Grzegorz Braun: Sprzeciw wobec ingerencji w autonomię uczelni
Grzegorz Braun skrytykował nowelizację ustawy o szkolnictwie wyższym jako zbyteczną ingerencję w autonomię uczelni. Zaprzecza pomysłom uzwiązkowienia senatów i ograniczaniu udziału starszych akademików, postulując rozwiązanie finansowe wobec kontrowersyjnych kierunków.
Braun określił projekt jako kolejną niepotrzebną ingerencję w samorządność uczelni. Podkreślił, że zmiany są doraźnymi łatkami zamiast systemowych rozwiązań i że uczelnie powinny mieć prawo do samodzielnego zarządzania swoimi gremiami.
Jako systemowe rozwiązanie Braun wskazał odłączenie uczelni od „kurka finansowego państwowego”. Jako przykład podał zaprzestanie finansowania „genderowych studiów” na Uniwersytecie Warszawskim, co jego zdaniem ograniczyłoby rozwój nieakceptowanych kierunków.
Braun sprzeciwił się proponowanemu „uzwiązkowieniu” senatów i wprowadzaniu kontroli zewnętrznej. Argumentował, że doliczanie związkowców czy inspekcji do gremiów akademickich nie rozwiąże problemów i jest drogą błędną.
W wystąpieniu odniósł się także do propozycji ograniczeń wiekowych w gremiach akademickich, nazywając je „kompletną bzdurą”. Podkreślił, że osoby starsze, nawet po siedemdziesiątce, mogą mieć osiągnięcia i sprawność intelektualną uprawniającą ich do udziału w obradach akademickich.
Zarzut ingerencji w autonomię
Braun określił projekt jako kolejną niepotrzebną ingerencję w samorządność uczelni. Podkreślił, że zmiany są doraźnymi łatkami zamiast systemowych rozwiązań i że uczelnie powinny mieć prawo do samodzielnego zarządzania swoimi gremiami.
Postulat odcięcia finansowania
Jako systemowe rozwiązanie Braun wskazał odłączenie uczelni od „kurka finansowego państwowego”. Jako przykład podał zaprzestanie finansowania „genderowych studiów” na Uniwersytecie Warszawskim, co jego zdaniem ograniczyłoby rozwój nieakceptowanych kierunków.
Sprzeciw wobec uzwiązkowienia senatów
Braun sprzeciwił się proponowanemu „uzwiązkowieniu” senatów i wprowadzaniu kontroli zewnętrznej. Argumentował, że doliczanie związkowców czy inspekcji do gremiów akademickich nie rozwiąże problemów i jest drogą błędną.
Wiek, stypendia i kryteria uczestnictwa
W wystąpieniu odniósł się także do propozycji ograniczeń wiekowych w gremiach akademickich, nazywając je „kompletną bzdurą”. Podkreślił, że osoby starsze, nawet po siedemdziesiątce, mogą mieć osiągnięcia i sprawność intelektualną uprawniającą ich do udziału w obradach akademickich.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Grzegorz Braun: 'sprzedaż suwerenności' i wezwanie na manifestację
Grzegorz Braun: Krytyka zakupu F-35 i brak informacji o 30 mld
Grzegorz Braun pyta: Czy eksperyment na dzieciach jest kontynuowany?
Grzegorz Braun o rejestrze ciąż i pytaniach do ministra
Grzegorz Braun domaga się inwentaryzacji rozliczeń w rublach
Grzegorz Braun: Opcja zerowa wobec zdeprawowanego sądownictwa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Waldemar Andzel
Waldemar Andzel pyta o program Kultura Dostępna i muzea
Marcin Kulasek
Marcin Kulasek: apel o terminowe recenzje i wydawanie dyplomów
Marcin Kulasek
Marcin Kulasek krytykuje projekt ustawy o szkolnictwie wyższym
Michał Gramatyka
Michał Gramatyka krytykuje brak realizacji projektów dla Śląska
Jarosław Zieliński
Jarosław Zieliński - w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu
Dariusz Kurzawa
Dariusz Kurzawa - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce
Artykuły
Transkrypcja
Dzień dobry. Kolejnej zgoła zbytecznej ingerencji w autonomię wyższych uczelni. Bardzo proszę o informację, żeby to wyraźnie padło z tej mównicy, która to już zmiana o zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym. Ponieważ sądzę, że ten licznik bije, a nie byliście państwo w stanie jakoś systemowo podejść do sprawy, więc coś tam na kolanie piszecie, łatacie. Jak jest w tym przypadku? Dlaczego mówię o ingerencji w autonomię wyższych uczelni? No bo nie podobają wam się senaty, zgoda, mnie też się nie podobają post-PRL-owskie, eurokołchozowe, szkolnictwo wyższe, jasna sprawa. No ale problem należy rozwiązać systemowo przez odłączenie od kurka finansowego państwowego. Jak przestaniemy łożyć na genderowe studia na Uniwersytecie Warszawskim, to nikt normalny, uczciwy, szanujący się Polak nie będzie płacił własnych pieniędzy na takie brednie i bezeceństwa. I to jest systemowe rozwiązanie. Ale wy chcecie leczyć dżumę cholerą, to znaczy dostawić senatom jakieś inspekcje robotniczo-chłopskie, to znaczy tych tam związkowców, prawda? Rozwiązywanie problemu przez uzwiązkowienie nigdy w życiu niczego nie rozwiązało, więc nie idźcie tą drogą. Ustalanie stypendiów, wiek. No, pan się nieźle trzyma, panie ministrze. I dlaczego miałby pan, jak pan dobije siedemdziesiątki, miałby pan być pozbawiony możliwości zasiadania w szacownych gremiach akademickich? Bzdura. Oczywiście kompletna bzdura, jeżeli jest jakiś, a nie brakuje także i w naszym kole ludzi, którzy mają, bo ja to tam szósty krzyżyk na karku, ale mają wyższe osiągnięcia, a sprawność intelektualna 115-procentowa. Więc dlaczego miałyby być przed nimi zamknięte drzwi do sal, w których obradują właśnie takie akademickie gremia? Generalnie niech się uczelnie rządzą jak chcą. Panie ministrze, jeżeli ktoś otwiera wyższą szkołę gotowania na gazie gdzieś tam w Wulce i chce rozdawać dyplomy z tej specjalności, to naprawdę nie widzę powodu, żeby władza ludowa miała tam wkraczać. Ludzie potrafią odróżnić, potrafią zobaczyć, gdzie ziarno, gdzie plewy, a nadawanie reżimowych certyfikatów i patentów niczego tutaj nie rozwiązuje, nie zmienia, nie ulepsza. Dziękuję pani marszał.