Artur Łącki krytykuje "inwigilacyjny" system poboru opłat
Artur Łącki krytycznie odniósł się do uzasadnienia rządowego projektu ustawy, kwestionując pomysł wykorzystania jednego systemu teleinformatycznego do poboru opłat drogowych jako rozwiązania "inwigilacyjnego". W swojej wypowiedzi ironizował nad argumentacją o ułatwieniach dla obywateli i wskazywał, że takie tłumaczenia nie przekonują.
Artur Łącki skupił się na uzasadnieniu projektu ustawy, nazywając niektóre fragmenty „perełkami” i podkreślając ironię twierdzeń o rządowej trosce, która „chwyta za serce”. Zakwestionował tezy mówiące, że integracja z systemem e-usług Ministerstwa Finansów faktycznie służy obywatelom.
Wskazał na propozycję wykorzystania systemu poboru opłaty elektronicznej Krajowej Administracji Skarbowej jako argumentowaną nakładami poniesionymi na jego budowę. W żartobliwym tonie dodał, że na podobnej logice można by twierdzić, że opłatę powinien zbierać ZUS, bo „nakłady na jego system nie przebije już chyba nic”.
Łącki cytował fragment o przesłance interesu publicznego i podkreślał, że decyzje powinny kierować się „dobrem ogółu”, a nie interesami partyjnymi czy osobistymi: "nie dobrem partyjnych kolegów, nie dobrem prezesa, nie dobrem wójta Pcimia, tylko dobrem ogółu".
W końcowej części wystąpienia zaznaczył, że prace nad tego typu systemem są mniej pilne niż działania związane z pandemią: szczepieniami, krajowym programem odbudowy i podobnymi zadaniami, a nie „pierdołami, które tutaj przynosicie”. Zakończył krótkim: "Do widzenia."
Krytyka uzasadnienia
Artur Łącki skupił się na uzasadnieniu projektu ustawy, nazywając niektóre fragmenty „perełkami” i podkreślając ironię twierdzeń o rządowej trosce, która „chwyta za serce”. Zakwestionował tezy mówiące, że integracja z systemem e-usług Ministerstwa Finansów faktycznie służy obywatelom.
Systemy państwowe i koszty
Wskazał na propozycję wykorzystania systemu poboru opłaty elektronicznej Krajowej Administracji Skarbowej jako argumentowaną nakładami poniesionymi na jego budowę. W żartobliwym tonie dodał, że na podobnej logice można by twierdzić, że opłatę powinien zbierać ZUS, bo „nakłady na jego system nie przebije już chyba nic”.
Interes publiczny i krytyka priorytetów
Łącki cytował fragment o przesłance interesu publicznego i podkreślał, że decyzje powinny kierować się „dobrem ogółu”, a nie interesami partyjnymi czy osobistymi: "nie dobrem partyjnych kolegów, nie dobrem prezesa, nie dobrem wójta Pcimia, tylko dobrem ogółu".
Priorytety legislacyjne
W końcowej części wystąpienia zaznaczył, że prace nad tego typu systemem są mniej pilne niż działania związane z pandemią: szczepieniami, krajowym programem odbudowy i podobnymi zadaniami, a nie „pierdołami, które tutaj przynosicie”. Zakończył krótkim: "Do widzenia."
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Artur Łącki krytykuje plan wsparcia sadowników przez promocję cydru
Artur Łącki: Popiera fundusz, chce środków na obszary wykluczone
Artur Łącki: Apel o zwiększenie opieki psychiatrycznej i psychologicznej
Artur Łącki: Polska wesprze ochotników broniących Ukrainy
Artur Łącki: Odblokowanie KPO dowodem wiarygodności rządu
Artur Łącki pyta o wsparcie dla Ukraińców przed i po 24 lutego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Aleksander Szwed
Aleksander Szwed żąda wykreślenia informacji o Funduszu Odbudowy
Cezary Grabarczyk
Cezary Grabarczyk krytykuje waloryzację opłat i broni wideotollingu
Paweł Szefernaker
Paweł Szefernaker o wdrożeniu drugiej cechy biometrycznej
Grzegorz Lorek
Grzegorz Lorek o Tadeuszu Nowierskim — sylwetka bohatera
Jerzy Paul
Jerzy Paul: Popiera likwidację bramek i wprowadzenie eTor
Anna Gembicka
Anna Gembicka wyjaśnia zmiany w terminach płatności bezpośrednich
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Panie Pośle, momencik, bo tutaj z tyłu Pan Sekretarz zakłóca. Proszę bardzo. Uzasadnienie do rządowego projektu ustaw to zawsze jest lektura chwytająca za serce. Także w tym przypadku trafiło się kilka perełek. Wykorzystanie jednego systemu teleinformatycznego, czytaj, inwigalicyjnego, do poboru opłat drogowych spójnego z systemem e-usług Ministerstwa Finansów ułatwi obywatelom wykonywanie obowiązków związanych z uiszczaniem opłat za przejazd autostrady. Doprawdy troska rządu o obywateli aż chwyta za serce w tym wypadku. Cełóż ten rząd nie zrobi tylko, żeby ułatwić obywatelom wykonywanie wszelkich obowiązków związanych z płatnością. Nieba wprost przychytu. I dalej. Wykorzystanie systemu poboru opłaty elektronicznej Krajowej Administracji Skarbowej jest racjonalne, biorąc pod uwagę nakłady poniesione jego obudowę. Idący tokiem rozumowania, to tą opłatę powinien zbierać ZUS, bo nakłady na jego system nie przebije już chyba nic. Znalazłem też fragment, który znalazł się tam chyba przez przypadek, bo do tej pory nie sądziłem, że rząd ma taką wiedzę i empatię. Że, i tu cytuję, przesłanka interesu publicznego jest znaną systemowi prawnemu klanzulą generalną, oznacza ona potrzebę uwzględniania w toku uzgadniania wniosku dobra ogółu. Tak, szanowni posłowie zjednoczonej niegdyś prawicy, dobro ogółu. Tym macie obowiązek się kierować. Nie dobrem partyjnych kolegów, nie dobrem prezesa, nie dobrem wójta Pcimia, tylko dobrem ogółu. Ten system inwigilacyjny, tym systemem powinniśmy się zajmować po wygraniem wojny z pandemią. A teraz powinniśmy się zajmować szczepieniami, powinniśmy się zajmować krajowym programem odbudowy i innymi rzeczami, a nie pierdołami, które tutaj przynosicie. Do widzenia.