Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Wójcik pyta: czy Polska straci fundusze UE 2007–2013?

Michał Wójcik pyta: czy Polska straci fundusze UE 2007–2013?

Michał Wójcik pytał o rozliczenie środków unijnych z perspektywy 2007–2013 i ryzyko utraty części funduszy. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju przedstawił mechanizmy naprawcze: nadkontraktację, elastyczność środków i zmiany w programach, by zapobiec utracie środków.

Najważniejsze ustalenia:


W pytaniach zwrócono uwagę na niski poziom absorpcji środków w latach poprzedniego rządu, zwłaszcza w inwestycjach kolejowych, oraz na ryzyko utraty nawet do 6 mld zł w tym sektorze. Wskazano też problemy z dużymi projektami infrastrukturalnymi: drogi, wodociągi, kanalizacja, inwestycje przeciwpowodziowe, informatyzacja i innowacyjność gospodarki.

Mechanizmy naprawcze:


Rząd przyjął plan naprawczy 7 grudnia, który obejmuje zwiększenie nadkontraktacji, wykorzystanie do 10% elastyczności w priorytetach oraz zmiany w programach krajowych i regionalnych (m.in. Infrastruktura i Środowisko, Innowacyjna Gospodarka, Kapitał Ludzki). Procedowane są wnioski o nadkontraktację zarówno w programach krajowych, jak i regionalnych.

Terminy i ograniczenia:


Zakończenie kwalifikowalności wydatków przypada na 31 grudnia; do 30 czerwca 2016 r. przewidziane są płatności pośrednie, a do 31 marca 2017 r. – dokumenty zamknięcia i płatność końcowa. Ministerstwo przyznaje, że niektórych projektów (np. S-19, zbiornik Kąty Myszcowa) w grudniu 2015 r. trudno już będzie sfinansować – proces jest wieloletni.

Skala wyzwania:


Na 14 grudnia pozostawało do rozliczenia ok. 22 mld euro; rząd deklaruje podejmowanie wszelkich działań na poziomie krajowym i europejskim, by Polska nie utraciła środków z perspektywy 2007–2013.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pytanie zadają posłowie Biotr Głabiniec, Wojciech Żybowski, Michał Wójcik z Klubu Prawo i Sprawiedliwość w sprawie rozliczenia środków unijnych z perspektywy 2007-2013 do ministra rozwoju. Pierwsze pytanie zadaje pan poseł Biotr Głabiniec. Bardzo proszę. Dziękuję bardzo. Pani marszałek, panie ministrze. Zwracamy się do pana ministra o informację w sprawie rozliczenia środków unijnych z perspektywy 2007-2013, które przypadły Polsce. Na podstawie raportów pokontrolnych NIK, opinii wielu ekspertów oraz relacji prasowych można stwierdzić z niepokojem, że poziom absorpcji środków unijnych z perspektywy 2007-2013 w latach rządów koalicji PO-PSL nie był wystarczający. Najgorsza sytuacja zastąpiła w obszarze inwestycji infrastrukturalnych kolejowych. Chodzi tu na podstawie kontroli NIK o niski poziom wykorzystania środków, opóźnienia w podpisaniu umów o dofinansowanie, nierzetelne kwalifikowanie i rozliczanie środków, brak środków na prefinansowanie i zabezpieczenie środków krajowych. W efekcie grozi Polsce utrata nawet do 6 mld zł w tym sektorze. Ponadto z analiz ekspertów wynika, że poprzedni rząd polski w trakcie realizacji perspektywy 2007-2013 w całym obszarze polityki spójności największe problemy miał z wykorzystaniem środków unijnych przy dużych projektach infrastrukturalnych, nie tylko kolejowych, ale także w obszarze dróg, wodociągów, kanalizacji, inwestycji przeciwpowodziowych. W całym obszarze informatyzacji, m.in. w edukacji i infrastrukturze internetu szerokopasmowego. Gospodarce odpadami i bezpieczeństwem energetycznym oraz poprawie innowacyjności polskiej gospodarki. Jak pan minister ocenia stopień realizacji środków unijnych z perspektywy finansowej 2007-2013, a w tym unieważnienie listy kluczowych projektów infrastrukturalnych z 2007 roku. Np. Podkarpacie straciło projekty poprawiające dostępność komunikacyjną, jak droga ekspresowa S-19 i zabezpieczenie przeciwpowodziowe, np. zbiornik wodny Kąty Myszcowa. I jeszcze kolejne pytania. Czy można jeszcze przenieść finansowanie z opóźnionych projektów na inne projekty, aby uratować dla Polski środki z perspektywy unijnej 2007-2013, wiedząc, że na wydatkowanie dwudziestu kilku miliardów złotych mamy już tylko kilka tygodni? Jakie są możliwości przeprowadzenia programu naprawczego, m.in. poprzez nadkontraktację, czyli podpisanie przez rząd umów na wyższe kwoty, niż wynosi limit wydatków, aby zdążyć przed 31 grudnia tego roku i nadrobić zaniedbania koalicji PO-PSL? Dziękuję bardzo. Dziękuję panie pośle. Na pytanie odpowiada podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju pan Paweł Chorąż. Bardzo proszę. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. Proces zamykania programów z perspektywy 2007-2013 to proces wieloetapowy. W zasadzie pierwszym momentem, w którym będą kończone środki z perspektywy 2007-2013 to jest 31 grudnia, który jest datą tzw. końcowej daty kwalifikowalności. Wtedy muszą zostać poniesione wszystkie wydatki, które w kolejnych latach będą refundowane przez Unię Europejską. Do 30 czerwca 2016 roku mamy czas na złożenie tzw. płatności pośrednich. I kolejny rok, 31 marca 2017 roku to termin na przekazanie dokumentów zamknięcia pomocy i wystąpienie o płatność końcową. I odnosząc się teraz do pytania pana posła dotyczącą możliwości utraty środków w obszarze kolei czy inwestycji infrastrukturalnych. W dniu dzisiejszym mówimy raczej o zastosowaniu takich mechanizmów, które pozwolą nam na wykorzystanie środków z tych obszarów i to jest m.in. kolej, gdzie nie można ich wykorzystać, przenieść na takie obszary, w których była nadkontraktacja, zastosowanie mechanizmów, które umożliwią pełną absorpcję środków unijnych przez Polskę. Patrząc z tej perspektywy, jednym z pierwszych priorytetów ministra rozwoju było przygotowanie planu naprawczego, który 7 grudnia został przyjęty przez Radę Ministrów. Jednym z jego elementów jest zwiększenie kwoty nadkontraktacji, czyli wykorzystanie środków, które mogą być alokowane na projekty i wyszukanie projektów, które mogłyby być potencjalnie sfinansowane w ramach programów unijnych. W tej chwili są procedowane wnioski o nadkontraktację zarówno z programów krajowych, jak i programów regionalnych. Drugim mechanizmem, który jest stosunkowo łatwym do zaadoptowania jest mechanizm tzw. elastyczności, czyli wykorzystywania do 10% środków w ramach priorytetów, w których mamy nadwyżkę finansową, a konto tych obszarów, tych priorytetów w poszczególnych programach operacyjnych, w których mamy niewykorzystanie. Również został podjęty wysiłek związany z przyjęciem zmian w programach Perspektywy 2007-2013. W tej chwili są procedowane zmiany w trzech programach krajowych. W programie operacyjnym Infrastruktura i Środowisko, w programie operacyjnym Innowacyjna Gospodarka Polska Wschodnia w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Również w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki dotyczący tzw. zmiany podstawy certyfikacji, która umożliwi tak naprawdę dosypanie środków i stworzenie korzystniejszych mechanizmów do rozliczeń z Komisją Europejską. Również taka opcja została zasygnalizowana w programach regionalnych, czyli programy regionalne też mogą z tej możliwości skorzystać. Także mówiąc tutaj czy to o projektach kolejowych, czy o wspomnianej myscowej, z perspektywy grudnia 2015 roku trudno jest mówić o możliwości sfinansowania tych projektów. To jest proces wieloletni. W zasadzie w tym momencie, w którym jesteśmy, to jest raczej próba szukania takich możliwości, które pozwolą nam elastycznie reagować na sytuację, która jest w poszczególnych programach. Jeśli chodzi o skalę wyzwań, na poniedziałek, na 14 grudnia pozostawało do rozliczenia około 22 miliardów euro i te środki powinny zostać przede wszystkim rozliczone do czerwca przyszłego roku. Rząd i minister rozwoju dokłada wszelkich starań, aby Polska nie utraciła ani euro z perspektywy 2007-2013. I tutaj z pewnością wszystkie wysiłki, które można podjąć, są podejmowane zarówno na poziomie krajowym, jak i na poziomie europejskim. Dziękuję bardzo. Drugie pytanie zada pan poseł Wojciech Zubowski. Bardzo proszę. Dziękuję, panie marszałek. Panie ministrze, opublikowany w październiku 2014 roku raport Business Center Club zakładał, że od momentu jego publikacji powinniśmy wydać do końca 2015 roku, a więc w zasadzie już na dniach, kwotę około 82 miliardów złotych środków z Unii Europejskiej, co miesięcznie wynosiło około 5,5 miliarda złotych. Biorąc pod uwagę zdolność do absorpcji środków Unii, groziło to niewykorzystaniem kwoty między 16 do 24 miliardów złotych. I najbardziej zagrożone tutaj utratą tych środków były programy najdroższe i istotne z punktu widzenia gospodarki, czyli te infrastrukturalne, czy inwestycje w infrastrukturę kolejową. I pytanie, bo z pana odpowiedzi wynika jasno, że ministerstwo w tym momencie ma już przygotowany jakiś scenariusz, ale czy państwo je sami opracowaliście, czy też one już były gotowe wcześniej, czyli metody postępowania awaryjnego. I też przypomnę, że zdaniem niektórych ekspertów należało przygotować na rok 2015 plany dotyczące podpisywania umów z beneficjentami o dofinansowanie z funduszy europejskich i wydatkowania w ramach Narodowej Strategii Spójności 2007-2013, zakładające osiągnięcie w 2015 roku kontraktacji na poziomie 105% dostępnej alokacji z Unii Europejskiej. To miało wynosić około 297 miliardów złotych i wydatkowanie na poziomie 23% dostępnej alokacji, czyli około 292 miliardów złotych. I prosiłbym o jeszcze jedną informację na temat spełnienia tych założeń oraz stopnia zgodności wydatkowania unijnych środków z zawartymi umowami. To znaczy nie interesuje nas tylko wskaźnik wykorzystania dostępnych funduszy, ale i pozytywne ich rozliczenie tych środków z unijnymi podmiotami, czyli uniknięcie ryzyka, czyli byśmy mieli pewność, że nie istnieje ewentualnie ryzyko zwrotu przyznanych nam środków. Dziękuję. Dziękuję bardzo, Pani Pośle. Proszę, Panie Ministrze, odpowiedź. To znaczy tak, to ryzyko można powiedzieć tak. Na dzień dzisiejszy to jest ta kwota 22 miliardów euro, które nie pojawiły się jeszcze w systemie rozliczania. Natomiast jaka będzie finalna skala, myślę, że będziemy w stanie powiedzieć z większą dokładnością na początku przyszłego roku. Jeśli chodzi na poziomie projektów, bo to jest 337 projektów, które zostały zidentyfikowane jako projekty zagrożone. Część z nich to są projekty, w których są kończone przedsięwzięcia, rozliczane i tak naprawdę w niektórych przypadkach można powiedzieć, że jest ryzyko. Staramy się je zminimalizować również przez tak zwane fazowanie projektów, czyli tam, gdzie jest to możliwe przenoszenie projektów i rozliczenie części w starej perspektywie, przenoszenie kolejnych etapów do perspektywy 2014-2020. Myślę, że jeżeli chodzi o to, jakie mechanizmy były, jakie są w tej chwili proponowane. Na pewno tutaj nie jest chyba żadnym zaskoczeniem, że oczywiście koniunktura i cykl polityczny nie sprzyjał temu, aby tak naprawdę była zachowana pewna ciągłość, chociażby ze względu na wybory. Część instrumentów, które są w tej chwili stosowane, były znane i były używane w poprzednich latach, chociażby mechanizm nadkontraktacji. W tej chwili staramy się zintensyfikować, przyśpieszyć tam, gdzie były problemy. Zostały również wprowadzone mechanizmy nowe, chociażby te zmiany programów operacyjnych dotyczące podstawy certyfikacji, dotyczące zwiększania stopy współfinansowania, tam, gdzie ta możliwość istnieje, które nie były wcześniej stosowane. Również bardziej dokładny monitoring i tak naprawdę spotkania z beneficjentami. W tej chwili jesteśmy na takim etapie, że to są w zasadzie rozmowy z poszczególnymi beneficjentami środków unijnych, tymi 337 projektami. W każdym z nich sytuacja jest inna, specyficzna. Można powiedzieć, że są takie, w których można mieć nadzieję, że wszystko wyjdzie, ale jest też grupa takich, które są obarczone ryzykiem. Natomiast liczymy, że również dzięki zidentyfikowaniu tych projektów, które do tej pory nie były objęte finansowaniem unijnym i podpisaniem dodatkowych umów z refundowaniem beneficjentom i ich rozliczeniem w przyszłym roku uda się wykorzystać wszystkie środki. Natomiast pełna skala wykorzystania bądź nie będzie znana tak naprawdę, myślę, że dopiero w roku 2017. To są jeszcze audyty europejskie, które również mogą zidentyfikować pewne problemy, chociażby związane ze stosowaniem zamówień publicznych, które w zasadzie we wszystkich krajach Unii Europejskiej jest problemem. Dziękuję.