Szymon Giżyński: Niemieckie sieci rujnują polski handel?
Szymon Giżyński ostrzega przed ekspansją niemieckich sieci handlowych, które jego zdaniem niszczą polski handel i windują ceny. W oświadczeniu wskazał na rozparcelowywanie majątku, unikanie podatku obrotowego oraz finansowanie działań przez międzynarodowe instytucje.
Szymon Giżyński podnosi zarzuty wobec takich sieci jak Lidl i Kaufland: zdaniem mówcy rozparcelowują one majątek w Polsce, uciekając od podatku obrotowego, a jednocześnie wymuszają na Polakach podwyżkę cen cukru o 20%, podczas gdy - według niego - w całej Europie ceny stoją w miejscu. Mówił o kłamstwach i blefie stosowanym jako uzasadnienie tych podwyżek.
W wystąpieniu pojawia się twierdzenie, że wielkie niemieckie sieci handlowe otrzymują od Banku Światowego 1,7 mld euro „pożyczki”, którą mówca nazywa dotacją. Zdaniem Giżyńskiego środki te mają służyć inwestycjom i ekspansji, a nie wyłącznie wsparciu taniej żywności.
Giżyński alarmuje o konsekwencjach dla polskiego handlu:
wskazuje na zwalnianie polskiej kadry kierowniczej i jej zastępowanie personelem niemieckim oraz ostrzega przed - jak mówi - przygotowywaniem „ostatecznego rozwiązania kwestii polskiego handlu”, czyli praktycznie jego likwidacji.
W wystąpieniu przywołano przykład wejścia Lidla i Aldi do Wielkiej Brytanii około dekady temu oraz reakcji tamtejszego premiera, który - zdaniem mówcy - przeciwdziałał ekspansji. Szymon Giżyński apeluje o podobną determinację ze strony polskiego premiera i rządu w obronie krajowego handlu.
Zarzuty wobec sieci handlowych
Szymon Giżyński podnosi zarzuty wobec takich sieci jak Lidl i Kaufland: zdaniem mówcy rozparcelowują one majątek w Polsce, uciekając od podatku obrotowego, a jednocześnie wymuszają na Polakach podwyżkę cen cukru o 20%, podczas gdy - według niego - w całej Europie ceny stoją w miejscu. Mówił o kłamstwach i blefie stosowanym jako uzasadnienie tych podwyżek.
Finansowanie i ekspansja
W wystąpieniu pojawia się twierdzenie, że wielkie niemieckie sieci handlowe otrzymują od Banku Światowego 1,7 mld euro „pożyczki”, którą mówca nazywa dotacją. Zdaniem Giżyńskiego środki te mają służyć inwestycjom i ekspansji, a nie wyłącznie wsparciu taniej żywności.
Skutki dla polskiego handlu i zatrudnienia
Giżyński alarmuje o konsekwencjach dla polskiego handlu:
wskazuje na zwalnianie polskiej kadry kierowniczej i jej zastępowanie personelem niemieckim oraz ostrzega przed - jak mówi - przygotowywaniem „ostatecznego rozwiązania kwestii polskiego handlu”, czyli praktycznie jego likwidacji.
Porównanie międzynarodowe i apel o działania rządu
W wystąpieniu przywołano przykład wejścia Lidla i Aldi do Wielkiej Brytanii około dekady temu oraz reakcji tamtejszego premiera, który - zdaniem mówcy - przeciwdziałał ekspansji. Szymon Giżyński apeluje o podobną determinację ze strony polskiego premiera i rządu w obronie krajowego handlu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Szymon Giżyński: Niemcy podporządkowały Polskę po 1990 r.
Szymon Giżyński: Ośmiorniczki i wołowe policzki jako reminiscencja PRL
Szymon Giżyński o ważnych rocznicach narodowych 2012
Szymon Giżyński: Oskarża rząd o wypłukiwanie państwa
Szymon Giżyński: Antysystemowość według Słonimskiego i Kukiz 15
Szymon Giżyński: PRL nie został pochowany, elity III RP pod lupą
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Schmidt
Joanna Schmidt krytykuje rejestr ogólnodostępny jako zagrożenie
Małgorzata Chmiel
Małgorzata Chmiel pyta o ryzyko czystek w prokuraturze
Marek Jakubiak
Marek Jakubiak krytykuje budżet: 'zdradzeni przedsiębiorcy'
Maria Zuba
Maria Zuba o budżecie 2016: krytyka straszenia i poprawki
Jacek Kurzępa
Jacek Kurzępa: Zaprasza młodzież do podkomisji
Robert Kropiwnicki
Robert Kropiwnicki krytykuje projekt zmian w prokuraturze
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoki Sejmie. Przedstawiciele polskiego kupiectwa biją na alarm. Uciekając od podatku obrotowego, niemiecka sieć Lidl rozparcelowuje swój majątek w Polsce, a niemieccy hegemonii na polskim spożywczym i cukrowym rynku każą Polaków podwyżką cen cukru o 20%, gdy w całej Europie cen cukru stoją w miejscu, kłamiąc i blefując, że jest to nieunikniony skutek prowadzonego podatku. Wielkie niemieckie sieci handlowe zaaplikowane Polsce, Lidl i Kaufland otrzymują od Banku Światowego 1,7 mld euro bezwzględnej pożyczki, czyli dotacji. Pod faryzejskim pozorem wspomagania taniej żywności w Europie Środkowej. A tak naprawdę na inwestycje i ekspansję, by konsekwentnie zniższyć polski handel i polskich producentów. Przygotowując się do ostatecznego rozwiązania kwestii polskiego handlu, czyli praktycznie całkowitej jego likwidacji, niemieckie sieci handlowe zaczynają wycinać jeszcze w nich zatrudnioną polską kadrę kierowniczą i zamieniać na niemiecką. W Polsce Niemcy zaczęły podbijać i opanować polski handel od początku lat 90. Do Wielkiej Brytanii Lidl i Aldi weszły ledwie 10 lat temu i już opanowały połowę brytyjskiego rynku. Zaczął się temu bacznie przyglądać i energicznie przeciwdziałać premier Dawid Kamerom. Z pełną determinacją czyńmy to samo. Dziękuję bardzo. Dziękuję.