Artur Łącki: Ustawa kagańcowa to zawłaszczanie życia publicznego
Artur Łącki w wystąpieniu z 19 grudnia 2019 r. krytycznie odniósł się do tzw. ustawy kagańcowej, twierdząc, że ogranicza samorządowe kompetencje wobec inspekcji sanitarnej. Zaznaczył, że regulacje odbierają role starostom i miastom na prawach powiatu oraz - jego zdaniem - służą zawłaszczaniu życia publicznego przez PiS.
Główne zarzuty:
Łącki ocenił, że mimo deklaracji poprawy sytuacji przedsiębiorców projekt de facto odbiera samorządom wpływ na powiatowego inspektora sanitarnego. Wskazał, że dotychczasowy model zakładał współpracę starosty z wojewodą, a proponowane zmiany przejmują te kompetencje.
Relacje z Inspekcją Sanitarną:
Mówca podkreślił, że sam współpracuje z Inspekcją Sanitarną i nie miał z nią problemów, podobnie jak jego zdaniem przedsiębiorcy. Krytykował użycie rzekomej troski o przedsiębiorców jako argumentu za zmianami.
Rola przedsiębiorców i intencje projektu:
Łącki zwrócił uwagę, że w projekcie „używa się do tego przedsiębiorców”, podczas gdy celem zapisów ma być rzekoma poprawa sytuacji firm. Wyraził przekonanie, że rzeczywistą konsekwencją będzie centralizacja i zawłaszczanie sfery publicznej.
Podsumowanie:
W wystąpieniu Artur Łącki jasno sprzeciwił się projektowanym regulacjom, określając je jako próbę przejęcia kontroli nad różnymi obszarami życia społecznego przez PiS. Apelował o zachowanie kompetencji samorządów i krytykował retorykę projektu wobec przedsiębiorców.
Główne zarzuty:
Łącki ocenił, że mimo deklaracji poprawy sytuacji przedsiębiorców projekt de facto odbiera samorządom wpływ na powiatowego inspektora sanitarnego. Wskazał, że dotychczasowy model zakładał współpracę starosty z wojewodą, a proponowane zmiany przejmują te kompetencje.
Relacje z Inspekcją Sanitarną:
Mówca podkreślił, że sam współpracuje z Inspekcją Sanitarną i nie miał z nią problemów, podobnie jak jego zdaniem przedsiębiorcy. Krytykował użycie rzekomej troski o przedsiębiorców jako argumentu za zmianami.
Rola przedsiębiorców i intencje projektu:
Łącki zwrócił uwagę, że w projekcie „używa się do tego przedsiębiorców”, podczas gdy celem zapisów ma być rzekoma poprawa sytuacji firm. Wyraził przekonanie, że rzeczywistą konsekwencją będzie centralizacja i zawłaszczanie sfery publicznej.
Podsumowanie:
W wystąpieniu Artur Łącki jasno sprzeciwił się projektowanym regulacjom, określając je jako próbę przejęcia kontroli nad różnymi obszarami życia społecznego przez PiS. Apelował o zachowanie kompetencji samorządów i krytykował retorykę projektu wobec przedsiębiorców.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Artur Łącki: Komisja rekomenduje przyjęcie 18 poprawek
Artur Łącki: Apel o obowiązkowy urlop dla funkcjonariuszy
Artur Łącki: Komornicy jak listonosze - apel o reformę
Artur Łącki: Protesty blokują biogazownie, potrzebna edukacja
Artur Łącki dziękuje za wsparcie służb i apeluje o komendę w Gryficach
Artur Łącki ostro o hipokryzji PiS i sprawie szpitala
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konrad Frysztak
Konrad Frysztak o finansowaniu uczelni i szpitala w Radomiu
Michał Urbaniak
Michał Urbaniak - ASF i krytyka braku centralnych działań
Dariusz Kurzawa
Dariusz Kurzawa krytykuje opóźnienia w walce z ASF
Piotr Sak
Piotr Sak: Sędziowie przekraczają granice kompetencji
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke: Sądy mają stać ponad wolą ludu
Andrzej Kosztowniak
Andrzej Kosztowniak o elektromobilności: trzeba się przygotować
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałek, Wysoka Izbo. Proszę Państwa, dzisiaj od rana procedowaliśmy tak zwaną ustawę kagańcową i mimo tego, że rozmawiamy na temat sanepidu i tej sanepidu, to jednak jest to taka sama sprawa jak tamta. W tej ustawie, mimo pięknych słów, które powiedział pan Tomasz Latos, ale bałamotnych bardzo, widać wyraźnie, jak PiS chce przejąć wszelkie formy życia społecznego w tym kraju. Do tej pory powiatowego inspektora sanitarnego pomywał starosta w jakimś tam porozumieniu z wojewodą. Teraz odbiera się to wszystko samorządom, czyli starostom, czyli powiatom i miastom na prawach powiatu. Nie wiem dlaczego, ale używa się do tego przedsiębiorców. I pisze się, celem projektowanych regulacji jest poprawa sytuacji przedsiębiorców w świetle działań organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Proszę Państwa, ja współpracuję z Inspekcją Sanitarną i nigdy żadnych problemów nie miałem, ani przedsiębiorcy nie mają z Inspekcją Sanitarną. To jest po prostu zawłaszczanie wszelkich rejonów życia publicznego przez PiS. I o to wam tylko powoł. Dziękuję bardzo. Dziękuję.