Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Szymon Giżyński o rzekomym rozpadzie koalicji PO-PSR

Szymon Giżyński o rzekomym rozpadzie koalicji PO-PSR

Szymon Giżyński mówił o nasilających się głosach o rzekomym rozpadzie rządzącej koalicji PO-PSR i ironizował z działań polityków SLD oraz ruchu Palikota. Skrytykował aktywność Leszka Millera i sposób zachowania Janusza Palikota, sięgając po cytaty Marcela Prousta.

Aktualne zarzuty i atmosfera:


Giżyński wskazywał, że rosną spekulacje dotyczące rozpadu koalicji PO-PSR. Podkreślił, że te głosy podgrzewają politycy SLD i ruchu Palikota, których zachowanie określił jako przedziwne i „niby opozycyjne”.

Krytyka Millera:


Mówił o zachowaniu Leszka Millera, który „wstawał ostatnio z ławki kilkakrotnie”, ściągał dres, rozgrzewał się i oczekiwał na sygnał premiera, przy tym podśpiewując znany przebój w wykonaniu Hanny Banaszak.

Zachowanie Palikota i odniesienia literackie:


Opisał też subtelniejszą metodę Janusza Palikota, przywołując cytat z Marcela Prousta porównujący nieśmiałość młodego człowieka mającego kłopoty z wyborem terminu oświadczyn. Giżyński zasugerował, że w razie politycznego rozwodu warto sięgnąć po inną myśl tego samego autora.

Puenta i zakończenie:


Jako interpretacyjną klamrę przypomniał sentencję Prousta o sposobie przemawiania przy rozstaniu i zakończył oświadczenie krótkim podziękowaniem.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie. Nasilają się głosy o rzekomym czy też nierzekomym rozpadzie rządzącej koalicji PO-PSR. Podgrzewają atmosferę politycy SLD i ruchu Palikota, przedziwnia ich niby opozycji, antyszamrującej i hołdowniczej, niecierpliwie wiercącej się na meczowej ławce rezerwowych i w każdej chwili gotowej do wejścia na boisko. Na przykład Leszek Miller wstawał ostatnio z ławki kilkakrotnie. Ściągał dres, zaczął się nawet rozgrzewać i oczekując na sygnał trenera Tuska podśpiewywał znany przebój Wojciecha Munarskiego w wykonaniu Hanny Banaszak. Tak bym chciała kochać już, ja nie mam czasu do stracenia, nie się spiesz. Subtelniejszą metodę stosuje natomiast Janusz Palikot, który wedle Marcela Prusta zachowuje się jak, tu cytat, każdy młody i nieśmiały człowiek mający kłopoty z wyborem terminu, kiedy się oświadczyć. Gdyby zatem do politycznego rozwodu między PO i PSL jednak doszło, to na rzecz interpretacyjnej trafności wszystkich komentarzy tego doniosłego aktu przypominam inną myśl Marcela Prusta. Kiedy dwoje ludzi się rozstaje, ten kto przemawia łagodnie nie jest zakochany. Dziękuję uprzejmie. Dziękuję Panu posłowi.