Krzysztof Kwiatkowski o Sądzie Najwyższym: 'półzapaść' sądownictwa
Krzysztof Kwiatkowski mówił o nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym i ocenił, że sądownictwo znajduje się w "półzapaści" oraz że reformy rządu wydłużyły czas oczekiwania na rozstrzygnięcia sądowe. Stwierdził, że obecny projekt nie rozwiązuje problemów i nazwał efekty siedmiu lat zmian "katastrofą" dorobku w obszarze wymiaru sprawiedliwości.
Kwiatkowski powołał się na wypowiedź premiera, według której obecny stan sądownictwa to większy chaos niż wcześniej, i wskazał na praktyczne skutki: we wszystkich typach spraw czas oczekiwania na rozstrzygnięcie jest co najmniej o połowę dłuższy niż w okresie, gdy był ministrem sprawiedliwości. Podał, że próby naprawy statystyk opierają się częściowo na przepisach covidowych, ale ogólny obraz pozostaje zły.
Kwiatkowski analizował zapisy dotyczące "kamieni milowych" i zwracał uwagę, że wymagania dotyczące jurysdykcji Izby Sądu Najwyższego nie są spełnione przez obecne rozwiązania (wskazał, że Naczelny Sąd Administracyjny nie jest Izbą SN). Podniósł rozbieżność między stanowiskiem ministra a wypowiedzią podsekretarza stanu w Kancelarii Premiera na temat momentu oceny Komisji Europejskiej.
Kwiatkowski skrytykował nieobecność głównych przedstawicieli projektu podczas jego prezentacji i wskazał na sprzeczności w komunikacji rządowej, podsumowując relacje słów ministra i wiceministra jako ze sobą niezgodne. W tej części cytował także mocne sformułowania dotyczące przypadków i odpowiedzialności obecnych osób.
Projekt został negatywnie oceniony przez konstytucjonalistów i przedstawicieli środowisk prawniczych. Kwiatkowski podziękował przedstawicielom stowarzyszeń sędziowskich, organizacji obywatelskich (w tym Komitetu Obrony Demokracji) oraz samorządom zawodowym, radcom prawnym i adwokatom za ich opinie, które uznał za zgodne: projekt jest niekonstytucyjny.
Najważniejsze tezy:
Kwiatkowski powołał się na wypowiedź premiera, według której obecny stan sądownictwa to większy chaos niż wcześniej, i wskazał na praktyczne skutki: we wszystkich typach spraw czas oczekiwania na rozstrzygnięcie jest co najmniej o połowę dłuższy niż w okresie, gdy był ministrem sprawiedliwości. Podał, że próby naprawy statystyk opierają się częściowo na przepisach covidowych, ale ogólny obraz pozostaje zły.
Wątpliwości wobec kamieni milowych:
Kwiatkowski analizował zapisy dotyczące "kamieni milowych" i zwracał uwagę, że wymagania dotyczące jurysdykcji Izby Sądu Najwyższego nie są spełnione przez obecne rozwiązania (wskazał, że Naczelny Sąd Administracyjny nie jest Izbą SN). Podniósł rozbieżność między stanowiskiem ministra a wypowiedzią podsekretarza stanu w Kancelarii Premiera na temat momentu oceny Komisji Europejskiej.
Krytyka procedury i reprezentacji rządu:
Kwiatkowski skrytykował nieobecność głównych przedstawicieli projektu podczas jego prezentacji i wskazał na sprzeczności w komunikacji rządowej, podsumowując relacje słów ministra i wiceministra jako ze sobą niezgodne. W tej części cytował także mocne sformułowania dotyczące przypadków i odpowiedzialności obecnych osób.
Opinia środowisk prawniczych:
Projekt został negatywnie oceniony przez konstytucjonalistów i przedstawicieli środowisk prawniczych. Kwiatkowski podziękował przedstawicielom stowarzyszeń sędziowskich, organizacji obywatelskich (w tym Komitetu Obrony Demokracji) oraz samorządom zawodowym, radcom prawnym i adwokatom za ich opinie, które uznał za zgodne: projekt jest niekonstytucyjny.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Kwiatkowski: Zonda i ochrona poszkodowanych - pytanie do ministra
Krzysztof Kwiatkowski o Pegasie, aptekach i nierównym przeliczaniu głosów
Krzysztof Kwiatkowski: Przywraca prawo własności rolnikom
Krzysztof Kwiatkowski - Patostreamy i AI: jak chronić młodzież?
Krzysztof Kwiatkowski: Wyjaśnia wpływ zmiany z 15 na 25 lat na SIM-y
Krzysztof Kwiatkowski - Wniosek o przyjęcie poprawek
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Lewica
Lewica: 305 tys. urodzeń w 2022 — najniżej od II wojny
Michał Kamiński
Michał Kamiński: Apel o jedność opozycji wobec ustawy SN
Grzegorz Rusiecki
Grzegorz Rusiecki o zmianach KPC i rozporządzeniu Bruksela 2 TER
Stanisław Gawłowski
Stanisław Gawłowski o pułapce rządu i Sądzie Najwyższym
Sławomir Nitras
Sławomir Nitras: Oskarża PiS o nierówne finansowanie kampanii
Alicja Chybicka
Alicja Chybicka alarmuje o skoku prób samobójczych wśród dzieci
Artykuły
Artykuł
Październik 2008: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Czerwiec 2021: pielęgniarki, wynagrodzenia i nierozwiązany problem personelu
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Kwiatkowski: veto prezydenta to sabotaż bezpieczeństwa
Artykuł
Karol Nawrocki proponuje SAFE 0% - spór o rezerwy NBP
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie, Panowie, Senatorowie. Co jest istotą spraw, którymi się dzisiaj zajmujemy? Chyba najlepiej istotę tych spraw oddał premier Mateusz Morawiecki w swoim wywiadzie z grudnia ubiegłego roku dla Tygodnika w sieci, gdzie powiedział większego chaosu i kłopotu niż mamy obecnie w sądownictwie już chyba mieć nie możemy. Sądownictwo zostało doprowadzone do stanu półzapaści i myślę, że będzie wegetowało do momentu, gdy nastąpi jakaś poprawa, a może i szersza zgoda na zmiany. Dziś, podkreślam, powiedział to premier polskiego rządu kilka tygodni temu, dziś jest gorzej niż było. Premier polskiego rządu mówi doprowadziliśmy polskie sądownictwo do półzapaści. To jest bilans dokonań rządu Prawa i Sprawiedliwości w obszarze wymiaru sprawiedliwości. Nie ma mocniejszego, bardziej dosadnego podsumowania, z czym mamy do czynienia. I dzisiaj rzeczywiście obradujemy nad nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym, kolejną już, gdzie wspólnie próbujemy się zastanowić, co zrobić z tym bałaganem, który premier polskiego rządu określa jako półzapaść sądownictwa. Jak to wygląda z punktu widzenia obywatela? Ja zapoznałem się ze statystykami. Co jest ważne dla obywatela? Ważne jest to, ile czeka na rozstrzygnięcie swojej sprawy w Sądzie. Szanowni Państwo, w każdej sprawie, cywilnej, karnej, pracy i ubezpieczeń społecznych, w sprawach rodzinnych i w sprawach gospodarczych, obywatel czeka o co najmniej połowę dłużej na rozstrzygnięcie swojej sprawy w Sądzie niż w czasach, kiedy byłem ministrem sprawiedliwości. To jest wasz tragiczny dorobek w obszarze wymiaru sprawiedliwości. To jest ta katastrofa, do której doprowadziliście po siedmiu latach zmian i reform wymiaru sprawiedliwości. Teraz odrobinę przepisami covidowymi próbujecie te statystyki, ten czas oczekiwania naprawić. Ale bym powiedział dalej, ciągle one wyglądają źle i fatalnie. I będę bardzo precyzyjny, będę mówił o swoich opiniach, bo przyznam, że pierwszy raz byłem świadkiem, gdzie na sali senackiej minister reprezentujący rząd do senatora kieruje słowa, pan nie doczytał, pan może biegł. Bym powiedział, jest mi przykro, że coś takiego na tej sali słyszałem. Dlatego będę bardzo precyzyjnie przywoływał określone dokumenty i mówił o swoich opiniach. Przypominam, że opinii się nie prostuje, panie ministrze. Szanowni państwo, więc patrzę na kamienie milowe, te, które wynegocjował polski rząd. W punkcie F1.1 reforma wzmacniająca niezależność i bezstronność sądów czytamy, że Polska powinna we wszystkich sprawach dotyczących sędziów, w tym dyscyplinarnych i immunitetów sędziowskich, określić zakres jurysdykcji Izby Sądu Najwyższego inny niż istniejąca Izba Dyscyplinarna. Szanowni państwo, wiali Bóg, Naczelny Sąd Administracyjny nie jest Izbą Sądu Najwyższego. Więc ja się pytam, jak się ma zapis, który jest w kamieniach milowych do tego, co proponujecie. Dlaczego o tym mówię? Bo sprawa jest bardziej skomplikowana. Pan minister dzisiaj na sali powiedział, znowu cytuję, bo dokładnie sobie zapisałem, projekt ten został oceniony przez Komisję Europejską jako wypełniający kamienie milowe z zakresu wymiaru sprawiedliwości. To ja się pytam, jak się to ma do słów, które na połączonym posiedzeniu senackich komisji wczoraj wypowiedziała podsekreta stanu w Kancelarii Premiera, pani minister Karolina Rudzińska, cytuję za stenogramem zrobionym z jej wypowiedzi. Chciałabym również wskazać, że Komisja Europejska oficjalnej oceny będzie mogła dokonać dopiero w momencie przyjęcia ustawy wejścia w życie i złożenia wniosku o płatność. To ja się pytam, jak można cały czas mówić, i to jest moja ocena, subiektywna, w mojej ocenie słowa pana ministra ze słowami pani wiceminister mijają się z prawdą szybkością bolidu formuły pierwszej. I to jest moja opinia, do której w oparciu o słowa pana ministra i pani minister mam prawo, bo te słowa moim zdaniem powiem najbardziej delikatnie, zachowując finezję paletnicy, nijak się mają do siebie. I mówienie dzisiaj, że jakakolwiek poprawka, która choćby realizowała kamienie milowe, które sami podpisaliście, może doprowadzić do tego, że porozumienie z Komisją Europejską z obszaru wymiaru sprawiedliwości będzie nieaktualne, no kompletnie nie współgra z tym, że obecny na tej sali wiceminister mówił, że Komisja Europejska oficjalnej oceny będzie mogła dopiero dokonać w przyszłości. Szanowni Państwo, Pan minister powiedział, że jego wczoraj tu nie było. Ważne powody, jak się okazuje, ważne powody dotykały pana ministra i posłankę i posła PiSu, którzy pełnili obowiązki, sprawozdawcy i wnioskodawcy. Można wierzyć w przypadki, ale nie można być idiotą. Jeżeli trzy osoby, które miały prezentować ten projekt, z tych trzech osób nie stawia się żadna, ceniąc i szanując to, że pojawiła się wiceminister z kancelarii premiera, bo jej szczerość rzuciło nam nowe światło na okoliczności, o których dzisiaj rozmawiamy, to tu w przypadku nie ma. Nie mam żadnej wątpliwości, że nikt nie chciał, ani pani poseł, ani pan poseł, no i oczywiście jedynym usprawiedliwionym jest pan minister, który jak sam powiedział, miał ważne powody, nie chciał prezentować się tego projektu. I my dzisiaj rzeczywiście jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Co zrobić z projektem, o którym z obecnych wczoraj na sali, ludzi, których trudno posądzić, że w jakiejkolwiek sprawie mają poglądy w wymiarze obszaru sprawiedliwości ze sobą zbieżne. Prawda jest taka, że projekt w brzmieniu przedłożonym przez posłów, a który, bym powiedział, pan minister oceniał jako realizujący kamienie milowe, był negatywnie oceniony. I przez konstytucjonalistów, którzy zabierali głos, i w opinii tych, których niezwykle szanuję. I w tym miejscu bardzo ciepło dziękuję. Wszystkim przedstawicielom, stowarzyszeń sędziowskich, justicji, temisu, wolnych sądów, Komitetowi Obrony Demokracji, stowarzyszeniom i samorządom zawodowym, radców prawnych, adwokatów. Wszyscy mówili to samo. Ten projekt jest niekonstytucyjny. To mówili profesorowie prawa konstytucyjnego, którzy przygotowali opinię na prośbę, nie prośbę Senatu. Ale krytyka tego projektu była także krytyką bardzo ostrą z ust. Pierwszej prezes Sądu Najwyższego, przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa, czy obecnego tutaj prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. Okazało się, że wszyscy ten projekt z różnych aspektów, ale oceniają negatywnie, wskazując na jego ułomności. Pan minister powiedział, że ale projekt ma domniemanie konstytucyjności, zanim go oceni Trybunał. To chciałbym pana ministra poinformować, że poprawki senackie, jeżeli zostaną wprowadzone do projektu i będą w jego brzmieniu, to będą również mieć domniemanie konstytucyjności, jeżeli Sejm ich nie odrzuci. Wszyscy, powiedział pan, zgłaszający poprawki, biorą odpowiedzialność za wywrócenie kompromisu. Ja się pytam, jakiego kompromisu, bo pani wiceminister mówi, że oceny projektu jeszcze w tym zakresie nie było. I szanowni państwo, mam nadzieję, że pan minister zaraz nie będzie chciał nadużyć regulaminu, który mówi o prostowaniu faktów, a nie opinii i nie cytatów z literalnym przytoczeniem różnych wypowiedzi, bo to by było skandaliczną sytuacją łamania reguł na oczach wszystkich, tu obecnych w tej sali, zapisanych w regulaminie Senatu. Szanowni państwo, jeszcze jedna ważna informacja, którą tutaj trzeba dodać. Mówione jest, że jakiekolwiek poprawki mogą doprowadzić do chaosu. To ja odpowiem. Chaos to cały czas wy pogłębiacie. Pogłębiacie chaos, bo u was nie ma nawet refleksji, czy rzeczywiście rozwiązujecie problemy. Do tej pory w Sądzie Najwyższym poza nielicznymi przypadkami nie wyznaczano mieszanych składów, czyli starych sędziów z tak zwanymi nowymi. Dopiero co wynegocjowany przez Komisję Europejską test bezstronności, ten obecny z ustawy prezydenckiej wymusił losowanie składów do testu spośród wszystkich sędziów Sądu Najwyższego, a więc za chwilę będą pojawiać się składy mieszane. I wtedy co? Mamy to, co już się zaczęło. Jeden z sędziów złożył pismo do pierwszej prezes, że nie prosi, żeby go nie wyznaczać do takich składów i że liczy się z czym? Z tym, że będzie za chwilę ukarany za odmowę orzekania z sędziami powołanymi w wadliwej procedurze, czyli za tak zwaną odmowę sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Niestety, wy ten chaos tylko pogłębiacie. Dzisiaj w Sądzie Najwyższym leży ponad 80 testów związanych z testem bezstronności. Powiem Państwu, ile z nich do tej pory rozpoznano. Jeden, jeden. Tworzycie fikcję. Tworzycie fikcję, bo nie jesteście zainteresowani rozwiązywaniem problemów Polaków, którzy latami czekają na rozstrzygnięcie swoich spraw w sądzie. I bym powiedział, taki jest mój podstawowy zarzut, że nie interesujecie się ludzkimi sprawami, tylko gierkami politycznymi, którymi ja się zamierzam, nie zamierzam nie interesować, w przeciwieństwie do tego, o czym Pan powiedział, odnosząc się do moich słów na początku. Dziękuję Panie Senatorzy. Przekroczymy.