Witold Zembaczyński: Zero nagród, pensje powiązać ze średnią
Witold Zembaczyński przedstawił dwuczłonową poprawkę:
odebranie dodatkowych pieniędzy do końca kadencji oraz od następnej kadencji ustalenie wynagrodzeń posłów jako trzykrotności średniej płacy. Zajął stanowisko przeciwko wypłacaniu nagród i za uzależnieniem pensji od kondycji gospodarki.
Zembaczyński wyjaśnił, że poprawka składa się z dwóch części - natychmiastowego odebrania dodatkowych środków do końca bieżącej kadencji oraz wprowadzenia od następnej, „normalnej” kadencji zasady, że wynagrodzenia posłów będą stanowić trzykrotność średniej płacy w gospodarce.
Mówca argumentował, że powiązanie pensji posłów z sytuacją gospodarczą jest „uczciwe” i „odpowiedzialne”, a politycy, którzy nagle zarabiają mniej, będą bardziej podatni na pokusy korupcyjne. Jako przykład przywołał sytuację we Włoszech, gdzie – jego zdaniem – podjęto decyzję o zwiększeniu wynagrodzeń, aby przeciwdziałać korupcji.
Zembaczyński podkreślił, że to parlamentarzyści sprawujący władzę decydują o redystrybucji publicznych środków i to do nich będą zgłaszać się z „różnymi nieformalnymi propozycjami”. W związku z tym powtórzył postulat „zero pieniędzy za tą chnąność” i zapowiedział przystąpienie do głosowania.
Wystąpienie skierowane było także do poprzedzającego mówcę posła oraz do Marszałka. Zembaczyński zakończył swoją wypowiedź wezwaniem do przejścia do głosowania nad przedstawioną poprawką.
odebranie dodatkowych pieniędzy do końca kadencji oraz od następnej kadencji ustalenie wynagrodzeń posłów jako trzykrotności średniej płacy. Zajął stanowisko przeciwko wypłacaniu nagród i za uzależnieniem pensji od kondycji gospodarki.
Najważniejsze ustalenia:
Zembaczyński wyjaśnił, że poprawka składa się z dwóch części - natychmiastowego odebrania dodatkowych środków do końca bieżącej kadencji oraz wprowadzenia od następnej, „normalnej” kadencji zasady, że wynagrodzenia posłów będą stanowić trzykrotność średniej płacy w gospodarce.
Argument o odpowiedzialności i korupcji:
Mówca argumentował, że powiązanie pensji posłów z sytuacją gospodarczą jest „uczciwe” i „odpowiedzialne”, a politycy, którzy nagle zarabiają mniej, będą bardziej podatni na pokusy korupcyjne. Jako przykład przywołał sytuację we Włoszech, gdzie – jego zdaniem – podjęto decyzję o zwiększeniu wynagrodzeń, aby przeciwdziałać korupcji.
Konsekwencje proceduralne i polityczne:
Zembaczyński podkreślił, że to parlamentarzyści sprawujący władzę decydują o redystrybucji publicznych środków i to do nich będą zgłaszać się z „różnymi nieformalnymi propozycjami”. W związku z tym powtórzył postulat „zero pieniędzy za tą chnąność” i zapowiedział przystąpienie do głosowania.
Przebieg wystąpienia:
Wystąpienie skierowane było także do poprzedzającego mówcę posła oraz do Marszałka. Zembaczyński zakończył swoją wypowiedź wezwaniem do przejścia do głosowania nad przedstawioną poprawką.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Witold Zembaczyński krytykuje nocne procedury i marginalizację TK
Witold Zembaczyński ostro: 'to już nie izba Sejmu, to folwark'
Witold Zembaczyński: 'wolna Amerykanka' zamiast kwoty wolnej
Witold Zembaczyński na ceremonii wręczenia zaświadczeń o wyborze
Witold Zembaczyński: Zakaz handlu oderwany od rzeczywistości
Witold Zembaczyński: Polska armia zyska autonomię strategiczną
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Iwona Śledzińska-Katarasińska
Iwona Śledzińska-Katarasińska o nowej ustawie o zbiorowym zarządzaniu
Grzegorz Woźniak
Grzegorz Woźniak o Centralnym Porcie Komunikacyjnym i spółce celowej
Włodzimierz Nykiel
Włodzimierz Nykiel: niechlujne ustawodawstwo krytykowane w Sejmie
Piotr Babinetz
Piotr Babinetz przedstawia 7 poprawek do ustawy o prawach autorskich
Agnieszka Ścigaj
Agnieszka Ścigaj o gwarancji powrotu do warsztatów terapii zajęciowej
Waldy Dzikowski
Waldy Dzikowski pyta o status pałacu w Sieniawie
Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, chciałem poinformować tutaj Pana Posła, który przede mną występował, że ta poprawka jest dwuczłonowa. Po pierwsze odebrać Wam pieniądze do końca kadencji, bo nawet jakbyście nie dostawali pensji, to nie zrekompensuje tych nagród. A drugi cząst zakłada, że od przyszłej kadencji, tej normalnej kadencji Sejmu, wynagrodzenia będą stanowić trzykrotność średniej płacy w gospodarce. Czyli żeby uzależnić wynagrodzenia posłów od tego, w jaki sposób wiedzie się Polakom. I to jest uczciwy sposób. I trzeba powiedzieć, że to jest odpowiedzialne podejście do państwa, bo niestety posłowie, którzy dzierżą władzę, a jednocześnie będą raptownie zarabiać mniej, a decydują o tym, w jaki sposób publiczny pieniądz będzie redystrybuowany, są bardziej podatni na korupcję. I to jest niebezpieczne. Jest taki jeden kraj, Włochy, w którym było podobne zjawisko i tam zdecydowano, że trzeba płacić więcej politykom, bo ulegają korupcji. I niestety to nie my, opozycja, dzielimy kasę publiczną, tylko wy. I niestety to do was będą przychodzić z różnymi nieporalnymi propozycjami. Więc ja powtarzam, zero pieniędzy za tą chnąność. Przystępujemy do głosowania. Kto z pań i panów posłów jest za...