Krzysztof Gadowski pyta o prawa byłych pracowników do akcji
Krzysztof Gadowski zwrócił się do ministra skarbu z pytaniem o przepisy regulujące uprawnienia byłych pracowników spółek Skarbu Państwa do akcji pracowniczych na przykładzie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zwrócił uwagę, że wielu emerytowanych pracowników nie złożyło wymaganych oświadczeń i w efekcie straciło prawo do nieodpłatnych akcji.
Gadowski przypomniał regulacje ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (z 30 sierpnia 1996 r.), wskazując artykuł 2 pkt 5 oraz artykuł 38 ust. 1. Zgodnie z nimi uprawnienia przysługiwały pracownikom spełniającym określone warunki oraz wymagały złożenia pisemnego oświadczenia w ciągu 6 miesięcy od wpisania spółki do rejestru - dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej terminy przypadały między 8 kwietnia a 9 października 1997 roku.
Poseł podkreślił, że wielu emerytowanych pracowników nie wiedziało o konieczności złożenia oświadczenia; z zarządu spółki wynikało, że wpłynęło ponad 5 400 odwołań. Wielu z nich zgłasza się do biur poselskich z postulatami interwencji i rozżaleniem, że mimo długiego stażu pracy nie otrzymają akcji.
Gadowski pytał, czy istnieje jeszcze możliwość objęcia byłych pracowników prawem do otrzymania nieodpłatnych akcji oraz czy przewidziana jest jakaś forma rekompensaty dla tych, którzy nie złożyli oświadczeń. Przywołał też wcześniejsze deklaracje ministerstwa i zarządu o propozycji przekazania nieodpłatnie akcji pracownikom nieuprawnionym.
W exposé odpowiedź wskazała, że terminy przewidziane ustawą są terminami zawitymi (prekluzyjnymi) i ich upływ powoduje wygaśnięcie prawa. Podkreślono, że pula do 15% akcji była dedykowana pracownikom i że ministerstwo prowadziło akcję informacyjną, ale po upływie ustawowych terminów prawo do nabycia akcji wygasło.
Stan prawny i terminy:
Gadowski przypomniał regulacje ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (z 30 sierpnia 1996 r.), wskazując artykuł 2 pkt 5 oraz artykuł 38 ust. 1. Zgodnie z nimi uprawnienia przysługiwały pracownikom spełniającym określone warunki oraz wymagały złożenia pisemnego oświadczenia w ciągu 6 miesięcy od wpisania spółki do rejestru - dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej terminy przypadały między 8 kwietnia a 9 października 1997 roku.
Skala problemu:
Poseł podkreślił, że wielu emerytowanych pracowników nie wiedziało o konieczności złożenia oświadczenia; z zarządu spółki wynikało, że wpłynęło ponad 5 400 odwołań. Wielu z nich zgłasza się do biur poselskich z postulatami interwencji i rozżaleniem, że mimo długiego stażu pracy nie otrzymają akcji.
Postulat i pytania posła:
Gadowski pytał, czy istnieje jeszcze możliwość objęcia byłych pracowników prawem do otrzymania nieodpłatnych akcji oraz czy przewidziana jest jakaś forma rekompensaty dla tych, którzy nie złożyli oświadczeń. Przywołał też wcześniejsze deklaracje ministerstwa i zarządu o propozycji przekazania nieodpłatnie akcji pracownikom nieuprawnionym.
Odpowiedź przedstawiciela ministerstwa:
W exposé odpowiedź wskazała, że terminy przewidziane ustawą są terminami zawitymi (prekluzyjnymi) i ich upływ powoduje wygaśnięcie prawa. Podkreślono, że pula do 15% akcji była dedykowana pracownikom i że ministerstwo prowadziło akcję informacyjną, ale po upływie ustawowych terminów prawo do nabycia akcji wygasło.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Gadowski apeluje o suwerenność finansową dla OSP
Krzysztof Gadowski pyta o przywileje spółek Skarbu Państwa
Krzysztof Gadowski: Skandal i żądanie wyjaśnień od rządu
Krzysztof Gadowski - życzenia dla górników i zaproszenie na debatę
Krzysztof Gadowski: Pyta o podatek solidarnościowy i zyski Orlenu
Krzysztof Gadowski pyta o 3 mld zł na węgiel: dla kogo trafi opał?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Joanna Fabisiak
Joanna Fabisiak pyta o dostępność podręczników dla niewidomych
Henryk Kowalczyk
Henryk Kowalczyk pyta o zwrot akcyzy 1,30 zł dla rolników
Gabriela Masłowska
Gabriela Masłowska pyta o rezerwy walutowe i koszty linii kredytowej
Sławomir Kopyciński
Sławomir Kopyciński krytykuje założenia strategii zarządzania długiem
Jarosław Żaczek
Jarosław Żaczek wzywa do zjednoczenia po 30 latach stanu wojennego
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska pyta o wpływ kursów i banków na dług
Transkrypcja
Posłowie Krzysztof Gadowski i Wojciech Saługa z Platformy Obywatelskiej kierują do Ministra Skarbu Państwa pytanie w sprawie przepisów regulujących uprawnienia byłych pracowników spółek Skarbu Państwa do akcji pracowniczych na przykładzie Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Spółki Akcyjnej. Jako pierwszy zadaję pytanie pan poseł Krzysztof Gadowski. Dziękuję. Panie Marszałku, panie Ministrze, Wysoka Izbo. Zgodnie z ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych z dnia 30 sierpnia 1996 roku wynika, że osoby ubiegające się o akcje pracownicze powinni spełniać warunki, które są zawarte w tej ustawie w artykule 2 punkt 5. i tam między innymi wynika to, że były one pracownikami przedsiębiorstwa w dniu wykreślenia go z rejestru komercjalizowanych przedsiębiorstw państwowych. 2. Przepracowały co najmniej 10 lat w komercjalizowanym przedsiębiorstwie lub jego poprzedniku, a rozwiązanie stosunku pracy nastąpiło w wyniku przejścia na emeryturę lub rentę albo z przyczyn niedotyczących pracownika. Natomiast z kolei artykuł 38 ust. 1 mówi, daje pracownikom uprawnienia do możliwości skorzystania z prawa do nabycia akcji nieodpłatnie, o ile w ciągu 6 miesięcy od dnia wpisania spółki do rejestru złożą pisemne oświadczenia o zamiarze nabycia akcji. Nie złożenie tego oświadczenia jakby powoduje utratę tego prawa. Ta procedura miała także i obowiązywała w przypadku upublicznienia akcji w jaszczemskiej spółce węglowej. Te oświadczenia należało złożyć między 8 kwietnia a 9 października 1997 roku. No niestety okazuje się, że wielu emerytowanych pracowników nie wiedziało o tej konieczności. Stąd też jak wynika z informacji zarządu jaszczemskiej spółki węglowej pojawiły się odwołania w tej sprawie. Tych odwołań złożono ponad 5 tysięcy 400. I właśnie to te osoby zgłaszają się do naszych biur poselskich o interwencję w tej sprawie rozżaleni przede wszystkim tym, że przepracowali 25-30 i ponad te 30 lat i nie otrzymają akcji. A jeszcze niedawno tak głośno pan minister skarbu mówił przed upublicznieniem, że akcje jaszczemskiej spółki węglowej otrzymają również nieodpłatnie pracownicy nieuprawnieni. Ja pozwolę sobie zacytować to wystąpienie, że zarząd jaszczemskiej spółki jak i ministerstwo skarbu i ministerstwo gospodarki wyszły z bezprecedensową propozycją po raz pierwszy w Polsce przekazania nieodpłatnie akcji pracownikom nieuprawnionym. W związku z tym panie ministrze chciałbym się zapytać, czy istnieje jeszcze możliwość objęcia byłych pracowników zakładów jaszczemskiej spółki węglowej prawem do otrzymania nieodpłatnych akcji pracowniczych. Chodzi mi o tych pracowników, którzy nie złożyli oświadczenia. I ewentualnie czy jest jakaś forma, istnieje jakaś forma rekompensaty za te akcje dla byłych pracowników, skoro otrzymują te akcje bezpłatnie pracownicy, którzy takiego prawa nie mieli zgodnie z ustawą wcześniej wymienioną. Dziękuję bardzo. Panie pośle, jest pan kolejnym na liście tych, którzy przekroczyli limit czasu. Proszę o udzielenie odpowiedzi podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, pana ministra Zdzisława Gawlita. Panie Marszałku, Wysoki Sejmie, polska prywatyzacja od roku 1990 miała charakter oddolny. Ona do dzisiaj ma charakter oddolny i w każdym przypadku, w zależności od tego, jaka ścieżka prywatyzacji dla przedsiębiorstwa państwowego była wybrana, w każdym przypadku pracownicy mieli określone korzyści. Oni z tych korzyści korzystają do dzisiaj. Rozmiar tych korzyści jest bardzo różny. Są to korzyści o charakterze korporacyjnym i korzyści o charakterze majątkowym. Ustawa o komercjalizacji i prywatyzacji, zwana z 1996 roku jeszcze ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, rozszerzała grupę pracowników uprawnionych do nieodpłatnie nabywanych akcji. Przypomnę tylko, że poprzeczniczka tej ustawy, ustawa z 13 lipca 1990 roku, przyznawała prawo do zakupu za połowę ceny akcji sprzedawanych, udostępnianych jednoosobowej spółki Skarbu Państwa tylko dla pracowników przedsiębiorstwa państwowego przekształconego w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Proszę zważyć, że na mocy zmian wprowadzonych ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji, w dzisiejszym brzmieniu, przy dzisiejszym tytule, rozszerzono kręg potencjalnie uprawnionych osób do odbioru tych akcji. Równocześnie wskazano, że będzie to prawo do nieodpłatnego nabycia akcji. Równocześnie rozszerzono tę pulę akcji udostępnianych pracowników, bo poprzeczniczka tej ustawy zakładała, że do 20% za połowę ceny. Natomiast ta ustawa wskazywała, że pomiędzy uprawnionych pracowników zostanie udostępnionych do 15% akcji prywatyzowanej spółki. Mówimy do, dlatego że były tam dodatkowe parametry, które określały sposób obliczania puli akcji udostępnianych dla pracowników. I w taki sposób, wedle tego trybu, były udostępniane akcje dla pracowników jaszczymskiej spółki węglowej. 1997 rok był to okres, kiedy te przepisy weszły. Z uwagi na rozszerzony krąg potencjalnych uprawnionych do odbioru takich akcji, Ministerstwo Ówczesne Skarbu Państwa prowadziło szeroką akcję promocyjną, żeby trafić i poinformować do wszystkich, jakie są warunki nabywania tych akcji. Że są tam, potrzebna jest aktywność w zasadzie dwóch momentach. Przy składaniu oświadczeń o zamiarze nabywania takich akcji i już po udostępnieniu akcji przez Skarbaństwa, uprawnieni ci pracownicy składali oświadczenie o nabyciu tych akcji. Terminy przewidziane ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji w zakresie możliwości udostępniania akcji dla pracowników są terminami zawitymi, są terminami prekluzyjnymi i ich upływ powoduje wygaśnięcie prawa. Czyli po tych terminach nikt z osób uprawnionych nie ma prawa do nabywania takich akcji. Proszę zwrócić uwagę, że pula akcji do 15% jest dedykowana dla pracowników. Jest dedykowana dla pracowników i w zależności od tego, ilu tych pracowników uprawnionych zgłosi się w wymaganych terminie sześciomiesięcznym, to te 15% będzie udostępnione dla tych pracowników. I tutaj mamy problem, że z jednej strony mamy dość szeroką grupę osób, które mogą korzystać z tego prawa, ale z drugiej strony to jest też tak, że im mniej tych osób się zgłosi, to w konsekwencji ci, którzy się zgłoszą, w większym stopniu będą partycypować w tych prawach, które zostaną im udostępnione dla pracowników. Po tym czasie minister Skarbu Państwa nie ma w formule ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji żadnej możliwości, żeby udostępniać akcję spółki, która powstała z przekształcenia przedsiębiorstwa państwowego w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Obecnie obowiązujące prawo takich uprawnień mu nie daje. Fakt, proszę Państwa, że terminy przewidziane ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji są terminami zawitymi i po tym terminie uprawnieni pracownicy tracą uprawnienie do nabycia akcji, potwierdza orzecznictwo Sądu Najwyższego, bardzo bogate. Począwszy od 1998 roku szereg orzeczeń Sądu Najwyższego potwierdza, że w żadnym razie nie ma tutaj żadnego tytułu do tego, żeby te osoby, które nie złożyły swojego uświadczenia w właściwym czasie, żeby mogły pretendować do nabywania akcji na zadanie odpłaty. Jeżeli chodzi o szczególny przypadek jaszczymskiej spółki węglowej i wspomniane tutaj w pana wypowiedzi, panie pośle, tę informację, że poza grupą osób uprawnionych na podstawie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji pewna grupa akcji serii C została zadedykowana dla pracowników, którzy pracowali w spółce na moment przygotowania tej spółki do prywatyzacji, czyli na moment upublicznienia akcji tych spółki na giełdzie papierów wartościowych. Był to pewien element umowy społecznej, jaka została zawarta pomiędzy spółką a pracownikami tej spółki. Proszę zwrócić uwagę, że od 1997 roku, wtedy gdy spółka ta była komercjalizowana, do 2011 roku upłynęło dość znaczny czas. Liczba tych pracowników znakomicie się zmieniła. I przystępując do upublicznienia, strona społeczna postawiła pewne warunki, które zostały w taki, a nie inny sposób przyjęte przez spółkę. To nie minister Skarbu Państwa, a nie minister gospodarki, który wykonuje w tej spółce uprawnienia z uwagi na obowiązujące przepisy prawa, udostępnili i oddali pewną pulę akcji. To spółka przygotowała dla pracowników pewien program. Podstawą tego programu były akurat te akcje serii C, które były udostępniane na pewnych uprzywilejowanych warunkach dla pracowników jednoosobowej spółki Skarbu Państwa, jaką była Jastrzębska Służba Spółka Węglowa. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu ministrowi. Pytanie dodatkowe zada pan poseł Wojciech Saługa. Panie ministrze, mówił pan o szerokiej akcji informacyjnej tam w 1997 roku chyba, ale ja nie pamiętam tej akcji, ale ponad 5 tysięcy ludzi z samej Jastrzębskiej spółki jakby nie zareagowało prawidłowo i nie zapisało się na tę akcję. Mam pytanie, czy wtedy byli wszyscy pisemnie informowani o tym fakcie, czy to tylko był taki informacja krążąca w mediach, w telewizji czy w prasie? Po prostu nie pamiętam tego. Pytanie takie, panie ministrze, czy była kiedykolwiek rozważana jakaś nowela ustawy? Czekają nas jeszcze duże prywatyzacje, chociażby w górnictwie, kompania węglowa, holding węglowy. Problem się prawdopodobnie powtórzy. Czy jest rozważana jakakolwiek ścieżka, aby znaleźć rozwiązanie jeszcze w przyszłości? Dziękuję. Dziękuję. Bardzo proszę, panie ministrze. Panie Marszałku, Szanowni Państwo, w kwestii obowiązku informacyjnego, czyli ta pierwsza kwestia, którą pan podnosi, pierwsza sprawa, którą pan podnosi. Ja mówiłem o akcji informacyjnej, która była dedykowana dla wszystkich potencjalnie uprawnionych, którzy uzyskali te prawa na mocy tej zmienionej ustawy, która te prawa miała udostępniać. To, w jaki sposób pracownicy w indywidualnym przypadku, w przypadku spersonifikowanej spółki, podmiotu byli informowani, to tylko zależało od władz danego podmiotu, jaką formę komunikowania z pracownikami potencjalnie uprawnionymi wybrał. I tutaj ja nie jestem w stanie odpowiedzieć, jaką formę komunikacji władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej wybrały dla informowania swoich pracowników czy uprawnionych pracowników do tego, żeby składali swoje oświadczenia. Z doświadczeń znam, że były to sposoby różne. Na przykład i takie, że zarząd osobiście delegował pracowników spółki, żeby oni informowali każdego z nich osobiście, przedkładając stosowne oświadczenia w miejscu ich zamieszkania, po to, żeby te osoby złożyły oświadczenia. Ja nie chciałbym tu wracać do historii, jak to było w przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej, bo przygotowując się do odpowiedzi słyszałem o różnych zachowaniach się, którym towarzyszyło zamiar składania oświadczeń o objęciu lub nie akcji. Pojawia się pytanie, czy zmiany legislacyjne tutaj są potrzebne, czy były zamiarowane tego typu prace. Ja dlatego zacząłem od ustawy z 1990 roku, mówiąc o tym, że w każdym przypadku, przy każdej ścieżce jakieś uprawnia są. I dzisiaj pojawia się pytanie, gdybyśmy na przykład rozciągali ten termin, w którym miano składać oświadczenia, czy przywracali jakieś prawa, no to pojawia się pytanie, czy w przypadku Jastrzębskiej tylko, czy w przypadku wszystkich. Jeżeli tak, to dlaczego miałaby to być Jastrzębska? I pytanie, czy państwo stać na to, bo musiałby to być jakieś, te pieniądze musiałyby być po prostu wypłacane, te rekompensaty przez skarb państwa. Czy państwo stać na to, żeby nie wiadomo jak dużej ilości osób te uprawnienia, te świadczenia, te rekompensaty wypłacać? Czy miałoby to obejmować tych pracowników, którzy nie mieli prawa na podstawie ustawy z 1990 roku, a tacy też byli, bo tam dotyczyło tylko wąskiej grupy pracowników przedsiębiorstwa? Czy mieliby to być ci ludzie, którzy również byliby uprawnieni na podstawie ustawy z 1996 roku? Tutaj, jeżeli ktokolwiek jest w stanie poszukać takiego klucza, które by zadowalały wszystkich i czyniły zadość zasadzie sprawiedliwości, to pewnie można wszystko rozważyć. Tylko pytanie, czy jesteśmy w stanie taki system zbudować, czy stać nas na to, żeby w taki sposób się zachowywać. Proszę zauważyć, że to jest okres ponad 20-letni. Pojawiają się tutaj problemy związane z upływem czasu, ze zdarzeniami naturalnymi w postaci zgonów osób już uprawnionych. Także w moim przekonaniu to orzecznictwo Sądu Najwyższego, które potwierdza to, że upływ terminu powoduje wygaśnięcie tych uprawnień, przesądza sprawę. Stąd minister Skarbu Państwa nie przygotował w tym zakresie żadnych inicjatyw legislacyjnych i takich prac w tym kierunku nie prowadzi. Dziękuję bardzo. Dziękuję panu ministrowi. Dziękuję.