Artur Łącki: Apel o lepszą współpracę urzędów morskich z samorządami
Artur Łącki zaapelował do ministra o poprawę współpracy urzędów morskich z samorządami. Wskazał na problemy związane z działaniem urzędu morskiego szczecińskiego i przedstawił przykłady z nadmorskich gmin (Trzebiatowa, Rewal, Dziwnów).
Artur Łącki domagał się lepszej współpracy między urzędami morskimi a samorządami lokalnymi. Podkreślił, że mimo dobrej pracy urzędu morskiego szczecińskiego brakuje dialogu i porozumienia z władzami gmin.
Mówca przekazał głosy wójtów i burmistrzów z Trzebiatowej, Rewala i Dziwnowa. Opisał absurdalne blokady inwestycji: odmowa zgody na wymianę 100 metrów chodnika czy deptaka z 60‑letnimi płytami, brak zgody na zejścia na plażę dla osób niepełnosprawnych i rodziców z wózkami.
Łącki zwrócił uwagę na ryzyko bezpieczeństwa i utrudniony dostęp do plaż - „tam sobie ludzie nogi łamią”. Wskazał, że ograniczenia administracyjne przekładają się bezpośrednio na komfort i bezpieczeństwo mieszkańców oraz turystów.
Wystąpienie kończyło się apelem do ministra, aby „coś naprawdę zrobił” w sprawie funkcjonowania urzędów morskich i poprawy współpracy z samorządami, tak by lokalne inwestycje i dostępność przestrzeni publicznej mogły być realizowane.
Główne żądania
Artur Łącki domagał się lepszej współpracy między urzędami morskimi a samorządami lokalnymi. Podkreślił, że mimo dobrej pracy urzędu morskiego szczecińskiego brakuje dialogu i porozumienia z władzami gmin.
Konkretne przykłady z gmin
Mówca przekazał głosy wójtów i burmistrzów z Trzebiatowej, Rewala i Dziwnowa. Opisał absurdalne blokady inwestycji: odmowa zgody na wymianę 100 metrów chodnika czy deptaka z 60‑letnimi płytami, brak zgody na zejścia na plażę dla osób niepełnosprawnych i rodziców z wózkami.
Skutki dla mieszkańców
Łącki zwrócił uwagę na ryzyko bezpieczeństwa i utrudniony dostęp do plaż - „tam sobie ludzie nogi łamią”. Wskazał, że ograniczenia administracyjne przekładają się bezpośrednio na komfort i bezpieczeństwo mieszkańców oraz turystów.
Oczekiwania wobec ministra
Wystąpienie kończyło się apelem do ministra, aby „coś naprawdę zrobił” w sprawie funkcjonowania urzędów morskich i poprawy współpracy z samorządami, tak by lokalne inwestycje i dostępność przestrzeni publicznej mogły być realizowane.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Artur Łącki pyta o dofinansowanie dla przedsiębiorców i turystyki
Artur Łącki o akcie cyberodporności UE i pytaniu do ministra
Artur Łącki żąda przecięcia 'wrzutu' i wyłączenia neosędziów
Artur Łącki ostro o podatkach lokalnych: apel o kompleksową reformę
Artur Łącki: Krytyka polityki energetycznej i atak na posła Suskiego
Artur Łącki żegna Zygmunta Dziewgódzia i chwali jego dorobek
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sławomir Neumann
Sławomir Neumann krytykuje zmianę Agencji Rezerw Materiałowych
Paweł Hreniak
Paweł Hreniak przedstawia sprawozdanie Komisji ws. nabywania nieruchomości
Michał Urbaniak
Michał Urbaniak ostrzega: Rząd zadłuża kolejne pokolenia
Dariusz Klimczak
Dariusz Klimczak pyta o tryb dofinansowania obwodnic
Dobromir Sośnierz
Dobromir Sośnierz: Ustawa zbędna, niech minister nie traci czasu
Zdzisław Sipiera
Zdzisław Sipiera o budżecie: inwestycje i bezpieczeństwo państwa
Artykuły
Transkrypcja
Ściśle według czasu. Dzień dobry, panie marszał. Kłaniam się. Panie ministrze, Wysoka Izbo, temat będę drążył. Urzędy morskie. Przygrywując się do dzisiejszego spotkania, rozmawiałem, zadzwoniłem do wójtów i burmistrzów z województwa zachodniomorskiego. Trzebiatowa, rewal, dziwnów. I pytałem, będzie pan minister Grabarczyk, co mu powiedzieć. Kazali pozdrowić. To po pierwsze. A po drugie, chcieli powiedzieć, że panie ministrze, niech pan coś naprawdę zrobi z tymi urzędami morskimi, z tym urzędem morskim naszym szczecińskim. Oni naprawdę dobrze robią swoją robotę i każdy to mówi. Ale jeszcze raz mówię, współpracy z samorządami nie ma żadnej. Bo to są czasami absurdalne sytuacje, że burmistrz Dziwnowa nie mógł wymienić 100 metrów chodnika czy deptaka z 60-letnimi płytami, bo urząd morski się nie zgodził. Powiedział nie i koniec. Na swastny kosz chciał zrobić. Tam sobie ludzie nogi łamią. Nie możemy zrobić zejścia na plażę dla ludzi niepełnosprawnych czy na ludzi z wózkami. W takim rywalu muszą z jednego końca na drugi lejść, bo nie ma jednego zejścia. Prośba jest jedna. Współpraca lepsza urzędów morskich z samorządami. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję za uwagę.