Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Urszula Augustyn: Ustawa medialna to ustawa kadrowa

Urszula Augustyn: Ustawa medialna to ustawa kadrowa

Urszula Augustyn skrytykowała projekt ustawy dotyczącej mediów, oceniając, że nie ma on charakteru medialnego. Stwierdziła, że proponowane rozwiązania są de facto ustawą kadrową i będą prowadzić do przejęcia wpływów nad instytucjami publicznymi.

Zarzuty wobec projektu


W swoim wystąpieniu wskazała, że Krajową Radę Radiofonii i Telewizji obrócono w perzynę, konkursy zostały wyrzucone do kosza, a dziennikarzy obrażano w skandaliczny sposób. Podkreśliła też, że autorzy ustawy powołują się na naród, który ich wybrał, mimo iż nie mówiono o takich zamiarach w kampanii wyborczej.

Konsekwencje personalne


Zwróciła uwagę, że projekt przewiduje, iż jednoosobowo minister skarbu będzie mianował zarządy i Rady Nadzorcze Mediów Publicznych. W ocenie mówczyni takie rozwiązanie nadaje ustawzie charakter kadrowy, a nie medialny.

Szeroki kontekst instytucjonalny


Augustyn wskazała, że proponowane zmiany wpisują się w działania wobec Trybunału Konstytucyjnego, służb specjalnych i służby cywilnej — kwestie, o których zdaniem mówczyni nie informowano w kampanii wyborczej.

Pytanie o procedurę i termin


W zakończeniu wystąpienia postawiła pytanie, czy prawdą jest, że ustawa ma zostać podpisana i "wytrukowana w prezencie dla kogoś na Sylwestra", sygnalizując wątpliwości co do pośpiechu i trybu procedowania.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, mamy głosować nad ustawą, która w ogóle nie jest medialna. Wiemy, że Krajową Radę Radiofonii i Telewizji obrócicie w perzynę. Wiemy, że konkursy wyrzuciliście do kosza. Wiemy, że narzekacie na stronniczość mediów publicznych, w których codziennie występujecie. Wiemy, że w skandaliczny sposób obrażacie dziennikarzy. Powołujecie się na naród, który was wybrał. Ale nie zająknęliście się nawet w kampanii wyborczej przed tym narodem, że zrobicie skok na Trybunał Konstytucyjny, służby specjalne, służbę cywilną. I że jednoosobowo minister skarbu będzie mianował zarządy i Rady Nadzorcze Mediów Publicznych. Mieliście skończyć rzekomo z arogancją władzy. To jak nazwać to, czym dzisiaj częstujecie opinię publiczną, jak ją traktujecie? To nie jest ustawa medialna, to jest ustawa kadrowa. I mam pytanie, panie marszałku, czy prawdą jest, że wzorem poprzednich praktyk ta ustawa będzie jutro podpisana i wytrukowana w prezencie dla kogoś na Sylwestra? Dziękuję.