Szymon Giżyński: Oskarża rząd o wypłukiwanie państwa
Szymon Giżyński w oświadczeniu zarzucił rządowi „wypłukiwanie państwa” i przerzucanie odpowiedzialności na samorządy i podmioty prywatne. Skrytykował likwidację kluczowych instytucji, wskazując na konsekwencje dla szkół, służby zdrowia i bezpieczeństwa.
Giżyński stwierdził, że pierwsza i druga kadencja rządu upłynęły pod znakiem uszczuplania majątku narodowego. Wymienił m.in. polskie stocznie jako skreślone z rejestru majątku narodowego oraz oskarżył rząd o przekazywanie odpowiedzialności za usługi publiczne.
Według mówcy rząd scedował na samorządy i firmy prywatne obowiązki dotyczące istnienia szkół i placówek zdrowia, doradztwa rolniczego oraz bezpieczeństwa na krajowych lotniskach. Wskazał też na likwidację wiejskich bibliotek, stołówek szkolnych, urzędów pocztowych i sądów rejonowych.
Giżyński uznał, że proces „wypłukiwania państwa” jest możliwy, ponieważ premier i ministrowie oderwali się od swoich korzeni. W oświadczeniu użył też literackiego nawiązania, cytując fragment wiersza Juliana Tuwima, by zilustrować swoją krytykę.
Wypowiedź ma ostrą, krytyczną wymowę i wykorzystuje zarówno programowe zarzuty polityczne, jak i retoryczne obrazy, by podkreślić skalę zarzucanych zmian w funkcjonowaniu państwa.
Najważniejsze zarzuty:
Giżyński stwierdził, że pierwsza i druga kadencja rządu upłynęły pod znakiem uszczuplania majątku narodowego. Wymienił m.in. polskie stocznie jako skreślone z rejestru majątku narodowego oraz oskarżył rząd o przekazywanie odpowiedzialności za usługi publiczne.
Zakres przekazywania kompetencji:
Według mówcy rząd scedował na samorządy i firmy prywatne obowiązki dotyczące istnienia szkół i placówek zdrowia, doradztwa rolniczego oraz bezpieczeństwa na krajowych lotniskach. Wskazał też na likwidację wiejskich bibliotek, stołówek szkolnych, urzędów pocztowych i sądów rejonowych.
Konsekwencje i oskarżenie o oderwanie od korzeni:
Giżyński uznał, że proces „wypłukiwania państwa” jest możliwy, ponieważ premier i ministrowie oderwali się od swoich korzeni. W oświadczeniu użył też literackiego nawiązania, cytując fragment wiersza Juliana Tuwima, by zilustrować swoją krytykę.
Ton i retoryka:
Wypowiedź ma ostrą, krytyczną wymowę i wykorzystuje zarówno programowe zarzuty polityczne, jak i retoryczne obrazy, by podkreślić skalę zarzucanych zmian w funkcjonowaniu państwa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Szymon Giżyński o nadzorze i planowaniu hodowli
Szymon Giżyński: Oświadczenie w Sejmie z literacką aluzją
Szymon Giżyński: Krytyka opozycji ws. zmian w ochronie gruntów
Szymon Giżyński: Niemcy podporządkowały Polskę po 1990 r.
Szymon Giżyński: Zwycięstwo Nawroczka powstrzymało geopolityczne ryzyko
Szymon Giżyński: Likwidacja centrum bezpieczeństwa pod krytyką
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Romuald Ajchler
Romuald Ajchler popiera powołanie dwóch komisji
Jarosław Żaczek
Jarosław Żaczek pyta o S17, kolej nr 7 i komendę w Rykach
Stanisława Prządka
Stanisława Prządka pyta o opóźnioną budowę drogi S17
Ewa Malik
Ewa Malik o intronizacji: wezwanie do parlamentarzystów
Zbyszek Zaborowski
Zbyszek Zaborowski pyta o zwrot 7 mld z Funduszu Pracy
Kazimierz Ziobro
Kazimierz Ziobro pyta o obwodnicę Łańcuta i wały przeciwpowodziowe
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie, odnosząc się do niedawnego tzw. drugiego expose premiera Donalda Tuska, należy skonstytować, iż pierwsza kadencja jego rządu upłynęła, a i druga upływa pod znakiem wypłukiwania państwa. Rząd premiera Donalda Tuska skreślił z rejestru majątku narodowego oprócz wielu innych kluczowych składników, także polskie stocznie. Rząd scedował na samorządy, do spółki z firmami prywatnymi, odpowiedzialność m.in. za istnienie szkół i placówek zdrowia, doradztwo rolnicze, bezpieczeństwo obywateli na krajowych lotnickach. Rząd zlikwidował wiejskie biblioteki, stołówki szkolne, urzędy pocztowe, teraz sądy rejonowe. Ten proceder wypłukiwania państwa jest możliwy z jednego powodu. Premier Donald Tusk i pozostali ministrowie jego rządu oderwali się od swoich korzeni. Zapomnieli bowiem znany im pewnie w dzieciństwie arcypożyteczny wychowawczo wież Juliana Tuwima Idzie grzeź przez wieś, worek piasku niesie. A zwłaszcza ten jego fragment. Piasku mniej, nosić się lżej, cieszy się głuptasek. Dziękujemy.