzucił, że projekt nie ma nic wspólnego z ustawą medialną, a służy jedynie obsadzaniu stanowisk ludźmi z legitymacją partyjną. Podkreślił ciągłość działań określanych jako "skoki" - od Trybunału Konstytucyjnego po media.
Mówił o jawnym zastraszaniu dziennikarzy, wydawców i pracowników mediów publicznych oraz o mianowaniu ludzi bez konkursów i jawności. Wskazał, że taki sposób działania uderza w fundamenty konstytucyjne - wolność słowa i wolność mediów.
Przytoczył wypowiedzi polityków, które mają wykluczać krytykę działalności rządu, oraz konkretny przykład zwalniania dziennikarzy i proponowania im wykładów u autorytetów wskazywanych przez stronę rządzącą. Zwrócił też uwagę, że minister odpowiedzialny za kolejny etap reformy przedstawia jako wzór wybrane stacje telewizyjne.
Arkadiusz Myrcha zapowiedział, że będzie obserwował obsadę stanowisk w mediach publicznych i zapraszał do kontroli jawności procedur przy kolejnych posiedzeniach; ostrzegł przed trwałym ograniczeniem pluralizmu medialnego.
Najważniejsze tezy:
Arkadiusz Myrcha zarzucił, że projekt nie ma nic wspólnego z ustawą medialną, a służy jedynie obsadzaniu stanowisk ludźmi z legitymacją partyjną. Podkreślił ciągłość działań określanych jako "skoki" - od Trybunału Konstytucyjnego po media.
Zarzuty wobec praktyk kadrowych:
Mówił o jawnym zastraszaniu dziennikarzy, wydawców i pracowników mediów publicznych oraz o mianowaniu ludzi bez konkursów i jawności. Wskazał, że taki sposób działania uderza w fundamenty konstytucyjne - wolność słowa i wolność mediów.
Przykłady z wystąpienia:
Przytoczył wypowiedzi polityków, które mają wykluczać krytykę działalności rządu, oraz konkretny przykład zwalniania dziennikarzy i proponowania im wykładów u autorytetów wskazywanych przez stronę rządzącą. Zwrócił też uwagę, że minister odpowiedzialny za kolejny etap reformy przedstawia jako wzór wybrane stacje telewizyjne.
Konsekwencje i dalsze kroki:
Arkadiusz Myrcha zapowiedział, że będzie obserwował obsadę stanowisk w mediach publicznych i zapraszał do kontroli jawności procedur przy kolejnych posiedzeniach; ostrzegł przed trwałym ograniczeniem pluralizmu medialnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Arkadiusz Myrcha wnosi skierowanie projektu do Komisji Kodyfikacyjnej
Arkadiusz Myrcha: Oddelegowania prokuratorów to łamanie kręgosłupów
Arkadiusz Myrcha o kontroli oględzin zwłok: poparcie zmian w k.p.k.
Arkadiusz Myrcha ostrzega przed zakazem aktywności byłych sędziów TK
Arkadiusz Myrcha krytykuje ogólniki reformy postępowania karnego
Arkadiusz Myrcha krytykuje ograniczenia pracy naukowej sędziów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Furgo
Grzegorz Furgo ostrzega przed przejęciem mediów publicznych
Ryszard Wilczyński
Ryszard Wilczyński zgłasza wniosek po groźbach pobicia
VideoParlament
Mieczysław Miazga o funduszu: 155 km kanalizacji i 172 mln zł
Piotr Kaleta
Piotr Kaleta krytykuje wystąpienie i żąda przerwy
Maciej Małecki
Maciej Małecki pyta o „transparentność” Krajowej Rady i spółki wydmuszki
Piotr Kaleta
Piotr Kaleta przywołuje średniowieczny pojedynek w obronie kobiet
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Witamy Państwa na krótkiej konferencji Platformy Obywatelskiej. Chcemy ją zorganizować dlatego, żeby podkreślić ważne rzeczy. Co prawda PiS przyzwyczaił nas do skoków. Do skoku na skoki, do skoku na Trybunał Konstytucyjny, do skoku na służby specjalne, do skoku na służbę cywilną, a teraz do skoku na media. I ponieważ to jest kolejna zmiana pod usłoną nocy, zmiana, o której chcemy, żeby cały świat usłyszał, w związku z tym staram się zwrócić także Państwa uwagę na ten temat, na temat związany ze skokiem na media. Bo chyba inaczej nie można nazwać tego projektu, który położył na stole Klub Prawa i Sprawiedliwości. Projektu, który z ustawą medialną nie ma nic wspólnego. Raczej można by nazwać to ustawą kadrową. Szanowni Państwo, ta wątpliwie dobra zmiana przybiera dzisiaj najgorszą twarz. Przybiera twarz strażnika interesów partyjnych, pisowskich. Bo jak inaczej nazwać fakt jawnego zastraszania dziennikarzy, wydawców i pracowników mediów publicznych. To nie jest już zwykły pisowski skok na stołki. To jest uderzenie fundamenty konstytucji, jakimi bez wątpienia są wolność słowa i wolność mediów. Arogancja Prawa i Sprawiedliwości zaszła już niestety tak daleko, że nawet z tym atakiem się nie kryją. Bo jak inaczej określić słowa marszałka Terleckiego, który wprost stwierdził, że nie może być tak, że media będą teraz krytykować działalności rządu. Pani poseł Pawłowicz już dzisiaj zwalnia dziennikarzy i wysyła ich na wykłady do ojca Rydzyka. No oczywiście niewątpliwie największego autorytetu, jeśli chodzi o tworzenie polityki medialnej. Natomiast minister Selin, odpowiedzialny za drugi etap reformy medialnej, podaje jako wzór dla stacji telewizyjnych, telewizję trwam. Prawo i Sprawiedliwość szło do wyborów i w kampanii wyborczej głośno o tym mówiło, że walczyć będzie rzekomo z arogancją władzy. Myślę, że dzisiaj Rada Języka Polskiego ma nowe zadanie. Powinna napisać nowy słownik języka polskiego, tłumaczący określenia, których używa Prawo i Sprawiedliwość. Bo słowa w ich ustach nabierają zupełnie nowych znaczeń. Ustawa rzekomo medialna jest ustawą kadrową. Jeszcze raz to powtórzę, bo dzisiaj w ciągu jednej doby mamy do czynienia ze zmianą kadr w mediach publicznych. I na tym w zasadzie cała filozofia zmiany Prawa i Sprawiedliwości się kończy. I zastanawiamy się, a może dodamy dzisiaj otuchy trochę panu prezesowi. Jeśli nowego prezesa w mediach publicznych będzie mianował, to widoczny za naszymi plecami Jacek Kurski jest chyba najlepszym kandydatem, bowiem jego specjalizacja, a więc wciskanie ciemnemu ludowi, powinna zyskać najwyższe rekomendacje u Prawa i Sprawiedliwości. Tak więc proszę Państwa ze wstydem i z bólem, ale jednocześnie krzycząc mówimy Prawo i Sprawiedliwość dokonało, już teraz można powiedzieć dokonało, na sali w tym momencie jest drugie czytanie, skoku na wolne media w Polsce. Jeśli Państwo mają jakieś wątpliwości, to jak spotkamy się za tydzień, zobaczymy jakie będą tutaj kamery i zobaczymy kto na tych stołkach, które dzisiaj tak ochoczo, bez konkursu, bez jawności, bez jakiegokolwiek przysłony, bez jakiegokolwiek zabezpieczenia organizuje Prawo i Sprawiedliwość. Mianowanie swoich ludzi z legitymacją partyjną na stanowiska, to jest jedyny cel ustawy, o której tak szumnie Prawo i Sprawiedliwość mówi, że będzie to budowanie mediów narodowych. Dziękuję bardzo, jeśli są pytania. Dziękuję bardzo. Dziękujemy. Dziękuję bardzo.