Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Stanisław Szwed krytykuje dyrektywę UE o urlopach rodzicielskich

Stanisław Szwed krytykuje dyrektywę UE o urlopach rodzicielskich

Stanisław Szwed podczas debaty 21 czerwca 2017 r. odniósł się do proponowanej dyrektywy Komisji Europejskiej dotyczącej urlopów rodzicielskich i opiekuńczych; zajął stanowisko krytyczne wobec ingerencji w krajową politykę rodzinną. Podkreślił też konkretne koszty wdrożenia zmian i wskazał na ryzyko naruszenia zasady pomocniczości.

Główne zarzuty:


W wystąpieniu Szwed stwierdził, że - jak wynika z jego wypowiedzi - rząd "jak najbardziej wspiera propozycje Komisji Europejskiej", a jednocześnie ocenił, że proponowane rozwiązania stanowią "daleką ingerencję" w prawo krajowe i ustanawianie polityki rodzinnej państwa. Zwrócił uwagę, że obecny system w Polsce przewiduje urlop macierzyński i rodzicielski, które rodzice wykorzystują według własnego uznania.

Kwestie finansowe:


Mówił o kosztach związanych z wprowadzeniem dodatkowych rozwiązań: dodatkowe cztery miesiące urlopu to według niego ok. 3 miliardy złotych; wprowadzenie urlopu opiekuńczego obciążającego pracodawców oszacował na 13 miliardów złotych; jeśli koszt miałby pokryć Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, wskazał kwotę około 10 miliardów złotych.

Skutki dla rodzin:


Szwed argumentował, że model, w którym to wciąż głównie matka zajmuje się wychowaniem, jest zdaniem mówcy korzystniejszy dla dziecka, i że proponowane rozwiązania mogłyby skutkować odebraniem matkom czterech miesięcy urlopu lub narzuceniem dodatkowego czteromiesięcznego okresu także ojcom.

Zasada pomocniczości i porównania międzynarodowe:


W ocenie mówcy przyjęcie dyrektywy byłoby łamaniem zasady pomocniczości; wskazał też, że podobne stanowisko przyjęła Holandia. W trakcie wystąpienia pojawiły się także reakcje sali i wymiany słowne z innymi posłami, które mówca komentował bezpośrednio.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, dziękuję za tę debatę, ale myślę, że nie do końca chyba wszyscy z Państwa, szczególnie ci, którzy oklaskami nagradzali wystąpienia, wiedzą, co w tej dyrektywie tak naprawdę jest. Bo jeżeli Państwo by wiedzieli, to myślę, że byłyby trochę inne stanowiska. Przede wszystkim pierwsza rzecz, oczywiście rząd jak najbardziej wspiera propozycje Komisji Europejskiej, zarówno Polskiego Sejmu, jak i Senatu w tym zakresie, który nas wspiera w tym działaniu. Uważamy, że to jest daleka ingerencja prawo krajowe, ustanowienia polityki rodzinnej państwa. Mamy dobrą politykę rodzinną państwa, ją realizujemy, a te propozycje ingerują w ten zakres. Po pierwsze, jeżeli mówimy o kilku zastrzeżeniach, których do tego mamy. Dzisiaj mamy w naszym ustawodawstwie urlop macierzyński, urlop rodzicielski. To rodzice sobie decydują, w jakim zakresie chcą sobie ten urlop wykorzystać. Przyjęcie tego rozwiązania, które proponuje Unia Europejska, stwarza dwie sytuacje. Ktoś z Państwa tutaj mówił, że dzisiaj urlop rodzicielski przez ojców jest mało wykorzystywany, mimo, że jest spoboda. Jest dzisiaj w Polsce w dalszym ciągu i całe szczęście model rodziny taki, że to matka głównie zajmuje się wychowaniem dziecka, a nie ojciec, ze względu na to, że tak jest ukształtowane i tak jest lepiej dla dziecka. Momencik, Panie Poście, dokończę. Jak Pan zrozumie, co w tej dyrektywie jest, to może Pan zmieni zdanie. Jeżeli wprowadzamy to rozwiązanie, które Państwo proponujecie, to albo dokładamy ojcom cztery miesiące urlopu, albo traci się cztery miesiące, traci matka cztery miesiące. I dzisiaj w tych sytuacjach, które byśmy doprowadzali, cztery miesiące byłoby straty, chyba, że Państwo mówicie tu o jakichś niskich kosztach. To ja Państwu podam, jakie są koszty prowadzenia dodatkowych czterech miesięcy urlopu. To jest około trzech miliardów złotych. Jeżeli dysponujemy takimi środkami... Panie Poście, no niech się Pan zachowuje racjonalnie. Nie wygaduje głupot z tej mównicy. No to niech Pan nie opowiada głupot po prostu. Niech Pan nie opowiada głupot, Panie Pośle. Niech Pan się zastanowi, co Pan mówi. Jeszcze nie dyskutujmy z osobami. Druga sprawa. Jeśli rozmawiamy o urlopie opiekuńczym, w naszym ustawozdawczym dzisiaj nie ma urlopu opiekuńczego. Jeżeli byśmy to chcieli wprowadzić, to jest koszt, jeżeli byśmy to przerzucili na pracodawców, 13 miliardów złotych. Rozumiem, że Platforma chce obciążyć pracodawców dodatkowymi kosztami w kwocie 13 miliardów złotych. No to proszę bardzo. Jeżeli to chcecie wprowadzić, to wprowadźcie. Druga rzecz. Jeżeli byśmy to przerzucali na... Panie Pośle, niech Pan nie przeszkadza. Dobrze? Niech Pan nie przeszkadza. Nie, ja mówię do sali. Nie mówię. Przeszkadza Pan prowadzącemu, występującemu na mówiłszy posłowie. Bardzo proszę, żeby Pan przeszkadzał przeszkadza. Jeżeli mówimy o kwocie, które miały pokryć w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, to jest 10 miliardów złotych. Jeżeli o takich kosztach uważacie, że to nie są żadne koszty, no to gratuluję naprawdę. Jestem pełen podziwu dla Waszej roztropności, jeśli chodzi o działalność kwestii finansowania. Trzecia kwestia dotycząca tych rozwiązań, o których już mówiłem, jeśli chodzi o czteromiesięczny okres nieprzeszkadza szalności. To jak mówię, albo tracimy dla matek cztery miesiące urlopu, albo go nie tracimy. Stąd ta decyzja, którą podejmuje Komisja Europejska, dla naszego kraju jest zdecydowanie łamaniem zasady pomocniczności. Stąd popieramy te rozwiązania. I też nawet w takich krajach Holandia podjęła podobne stanowisko, tak jak nasz kraj. Także zachowujmy się w takich sprawach racjonalnie, a nie próbujmy przy okazji tego, próbujmy jakieś rozwiązania, które absolutnie nie przystają do naszej rzeczywistości, do naszych rozwiązań, które mamy w naszym kraju, które są dobre dla polskich rodzin i utrzymamy tej młodej rodziny, która w naszym kraju obowiązuje. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.